Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173246 miejsce

NHL: Colorado przerwało swoją serię porażek

Dzięki minimalnemu zwycięstwu nad "Nafciarzami" z Edmonton zespół Colorado Avalanche przerwał serię trzech porażek i wrócił na pozycję lidera w Northwest Division. W Ottawie kibice byli świadkami rzutów karnych i kolejnej wpadki Senators.

Fatalną serię notują obecnie hokeiści Ottawa Senators. W obecności ponad 20 tysięcy widzów zgromadzonych w Scotia Bank Place ulegli po rzutach karnych przeciętnie spisującej się w tym sezonie ekipie „Pingwinów” z Pittsburga. Spotkanie obfitowało w wiele emocjonujących momentów. Kibice obejrzeli wiele bramek i ostrych starć. Sędziowie nałożyli na graczy obu drużyn aż 16 kar. Wśród gości do wyróżniających się postaci w tym spotkaniu należał strzelec dwóch goli Ryan Malone. Dla gospodarzy była to druga porażka z rzędu (poprzednio 2:4 z Buffalo) i piąta w całym sezonie. Czy oznacza to, że najbliższe dni przyniosą słabsze występy „Senatorów”? Zapewne kibice Ottawy nie dopuszczają do siebie takiej myśli.

W pierwszej tercji więcej strzałów oddali przyjezdni (9-6), ale nie udało im się wygrać tego starcia. Oba zespoły jednak zdobyły bramki. Najpierw Luke Richardson idealnie zagrał do Jasona Spezzy i było 1:0 dla Senators. W 11. minucie gospodarze prowadzili już 2:0. Na ławce kar przebywał gracz Penguins – Jarkko Ruutu, zaś skuteczną akcję przeprowadzili Chris Kelly i Antonie Vermette. Na listę strzelców wpisał się zaś Chris Philips. Po tym golu w bramce gości Marca Andre Fleuri’ego zmienił Dany Sabourin.

Szybkie objęcie prowadzenia wyraźnie zdekoncentrowało gospodarzy. Gracze z Pittsburgh skrzętnie to wykorzystali. W 19. minucie Petr Sykora obsłużył Jewgienija Małkina i ten pokonał Martina Gerber’a. Już kilkanaście sekund później był remis. Sidney Crosby zagrał do Ryana Malone’a i ten wpakował krążek do siatki.

Początek drugiego starcia to kolejny gol dla „Pingwinów”. Indywidualną akcją popisał się Jordan Staal. Zagrał krążek do Tylera Kennedi’ego i ten pokonał goalkeepera gospodarzy. Jednak niesieni dopingiem swoich fanów Senators nie składali broni. W 35. minucie udało im się wyrównać. Akcję Daniela Alfredssona i Wadea Redden’a skutecznie wykończył Jason Spezza. Już 120 sekund później młody gwiazdor Ottawy Dany Heatley ponownie dał prowadzenie miejscowym (gol w przewadze). Tym razem asystowali Jason Spezza i Daniel Alfredsson. Tak więc mimo fatalnego końca pierwszej tercji i nie lepszego początku drugiej, „Senatorzy” przystąpili do ostatniej odsłony z przewagą jednego trafienia.

Nim widzowie ponownie zajęli wygodnie swoje miejsca na trybunach po przerwie, Ottawa prowadziła już 5:3. Chris Neil i Andrej Meszaros skutecznie rozegrali krążek, a na listę strzelców wpisał się Christoph Schubert. Gracze Senators rozpoczęli prawdziwy szturm bramki przyjezdnych. W trzecim starciu oddali aż 18 strzałów przy 8 „Pingwinów”. Jednak kibice miejscowych przecierali oczy ze zdumienia. Gospodarze grali bardzo nieskutecznie, a do tego rewelacyjnie spisywał się w bramce Penguins Dany Sabourin. Przez tak wielkie zaangażowanie w ataku „Senatorom” brakowało sił w obronie. Zapłacili za to wysoką cenę, jak się okazało. W 46. minucie grający w liczebnej przewadze Penguins (kara dla Chrisa Neil’a za zahaczanie) zdobyli kontaktową bramkę. Po zagraniu Siergieja Bonczara trafienie zaliczył Ryan Malone. Już chwilę później na tablicy świetlnej widniał remis. Colby Armstrong wyłożył „gumę” do Siergieja Gonczara i Martin Gerber musiał wyciągać krążek z bramki. Mimo ogromnego naporu gospodarzy wynik do końca nie uległ już zmianie.

W dogrywce nie udało się żadnej z ekip przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Aktywniejsi byli Senators, którzy trzy razy próbowali strzelić gola. „Pingwiny” nie oddały żadnego strzału w dodatkowym czasie gry. O ostatecznym wyniku spotkania zadecydować miały zatem rzuty karne. W nich potrzebne było pięć serii do wyłonienia zwycięzcy. Wynik meczu ustalił Jarkko Ruutu.

