Pozycja materiału w rankingach:
"Nie istnieje człowiek, sprawa, zjawisko, a nawet żadna rzecz, dopóty, dopóki w sposób swoisty nie zostały nazwane. Władzą jest więc moc swoistego nazywania ludzi, spraw, zjawisk i rzeczy tak, aby te określenia przyjęły się powszechnie".
Słowa te, które wypowiedział Zbigniew Nienacki i umieszczone na wstępie bodajże jego najwybitniejszej powieści "Dagome Iudex" zdają się doskonale tłumaczyć mechanizmy zarówno nowomowy, jak i mowy nienawiści. Nowomowa wszak wychodzi z założenia, że człowiek myśli i konotuje rzeczywistość za pomocą języka, dąży do jego minimalizacji i wieloznaczeniowości słownictwa, by zachować jedynie te pojęcia, które służą wyrażaniu pożądanych i "jedynie słusznych" treści. Eliminuje więc konwencjonalne znaczenie słów, nadając im nowe lub zastępując neologizmami i związkami wyrazowymi pozbawionymi logiki. W efekcie prymitywizowanie języka służy zubożeniu i ograniczeniu myślenia, stanowiąc - w szeroko rozumianej propagandzie - narzędzie manipulacji ludzkimi zachowaniami i nastrojami społecznymi. Nowomowa zatem jest zjawiskiem nie tylko językowym, ale i mentalnym.Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.00)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Gustaw Czarnobór 10.11.2011 12:49
Byłoby inaczej. Gdyby faszyzm wygrał, w myśl zasady "zwycięzca pisze historie", synonimem najgorszej mendy stałby się np. "komunista". Zresztą piszę o tym dwa czy trzy zdania dalej, stąd nie wiem po co to pytanie. Natomiast z tekstu wynika, panie/ni "kukunamuniu", że w Polskim sądownictwie niejako "mowa nienawiści" jest nielegalna, a słowo "faszyzm" już dawno straciło pierwotne znaczenie stając się kwintesencją tych paragrafów.
A, i partie faszystowskie rządziły nie tylko w Hiszpanii, Włoszech czy Niemczech. Hiszpański faszyzm miał mniej wspólnego z faszyzmem III Rzeszy, niż rządy Polskiej sanacji z rządami faszystów w Niemczech.
GordonW 10.11.2011 06:59
Chyba nie chodzi o to czy byloby lepiej. Mysle, ze chodzi o to ze zwyciezcow sie nie sadzi. Przeciez komunizm wygral i byl, nawet jeszcze jest to tu to tam, gloryfikowany, zas faszyzm nie. Ja przynajmniej tak to zrozumialem.
kukunamuniu 10.11.2011 03:19
Co za bełkot!!!!Co wynika z niego? Jakie przesłanie? Negatywne określenia jak świat światem istniały i będą istnieć. W Polsce powojennej jeszcze do lat siedemdziesiątych niemieckich zbrodniarzy wojennych nazywano powszechnie hitlerowcami. Faszystowskie partie istniały prawie w każdym państwie europejskim i nie tylko, a żądziły w Hiszpanii, Włoszech i oczywiscie w Niemczech. Słowo nazista zastąpiło hitlerowca wraz z amerykanizacją polskiego języka. I jak ich zwał to zwał nie zmienia faktu, że była to hańba dla ludzkości chyba najwększa w całych jej dziejach.
Grzegorz Wink 09.11.2011 23:41
Cytuję:
"Pozwolę sobie teraz na stosunkowo kontrowersyjne stwierdzenie -
otóż największą zbrodnią faszyzmu był fakt, że przegrał on wojnę."
- Czyli jakby faszyści wygrali wojnę, to by się okazało, że to jednak miła przyjazna ideologia? Wbrew pozorom czytam ze zrozumieniem. :)
cassandrah. 09.11.2011 21:52
" Grzegorz Wink Dzisiaj 21:12
Rozumiem z tego artykułu, że jakby faszyści wygrali wojnę to by było dobrze?"
Widzę, że brak fundamentalnej wiedzy, jaką jest CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM. Gratuluję "nietuzinkowej spostrzegawczości", a na serio-współczuję głupoty.
cassandrah. 09.11.2011 21:51
Widzę, że brak fundamentalnej wiedzy, jaką jest CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM. Gratuluję "nietuzinkowej spostrzegawczości", a na serio-współczuję głupoty.
Grzegorz Wink 09.11.2011 21:12
Rozumiem z tego artykułu, że jakby faszyści wygrali wojnę to by było dobrze?
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)