Facebook Google+ Twitter

Newspeak i Hate Speech. O nowomowie

"Nie istnieje człowiek, sprawa, zjawisko, a nawet żadna rzecz, dopóty, dopóki w sposób swoisty nie zostały nazwane. Władzą jest więc moc swoistego nazywania ludzi, spraw, zjawisk i rzeczy tak, aby te określenia przyjęły się powszechnie".

Hasła "przyjaźni i tolerancji" zawsze były nośne. Zwłaszcza jeżeli chodzi o wdrażanie mechanizmów nowomowy. / Fot. INGSOC, "1984"/domena publicznaSłowa te, które wypowiedział Zbigniew Nienacki i umieszczone na wstępie bodajże jego najwybitniejszej powieści "Dagome Iudex" zdają się doskonale tłumaczyć mechanizmy zarówno nowomowy, jak i mowy nienawiści. Nowomowa wszak wychodzi z założenia, że człowiek myśli i konotuje rzeczywistość za pomocą języka, dąży do jego minimalizacji i wieloznaczeniowości słownictwa, by zachować jedynie te pojęcia, które służą wyrażaniu pożądanych i "jedynie słusznych" treści. Eliminuje więc konwencjonalne znaczenie słów, nadając im nowe lub zastępując neologizmami i związkami wyrazowymi pozbawionymi logiki. W efekcie prymitywizowanie języka służy zubożeniu i ograniczeniu myślenia, stanowiąc - w szeroko rozumianej propagandzie - narzędzie manipulacji ludzkimi zachowaniami i nastrojami społecznymi. Nowomowa zatem jest zjawiskiem nie tylko językowym, ale i mentalnym.

Czytaj także: Na cześć polskiej nowomowy

Mowa nienawiści, będąca niejako jednym z aspektów owego społeczno-językowego zjawiska, jakim jest "nowomowa", działa w sposób zbliżony. Otóż ponownie nazywając rzecz, osobę czy zjawisko, nadając mu nazwę odpowiednio nacechowaną negatywnym oddźwiękiem sprawia się, iż owe imputowane cechy w oczach opinii publicznej stają się faktem. Stosuje się tutaj zwyczajowo „słowa klucze”. Wyrazy, które istniejąc na przestrzeni lat jednoznacznie kojarzą się w określony sposób, kryją za sobą zdecydowany przekaz - z racji na zaszłość cywilizacyjną, historyczną czy obyczajową. Za doskonały przykład posłuży słowo "cwel". W patriarchalnej cywilizacji Okcydentu "cwel", czyli zgwałcony mężczyzna, w odróżnieniu od zgwałconej kobiety nie jest otoczony współczuciem czy opieką. Staje się obiektem pozbawionym jakiejkolwiek empatii wzgardy, dlatego też, nazywając homoseksualistę w ten sposób, zarazem wrzucamy mu na barki spory ładunek negatywnych emocji. Warto przy tym pamiętać, że słowo "pedał" tylko z pozoru wydaje się łagodniejsze. Niestety, niesie ze sobą podobny zestaw skojarzeń, a w efekcie podobną pogardę czy reakcje społeczną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Byłoby inaczej. Gdyby faszyzm wygrał, w myśl zasady "zwycięzca pisze historie", synonimem najgorszej mendy stałby się np. "komunista". Zresztą piszę o tym dwa czy trzy zdania dalej, stąd nie wiem po co to pytanie. Natomiast z tekstu wynika, panie/ni "kukunamuniu", że w Polskim sądownictwie niejako "mowa nienawiści" jest nielegalna, a słowo "faszyzm" już dawno straciło pierwotne znaczenie stając się kwintesencją tych paragrafów.

A, i partie faszystowskie rządziły nie tylko w Hiszpanii, Włoszech czy Niemczech. Hiszpański faszyzm miał mniej wspólnego z faszyzmem III Rzeszy, niż rządy Polskiej sanacji z rządami faszystów w Niemczech.

Komentarz został ukrytyrozwiń
GordonW
  • GordonW
  • 10.11.2011 06:59

Chyba nie chodzi o to czy byloby lepiej. Mysle, ze chodzi o to ze zwyciezcow sie nie sadzi. Przeciez komunizm wygral i byl, nawet jeszcze jest to tu to tam, gloryfikowany, zas faszyzm nie. Ja przynajmniej tak to zrozumialem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kukunamuniu
  • kukunamuniu
  • 10.11.2011 03:19

Co za bełkot!!!!Co wynika z niego? Jakie przesłanie? Negatywne określenia jak świat światem istniały i będą istnieć. W Polsce powojennej jeszcze do lat siedemdziesiątych niemieckich zbrodniarzy wojennych nazywano powszechnie hitlerowcami. Faszystowskie partie istniały prawie w każdym państwie europejskim i nie tylko, a żądziły w Hiszpanii, Włoszech i oczywiscie w Niemczech. Słowo nazista zastąpiło hitlerowca wraz z amerykanizacją polskiego języka. I jak ich zwał to zwał nie zmienia faktu, że była to hańba dla ludzkości chyba najwększa w całych jej dziejach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cytuję:
"Pozwolę sobie teraz na stosunkowo kontrowersyjne stwierdzenie -
otóż największą zbrodnią faszyzmu był fakt, że przegrał on wojnę."
- Czyli jakby faszyści wygrali wojnę, to by się okazało, że to jednak miła przyjazna ideologia? Wbrew pozorom czytam ze zrozumieniem. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
cassandrah.
  • cassandrah.
  • 09.11.2011 21:52

" Grzegorz Wink Dzisiaj 21:12

Rozumiem z tego artykułu, że jakby faszyści wygrali wojnę to by było dobrze?"

Widzę, że brak fundamentalnej wiedzy, jaką jest CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM. Gratuluję "nietuzinkowej spostrzegawczości", a na serio-współczuję głupoty.

Komentarz został ukrytyrozwiń
cassandrah.
  • cassandrah.
  • 09.11.2011 21:51

Widzę, że brak fundamentalnej wiedzy, jaką jest CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM. Gratuluję "nietuzinkowej spostrzegawczości", a na serio-współczuję głupoty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem z tego artykułu, że jakby faszyści wygrali wojnę to by było dobrze?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.