Facebook Google+ Twitter

NHL: Anaheim podcięło Skrzydła z Detroit, Maple Leafs uległo Szablom

W poniedziałek obudzili się mistrzowie poprzedniego sezonu. Kibice w Honda Center mieli wreszcie powody do dumy - Anaheim Ducks pokonało najlepszą drużynę Konferencji Zachodniej - Detroit Red Wings. Tego samego dnia drużyna Buffalo Sabers po wyrównanym meczu zwyciężyła z Toronto Maple Leafs.

Wczoraj rozegrano tylko trzy spotkania w lidze NHL, ale ilością bramek i emocji można by obdarować znacznie więcej spotkań. To nie był dobry dzień dla bramkarzy - w trzech rozegranych spotkaniach padły aż 24 gole.

Podcięte "Skrzydła" Detroit Red Ducks


Mecz rozpoczął się mocnym uderzeniem ze strony „Kaczorów”. Już w drugiej minucie pierwszej tercji Dominika Haska pokonał Kent Huskins i "Kaczory" wyszły na prowadzenie. Jednak w 7. minucie gry do remisu doprowadził będący w rewelacyjnej formie na początku tego sezonu Kris Draper (7 goli w sezonie). Gospodarze poszli za ciosem i trzy minuty później grając w liczebnej przewadze, Chris Kunitz wprowadził krążek do bramki. Druga tercja jeszcze bardziej poprawiła humory fanom Anaheim Ducks. W 26. minucie spotkania Andy McDonald podwyższył wynik na 3:1. Jednak ostatnie dziesięć minut tej tercji należało do napastników Red Wings. Najpierw w 32. minucie Henrik Zetterberg a dwie minuty później Brian Rafalski doprowadzili do wyrównania. Taki rezultat utrzymał się do końca drugiej części spotkania.

W trzeciej odsłonie spotkania, gospodarze utrzymali świetną postawę i poszli za ciosem. Niesieni dopingiem ponad 17 tys. kibiców nie dali żadnych szans drużynie przyjezdnych. W 50. minucie krążek do bramki Detroit posłał Samuel Pahlson (Anaheim grało w osłabieniu). Wykorzystując przewagę, na 5:3 podwyższył Corey Perry, zmniejszając przewagę Anaheim. Wynik spotkania na 5 sekund przed końcem ustalił Sean O'Donnell umieszczając krążek w pustej bramce "Czerwonych Skrzydeł" – goście wycofali bramkarza. Opuszczając Honda Center fani Ducks zastanawiali się czy ten wynik pozwoli przełamać się na dobre Anaheim, czy to tylko przysłowiowy "wypadek przy pracy".

"Klonowe Liście" opadły po dogrywce


Kolejnym interesującym poniedziałkowym spotkaniem był mecz Toronto Maple Leafs z Buffalo Sabers. Ponad 18 tys. widzów przybyło do HSBC Arena w Buffalo, aby dopingować ich ulubieńców w starciu z gośćmi z Kanady. Już pierwsza tercja zapowiadała wielkie emocje i bardzo wyrównany bój. Bilans strzałów to 10 do 9 na korzyść gości i to właśnie ten jeden strzał dał Maple Leafs bramkę. Krążek do bramki posłał Simon Gamache, pokonując Jocelyna Thibaulta w 16. Minucie spotkania. W 26. minucie środkowy napastnik Maple Leafs podwyższył na 2:0. Gospodarzom nie pomógł fanatyczny doping kibiców ani to, że w tej tercji to oni oddali więcej strzałów na bramkę gości (10-8).

Do trzeciej tercji przystępowali Sabers z nożem na gardle i okazało się to dobrą motywacją. Wprawdzie początek tej odsłony był jeszcze niemrawy, ale przełom nastąpił w 49. minucie spotkania. Wtedy
w odstępie 30 sekund Buffalo wyrównało stratę do Leafs za sprawą goli Adama Maira i Jasona Pominville'a. Goście szybko otrząsnęli sie po tym ciosie i w 51. minucie ponownie objęli prowadzenie podwyższając na 3:2. Bramkarza Buffalo pokonał Chad Kilger. Trzy minuty później po akcji skrzydłowego gospodarzy Thomasa Vaneka, krążek z bramki Toronto wyciągał bramkarz Andrew Raycroft. Riposta drużyny z Kanady była natychmiastowa. Chad Kilger 35 sekund później strzela na 4:3 dla gości. Gospodarze rzucili się szaleńczo do odrabiania jednobramkowej straty. Na trzy minuty przed końcem spotkania, Jochen Hecht wyrównał na 4:4. O losach spotkania zadecydował dodatkowy czas gry. Niesieni dopingiem swoich fanów gracze Buffalo dobili swoich rywali w 5 min. dogrywki dzięki trafieniu Alesa Kotalika.

Wyniki i strzelcy bramek w poniedziałek, 15 października 2007:

Buffalo Sabres - Toronto Maple Leafs 5:4 (po dogrywce)

Buffalo: A.Mair, J.Pominville, T.Vanek, J.Hecht, A.Kotalik
Toronto: C.Kilger, N.Antropov, S.Gamache

Anaheim Ducks - Detroit Red Wings 6:3

Anaheim: K.Huskins, C.Kunitz, A.McDonald, S.Pahlson, C.Perry, S.O'Donnell
Detroit: K.Draper, H.Zetterberg, B.Rafalski

Vancouver Canucks - San Jose Sharks 2:4

Vancouver: T.Pyatt, H.Sedin
San Jose: S.Bernier, J.Pavelski, J.Thornton, J.Cheechoo

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.