Facebook Google+ Twitter

NHL: Capitals dogonili Rangers

Znakomite spotkanie Washington Capitals i zwycięstwo 3:2 nad New York Rangers. Decydujące trafienie należało do Mike Greena. Krążek wylądował w siatce pięć minut przed końcową syreną.

Logo Washington Capitals / Fot. Paweł KaleskiHokeiści Washington Capitals pokonali w sobotni wieczór New York Rangers 3:2, na własnym lodowisku, czym wyrównali stan rywalizacji w play off na 2:2. Bohaterem spotkania został Mike Green, który zwycięską bramkę zdobył na 5 minut przed końcem gry.

Gracze ze stolicy USA, po nie najlepszym sezonie regularnym i awansie do rozgrywek o Puchar Stanleya, dopiero z 7. pozycji aktualnie poczynają sobie rewelacyjnie. Najpierw w pierwszej rundzie wyeliminowali obrońców tytułu z Bostonu, zaś obecnie idą łeb w łeb w rywalizacji z najlepszą drużyną regular season Konferenji Wschodniej. „Strażnicy” z Nowego Jorku w każdym meczu muszą wznosić się na wyżyny swoich umiejętności, aby stoczyć bój z Capitals, ale i to nie zawsze wystarcza do osiągnięcia sukcesu, czego najlepszym dowodem wspomniany mecz.

Dobry początek


18,5 tysiąca widzów w hali Verizon Center gorącym dopingiem zagrzewało swoich ulubieńców do walki. Podopieczni trenera Dale Huntera rozpoczęli od mocnego natarcia i całkowicie zdominowali wydarzenia na lodowisku w pierwszej tercji. Dość powiedzieć, że bilans strzałów wyniósł 14-3 dla Washington Capitals. Jednak mimo tak zdecydowanej przewagi gospodarze długo nie mogli pokonać świetnie dysponowanego bramkarza Rangers Henrika Lundqvista. Udało się to dopiero w 13. minucie gry, kiedy to bezpański krążek potężnym strzałem z dystansu do siatki posłał Aleksander Owieczkin. Było to zarazem 4 trafienie Rosjanina w tegorocznym play off.

Odpowiedź gości


Trener gości musiał wpłynąć bardzo mobilizująco na swoich podopiecznych w przerwie, bowiem już w pierwszej minucie po rozpoczęciu drugiej tercji do wyrównania doprowadził, po zamieszaniu podbramkowym, Artem Anisimow. Od tej pory gracze prowadzeni przez Johna Tortorelle za wszelką cenę pragnęli zdobyć kolejną bramkę. Jednak stojący w bramce miejscowych Braden Holtby bronił skutecznie. Ta nieskuteczność w ataku gości została skarcona w 32.minucie. wtedy to Jason Chimera wyłożył krążek przed bramkę, a tam czyhał na to Nicklas Backstrom. Szwedzki środkowy Waszyngtonu pokonał bramkarza Rangersów strzałem z nadgarstka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.