Facebook Google+ Twitter

„New York Times”: Łódź kwitnie

Na stronach „New York Timesa” można znaleźć artykuł chwalący polskie dokonania w czasie kryzysu. Według autora, Polska, jako jedyny kraj regionu, świetnie sobie radzi z globalnym kryzysem ekonomicznym, a polskie miasta przeżywają reemigrację.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Centrum_Ksi%C4%99gowo%C5%9Bci_Philipsa_w_%C5%81odzi.jpgKilka dni temu premier Donald Tusk z ministrem finansów Jackiem Rostowskim „przyszli się chwalić polskim sukcesem”. Mowa tu oczywiście o konferencji prasowej na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych i słynnej czerwonej mapie Europy, na której Polska, jako jedyny kraj wyróżniona jest zielonym kolorem. Ma on, w przeciwieństwie do agresywnego czerwonego, symbolizować stabilność i mocne nerwy polskiej gospodarki. Podczas gdy wszystkie czerwone pola ozdobione są minusem Polska wychodzi na plus, na plus 1,1 proc. O tyle według oficjalnych doniesień wzrósł PKB w Polsce w drugim kwartale 2009 roku.

Dla przypomnienia PKB, jeden z najczęściej używanych mierników ekonomicznych w trakcie globalnej recesji, oznacza wartość dóbr i usług finalnych (czyli np. przy wydawaniu gazet nie uwzględnia się kosztów farby drukarskiej; inaczej dobra finalne to te nabywane przez konsumenta) wytworzonych na terytorium danego kraju w określonym czasie. Według premiera wzrost PKB to w głównej mierze zasługa nas Polaków, producentów i konsumentów.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Gillette_Lodz.jpgJak przypomina jednak „New York Times”, powołując się na rozwój Łodzi, to także zasługa zagranicznego kapitału. Procter & Gamble, Fujitsu i Infosys Technologies to jedni z największych pracodawców w tym mieście. Ponadto ta pierwsza firma zamierza w niedługim czasie otworzyć kolejną swoją fabrykę na terenie Łodzi. Do podobnego posunięcia przygotowuje się także znana na całym świecie IKEA. Jednak prawdziwym miłym prezentem dla mieszkańców Łodzi będzie fabryka Della, produkująca podzespoły do komputerów. Według wstępnych szacunków ma ona dać około 3 tys. nowych miejsc pracy.

Nic dziwnego, że bezrobocie w Łodzi spada i obecnie kształtuje się na poziomie ok. 8 proc. W Polsce według najnowszych danych GUS-u stopa bezrobocia wynosi 10,8 proc. Choć oczywiście nie obyło się bez kontrowersji odnośnie nowej fabryki Della. Irlandczycy, skąd Dell się przenosi, oskarżali polski rząd o niedozwolone subsydia na rzecz Della, co według nich było głównym powodem likwidacji irlandzkiej fabryki. Dell odpiera zarzuty, twierdząc, że dostępność do rynku europejskiego i wykwalifikowana siła robocza były głównymi motorami decyzji o zmianie siedziby. W jej wyniku wielu Polaków pracujących w Dellu w Irlandii miało możliwość powrotu do kraju i kontynuowania pracy w rodzimym środowisku. „NYT” cytuje jednego z takich pracowników: „Lepiej jest żyć i pracować w swoim rodzinnym mieście (...) możesz wtedy widywać rodzinę i przyjaciół znacznie częściej niż trzy razy do roku”. Miejmy nadzieję, że wzrost PKB także będziemy widywać częściej...

Obecnie wszyscy cieszą się tym zielonym wzrostem PKB o 1,1 proc., a niektórzy ekonomiści przewidują nawet, że w ostatnim kwartale będzie nawet jeszcze lepiej. Na tle tych wszystkich wymienionych wyżej łódzkich inwestycji niepokoić może jednak fakt, że od 2003 roku Polska zanotowała pierwszy spadek inwestycji firm i to o 2,9 proc. Jest to zapewne spowodowane paniką jaka towarzyszyła początkom kryzysu w Polsce, kiedy to zagraniczni inwestorzy wycofywali swój kapitał z naszego kraju. Może zatem warto posłuchać byłego wiceministra finansów, który powiedział „Gazecie Wyborczej”, że „nie ma co się podniecać, że teraz będziemy już szybko szli w górę”. Tym bardziej, że mało obiecujące są także prognozy naszego deficytu budżetowego. Kryteria konwergencji, czyli kryteria wejścia do strefy euro, określają maksymalny poziom deficytu na 3 proc. PKB. Tymczasem w najbliższych latach Polska ma podobno przekroczyć tą wartość dwukrotnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dziękuję bardzo za zaproszenie, jak będę w Łodzi to chętnie skorzystam. Jak państwo mogą zauważyć w tytule jest NYT, który twierdzi, że Łódź rozkwita. Ja sam o tym nie jestem przekonany i rzeczywiście wiem, że wiele osób z Łodzi dojeżdża do pracy do Warszawy i z taśmą produkcyjną i też się zgadzam. Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oby, Danielu, Twoje słowa były prorocze. A póki co - proponuję by jednym z punktów programu oprowadzania Rafała po Łodzi był np. Księży Młyn i sąsiadujące z nim ruiny wielkiej tkalni, gdzie gościł przecież w roku 1987 Jan Paweł II. Faktycznie. Nowa fontanna przed Teatrem Wielkim, oraz choćby zjeżdżalnia na Fali - to trochę za mało by powiedzieć, że nasze miasto kwitnie i rozkwita dalej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafale zapraszam do Łodzi... Oprowadzimy Ciebie po mieście i zobaczysz, że mimo wszystko to miasto nadal stoi w miejscu niż kwitnie. Może od czasu do czasu zbudują jakąś fontannę, wybudują nowe miejsca pracy, ale nie nazwałbym tego rozkwitem :-] Kilka tysięcy mieszkańców jeździ do Warszawy pracować, dlaczego...? Rozkwitu jeszcze nie ma. Rozkwit dopiero przed nami...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Markiem. Łódź to przede wszystkim dostarczyciel taniej siły roboczej do pracy na taśmie produkcyjnej. Autora artykułu zapraszam do Łodzi. Niech zobaczy całe kwartały śródmiejskich ulic, które powoli zamieniają się w ruinę. Taki stan dotyczy także budynków zabytkowych, które świadczą przecież i o historii mojego miasta i o jego aktualnej kondycji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja jakoś nie widzę, żeby Łódź kwitła. Bezrobocie w Łodzi spada, bo wykształceni ludzie uciekają za granicę. A niedawno zbudowane zakłady oferują pracę niemal wyłącznie przy taśmie i to za głodową pensję .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.