Facebook Google+ Twitter

NHL: Atlanta rozgromiona. Kolejna porażka Detroit

Atlanta Thrashers nie będą mile wspominali piątkowej wyprawy do Caroliny. "Drozdy" uległy "Huraganom", aż 1:7. Kolejną porażkę w ostatnich tygodniach poniosła najlepsza drużyna ligi. Detroit tym razem uległo po dogrywce St. Louis Blues.

W pięściarskim pojedynku na tafli napastnik New Jersey Devils Rod Pelley P i Josef Vasicek C z New York Islanders w meczu ligi NHL rozegranym w Newark. Wyspiarze wygrali spotkanie 3:1. / Fot. EPA/ PETER FOLEYWysokie zwycięstwo odnieśli minionej nocy hokeiści Carolina Hurricanes. Ich ofiarą padła ekipa Atlanta Thrashers. „Huragany” przed własna publicznością rozgromili rywali 7:1. Blisko 18 tysięcy fanów hokeja zgromadzonych w RBC Center mogło zatem oklaskiwać efektowny tryumf swoich ulubieńców.

Spotkanie obfitowało nie tylko w wiele bramek, ale i przebiegało w bardzo brutalnej atmosferze. Sędziowie w całym spotkaniu nałożyli.....37 wykluczeń za naruszenie przepisów. Czterech graczy zostało w ogóle wykluczonych z gry. 21 z tych kar przypadło zespołowi Atlanty.

Nic dziwnego zatem, że gospodarze mieli ułatwione zadanie w zdobywaniu bramek. Pięć z siedmiu goli dla Canes padło podczas gry w przewadze. Po dwa trafienia dla gospodarzy zaliczyli Joeffrey Hamilton i Tuomo Ruutu. Honorowe trafienie dla Thrashers było dziełem Jima Slater’a po podaniu Colbi’ego Armstronga (gol w osłabieniu).

Bilans strzałów za całe spotkanie wyniósł 35 do 26 dla miejscowej ekipy. Do dobrej gry swoich obrońców dostosował się także goalkeeper Caroliny Cam Ward, który wychwycił 26 uderzeń rywali. Swojego dnia za to nie miał Johan Hedberg. Bramkarz gości dostosował się poziomem gry do swoich partnerów z pola i siedmiokrotnie wyjmował krążek z siatki.

Po tym spotkaniu Carolina Hurricanes prowadzą w Southeast Division z 90 pkt. (trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej), zaś Atlanta Thrashers ma na koncie 72 „oczka” i zajmuje 4 lokatę w tej samej grupie bez szans na grę w play off.

Red Wings znowu przegrali



Kolejną porażkę w ostatnich tygodniach ponieśli gracze Detroit. Tym razem po dogrywce ulegli na własnej tafli 4:3 zespołowi St. Louis Blues. Kibice w Joe Louis Arena (ponad 20 tys.) przeżyło mocny zawód. Ich pupile mieli ogromną przewagę w liczbie oddanych strzałów (39 – 21), ale nie potrafili przełożyć tego na przewagę bramkową.

W barwach „Bluesmanów” prym wiódł duet Brad Boyes i Paul Kariya. Pierwszy z nich zdobył dwa gole (40 trafień w sezonie) i jedna asysta, zaś drugi zaliczył trzy asysty (45 w sezonie). W barwach „Czerwonych Skrzydeł” na uwagę zasługuje wyczyn Pawła Datsyuk i Henrika Zetterberg. Obaj gracze zapisali na swoim koncie meczowym po trzy asysty. Dwa gole dla gospodarzy zdobył Johan Franzen (25 trafień w bieżącym sezonie). Warto także wspomnieć o bramkarzu gości, który obronił 36 z 39 strzałów Detroit. Tego wieczoru między słupkami bramki przyjezdnych stał Manny Legace.

St. Louis prowadziło już 2:0 w tym spotkaniu, jednak gospodarze zdołali się podnieść i regulaminowy czas gry zakończyć wynikiem 3:3. Do remisu doprowadził na cztery minuty przed końcem Johan Franzen, po akcji Pawła Datsyuk i Henrika Zetterberg. Losy spotkania rozstrzygnęły się w trzeciej minucie dodatkowego czasu gry. Wtedy to Paul Kariya zagrał spod niebieskiej linii do Brada Boyes’a i ten z prawego bulika pokonał Chrisa Osgood’a. Był to jedyny strzał w dogrywce.

Detroit Red Wings mimo porażki utrzymali prowadzenie w Grupie Centralnej i Konferencji Zachodniej. Mają oni na koncie 109 punktów. Ekipa Blues z dorobkiem 74 pkt. zamyka tabelę Central Division (bez szans na grę w play off).

To już ostatni tydzień.



Przed nami ostatni tydzień rozgrywek regular season. Drużynom zostało do rozegrania od 3 do 5 spotkań. Ciągle nie wiadomo, kto i z jakiego miejsca przystąpi do walki o Puchar Stanley’a. Zatem najbliższe spotkania zapowiadają się niezwykle interesująco.

Walka także toczy się o indywidualne trofea. Szanse na zwycięstwo klasyfikacji punktowej mają nadal Aleksander Owieczkin (Washington), który ma 107 punktów, oraz Jewgienij Małkin (Pittsburgh) – 103 pkt. Graczowi Capitals przypadnie za to już niemal na pewno korona króla strzelców. Obecnie Owieczkin ma 61 trafień, zaś drugi w tej klasyfikacji Ilja Kowalczuk (Atlanta) „tylko” 50. Wśród graczy z największą ilością asyst trwa cały czas wyrównany bój. Prowadzi Joe Thornton z San Jose z 65 asystami, ale gonią go Marc Savard (Boston) i Paweł Datsyuk (Detroit) z dorobkiem 63 ostatnich podań.

Wyniki spotkań i strzelcy bramek z 28 marca (piątek) 2008:

New Jersey – Philadelphia 5:4, karne
NJD: D. Oduya 2, J. Langenbrunner, B. Gionta
Phi: V. Prospal, J. Dowd, R. Jones, M. Knuble

Carolina – Atlanta 7:1
Car: J. Hamilton 2, T. Ruutu 2, E. Staal, J. Corvo, T. Letowski
Atl: J. Slater

Columbus – Nashville 0:2
Nsh: J. Hlavac, R. Bonk

Buffalo – Montreal 3:4, dogrywka
Buf: D. Stafford, N. Paetsch, D. Paille
Mtl: T. Plekanec 2, A. Kowaliew, C. Higgins

Detroit – St. Louis
3:4, dogrywka
Det: J. Franzen 2, B. Rafalski
SLB: B. Boyes 2, E. Johnson, A. McDonald

Minnesota – Vancouver 4:0
Min: P. M. Bouchard, M. Koivu, B. Burns, T. Fedoruk

Colorado – Edmonton 5:4, karne
Col: A. Brunette 2, J. Sakic, M. Hejduk
Edm: T. Gilbert, J. Stoll, C. Glencross, S. Gagner

Anaheim – San Jose 1:3
Ana: S. Niedermayer
SJS: P. Marleau, J. Roenick, C. Brown

Plan gier na 29 marca (sobota) 2008:

Boston – Ottawa
Los Angeles – Dallas
Toronto – Montreal
NY Islanders – Philadelphia
Florida – Washington
Tampa Bay – Carolina
St. Louis – Chicago
Calgary – Edmonton



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.