Bohater zwycięzców Ryan Malone po meczu powiedział w wywiadzie dla sieci ESPN: ”Zawsze kiedy gramy z nimi jest to bardzo ciekawe przeżycie. W ataku ich drużyna jest wystarczająco dobra by być obecnie najlepszą w lidze. To zwycięstwo to wielka sprawa dla nas”.

Ottawa Senators z 33 punktami (najlepszy bilans w całej lidze) lideruje w Southeast Division, zaś Pittsburgh Penguins są na piątym miejscu w Grupie Atlantyckiej z 20 punktami.

Colorado znowu wygrywa


Hokeista Colorado Avalanche Kurt Sauer. / Fot. PAP/ EPA/LARRY W. SMITHBardzo zacięte spotkanie obejrzeli fani hokeja w Rexall Place, gdzie zmierzyły się ekipy Edmonton Oilers i Colorado Avalanche. Minimalnie lepsi okazali się przyjezdni, tym samym przerwali swoją fatalną serię trzech wysokich porażek z rzędu. Występujący w barwach Avalanche Wojtek Wolski spędził na lodzie prawie 13 minut. W tym czasie oddał dwa strzały i zaliczył jedną asystę (9 w sezonie).

W pierwszej tercji żadna z drużyn nie uzyskała przewagi i obie starały się grać zachowawczo. Jednak w 7. minucie przyjezdni zdołali wyjść na prowadzenie. Ryan Smyth zagrał do Karlisa Skrastinsa i ten pokonał ładnym strzałem Mathieu Garon’a. Po kwadransie gry swoją bramkę zdobyli także gospodarze. Ales Hemsky obsłużył będącego ostatnio w dobrej formie Shawna Horcoff’a i ten umieścił krążek w bramce Petera Budaja. Było to trafienie w przewadze, bowiem na ławce kar przebywał kapitan gości Joe Sakic (kara za zahaczanie).

Druga tercja przebiegała pod znakiem zdecydowanej dominacji Colorado. Bilans strzałów 16-2 dla „Lawin” mówi sam za siebie. W 27. minucie John Michael Liles i Paul Stastny umiejętnie rozegrali krążek, który trafił na kij Milana Hejduka. Czeski napastnik Avalanche nie miał problemów ze zdobyciem gola. Jednak dosłownie chwilę później Oilers zaskoczyli gości ładną akcją. Shawn Horcoff zagrał do Alesa Hemski’ego i sędzia mógł pokazać na środek lodowiska. Napór Colorado nie słabł i przyniósł jeszcze jedno powodzenie. W 30. minucie spotkania Paul Stastny podał do Wojtka Wolskiego, a ten wyłożył „gumę” Markowi Svatosowi i po strzale tego ostatniego, Mathieu Garon po raz trzeci w tym meczu wyciągał krążek ze swojej bramki. Oprócz bramek druga tercja obfitowała w wiele ostrych starć. Aż siedmiokrotnie zawodnicy obu ekip przekraczali przepisy i arbitrzy zmuszeni byli odsyłać ich na ławkę kar.

Trzecia tercja nie przyniosła zmiany rezultatu. Bilans strzałów wyniósł 8-7 dla Avalanche. Edmonton próbowało jeszcze szczęścia wycofując swojego goalkeepera w końcówce meczu, ale przyjezdni umiejętnie i skutecznie obronili swoją przewagę.

Po meczu satysfakcji nie ukrywał coach „Lawin” Joel Quenneville: ”Udało nam się przerwać bardzo nieudaną sesję wyjazdową w tym meczu. Przed dzisiejszym meczem ponieśliśmy trzy wysokie porażki, co było żałosnym spektaklem. Ale dzięki temu zwycięstwu nadal mamy pierwsze miejsce i to nas bardzo motywuje”.

Dzięki temu zwycięstwu Colorado Avalanche wróciło na pozycję lidera w Northwest Division z 25 punktami. Edmonton Oilers jest piąte w tej samej Dywizji z 17 „oczkami”

Wyniki i strzelcy bramek 22 listopada (czwartek) 2007:

Ottawa – Pittsburgh 5:6, karne
Ott: J.Spezza 2, C.Philips, D.Heatley, C.Schubert
Pit: R.Malone 2, J.Małkin, T.Kennedy, S.Gonczar

Nashville – Detroit 3:2
Nash: J.Arnott, R.Bonk, M.Erat
Det: J.Franzen, H.Zetterberg

Calgary – Chicago 1:2
Cal: J.Iginla
Chi: J.Dowell, P.Sharp

Edmonton – Colorado 2:3
Edm: S.Horcoff, A.Hemsky
Col: K.Skrastins, M.Hejduk, M.Svatos

Plan gier na 23 listopada (piątek) 2007:

Columbus – Minnesota
Anaheim – Phoenix
Carolina – Tampa Bay
Buffalo – Montreal
Atlanta – New Jersey
Florida – NY Rangers
St.Louis – Vancouver
Dallas – Toronto
Boston – NY Islanders
Philadelphia - Washington

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.