Facebook Google+ Twitter

NHL: Detroit ciągle najlepsze

Swoje 24. zwycięstwo w tym sezonie odnotowała ekipa Detroit Red Wings. Po rzutach karnych "Czerwone Skrzydła" pokonały Washington Capitals. Colorado wygrywa w Los Angeles. Wojtek Wolski najaktywniejszy.

Bramkarz Florida Panthers Craig Anderson w akcji podczas meczu hokejowej ligi NHL z Boston Bruins, 29 bm. (gj) / Fot. PAP/EPA/RHONA WISE / Fot. RHONA WISENadal swoją zwycięską passę kontynuuje najlepsza drużyna obecnego sezonu. Detroit Red Wings, bo o nich mowa odnieśli dziewiąte zwycięstwo w ostatnich dziesięciu spotkaniach. Na swoim koncie mają już 24 tryumfy od początku tegorocznego Regular Season. Tym razem w pokonanym polu zostali hokeiści Washington Capitals. „Stołeczni” jednak tanio skóry nie sprzedali. Stawili faworyzowanej ekipie „Czerwonych Skrzydeł” zacięty opór i ulegli dopiero po rzutach karnych 4:3. Oznacza to, że mimo porażki w tabeli będą mieli dopisany jeden punkt za ten mecz.

Początek spotkania był udany dla gospodarzy, bowiem na prowadzenie wyprowadził ich Tomas Holmstroem (asysty: Nicklas Lidstroem i Paweł Datsyuk). Jednak pierwsza tercja zakończyła się ostatecznie zwycięstwem gości. Najpierw wyrównał Aleksander Owieczkin (24 gol w sezonie), zaś później trafił Jeff Schulz.

O wyrównanym przebiegu spotkania nich świadczy bilans strzałów w całym meczu 30 – 30. Zawodnicy obu drużyn byli odsyłani przez sędziów jedenaście razy na ławkę kar.

Mimo ambitnej postawy przyjezdnych, gospodarze sukcesywnie odrabiali straty, by ostatecznie zwyciężyć. W drugiej tercji do remisu doprowadził Henrik Zetterberg (24. trafienie w sezonie). W trzeciej odsłonie Detroit wyszło na prowadzenie za sprawą Tomasa Holmstroem. Na 90 sekund przed końcem meczu Washington wyrównał (gol Aleksandra Semina). Decydujące trafienie w rzutach karnych zaliczył Jiri Hudler pokonując Olafa Kolzig z backhandu.

Warto dodać, iż po raz kolejny znakomicie zaprezentowali się w barwach Red Wings: Paweł Datsyuk z 3 asystami (28 w całym sezonie), Nicklas Lidstroem 2 asystami (26), Tomas Holmstroem dwa gole i asysta (16 trafień w sezonie) i Henrik Zetterberg, który zdobył gola i asystę (24 bramki w sezonie i 23 asysty). Jeśli nadal będą oni tak skuteczni, to ekipa Detroit z całą pewnością nie będzie miała sobie równych do końca sezonu, z Play off włącznie.

Po tym spotkaniu Detroit lideruje nadal Grupie Centralnej z 51 punktami (najlepszy bilans w lidze), zaś Washington Capitals są na piątym miejscu w Southeast Division z 29 „oczkami”. Red Wings jako pierwsi przekroczyli liczbę stu zdobytych bramek, a teraz jako pierwsi pokonali granicę 50 zdobytych punktów.

W Joe Louis Arena spotkanie obejrzało blisko 19,5 tysiąca fanów hokeja

Detroit – Washington 4:3, karne
Det: T. Holmstroem 2, H. Zetterberg
Wsh: A. Owieczkin, J. Schulz, A. Semin

Avalanche tryumfuje w Los Angeles



Ważne zwycięstwo w wyjazdowym meczu odniosła drużyna Wojtka Wolskiego. Colorado pokonało 4:2 Los Angeles Kings i dzięki temu objęło przodownictwo w Northwest Division. Pochodzący z Zabrza zawodnik „Lawin” wprawdzie nie zdobył żadnego punktu do kanadyjskiego rezultatu, ale był bardzo aktywny. Spędził na lodzie ponad 14 minut i w tym czasie, aż sześć razy próbował zaskoczyć stojącego w bramce Kings Jasona LaBarbera. Nikt w tym spotkaniu nie miał większej liczby uderzeń.

Bilans strzałów wyniósł 40 – 21 dla Avalanche i pokazuje jednoznacznie, kto dominował tego wieczoru na tafli. Zawodnicy obu zespołów po pięć razy odwiedzali boks przeznaczony na kary.

O losach spotkania rozstrzygnęła już pierwsza tercja. W niej to goście znakomicie wykorzystali swoją przewagę w ataku (bilans uderzeń 16 – 4 dla przyjezdnych). Zdobyli trzy bramki nie tracąc żadnej i skutecznie wybili gospodarzom marzenia o korzystnym rezultacie. Wprawdzie w ostatniej odsłonie Kings zwyciężyli 2:1, ale był to już łabędzi śpiew z ich strony. Wynik spotkania ustalił po indywidualnej akcji Ben Guite posyłając krążek do pustej bramki Los Angeles (59. minuta).

Colorado Avalanche, dzięki zdobyciu kompletu punktów wysunęło się na prowadzenie w Northwest Division z 39 pkt. „Królowie” z Los Angeles mają w dorobku 26 „oczek’ i zamykają tabelę Dywizji Pacyfiku (najsłabszy bilans w lidze).

Spotkanie w Staples Center obserwowało ponad 16,5 tysiąca widzów.


Los Angeles – Colorado 2:4
LAK: D. Brown, M. Handzus
Col: R. Smyth, J. Hlinka, P. Stastny, B. Guite

Wyniki spotkań z 17 grudnia (poniedziałek) 2007:

Detroit – Washington 4:3, karne
Det: T. Holmstroem 2, H. Zetterberg
Wsh: A. Owieczkin, J. Schulz, A. Semin

Los Angeles – Colorado 2:4
LAK: D. Brown, M. Handzus
Col: R. Smyth, J. Hlinka, P. Stastny, B. Guite


Plan gier na 18 grudnia (wtorek) 2007:

Boston – Ottawa
NY Rangers – Pittsburgh
Philadelphia – Phoenix
Carolina – Toronto
Atlanta – Tampa Bay
Columbus – Calgary
Montreal – Florida
Minnesota – Nashville
Edmonton – Dallas
Vancouver – New Jersey
San Jose - Anaheim

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.