Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

73967 miejsce

NHL: Detroit ponownie wygrywa

Detroit Red Wings po zaciętym meczu uporali się ostatecznie z ekipą Columbus Blue Jackets. O wyniku zadecydowały lepiej egzekwowane przez gości rzuty karne. Kolejna wysoka porażka Colorado Avalanche. "Płomienie" z Calgary zostały zgaszone w Vancouver.

Wiele wysiłku i szczęścia zadecydowało o skromnym i wywalczonym dopiero po rzutach karnych zwycięstwie najlepszej ekipy Konferencji Zachodniej - Detroit Red Wings nad bezpośrednim rywalem z dywizji (Columbus). Gospodarze tego pojedynku stawili zacięty opór faworyzowanej ekipie z Detroit i momentami to oni nadawali ton wydarzeniom na lodowisku. Jednak mimo bohaterskiej postawy i walki do końca, ostatecznie ulegli po rzutach karnych.

Ponad 15,5 tysiąca fanów hokeja przybyłych do Nationwide Arena po cichu liczyło na dobrą postawę swoich ulubieńców i korzystny rezultat w pojedynku z bardziej utytułowanym rywalem. Motywacją takich nadziei była zapewne ostatnia porażka na własnej tafli „Czerwonych Skrzydeł” 2:5 z Chicago. Co do postawy hokeistów „Niebieskich Kurtek” zapewne nie było zastrzeżeń, natomiast wynik mimo wszystko mógł być lepszy.

W 11. minucie Duvie Westcott wykorzystał dobre podanie Rona Hainsey’a i dał prowadzenie gospodarzom (gol w przewadze). Po kwadransie od rozpoczęcia meczu był już jednak remis. Tym razem to przyjezdni mieli o jednego gracza na lodzie więcej. Po raz 16. w tym sezonie Paweł Datsyuk otworzył swemu partnerowi drogę do bramki. W tej sytuacji był to Nicklas Lidstroem. Kilkanaście sekund później na ławkę kar powędrował Jason Chimera (za nieprzepisowe pociąganie rywala) i Detroit momentalnie to wykorzystało. Po podaniu strzelca pierwszej bramki gola zdobył Tomas Holmstroem (11. gol w sezonie). Mimo wielu prób (17 strzałów w całej pierwszej tercji) gospodarze już nie zdołali pokonać Chrisa Osgood’a.

Drugie stracie to kolejna bramka w przewadze dla Columbus. Do remisu doprowadził Siergiej Fiodorow, kończąc akcję Rona Hainsey’a i Nikołaja Żerdiewa. Po kolejnych 60 sekundach Red Wings ponownie prowadzili. Valtteri Filppula obsłużył Bretta Lebda i było 3:2. Na pięć minut przed końcem tej tercji gospodarze wyrównali. Raz jeszcze wykorzystali grę w przewadze. Młody gwiazdor Blue Jackets Rick Nash celnym strzałem zwieńczył akcję Nikołaja Żerdiewa.

W trzeciej tercji, podobnie jak w pierwszej, więcej strzałów oddali zawodnicy Columbus (12-9), ale nie pozwoliło im to na odskoczenie od rywali. Wprawdzie w 44. minucie objęli prowadzenie (Nikołaj Żerdiewa zakończył akcję Ricka Nash’a), ale nim dobrze opadły emocje po tym trafieniu, ponownie na tablicy wyników był remis. Po 16. asyście w sezonie zaliczyli Henrik Zetterberg i Nicklas Lidstroem, zaś Pascala LeClair’a pokonał Paweł Datsyuk. Więcej bramek nie padło i sędziowie zarządzili dogrywkę. W niej oba zespoły miały swoje szanse, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale obaj goalkeeperzy zachowali czyste konta. Zadecydowały zatem rzuty karne. W nich rozstrzygnęła dopiero piąta seria (trafienie Johana Franzena i pudło Davida Vybornego)

Po tym meczu Detroit prowadzi w Central Division z 29 „oczkami”, zaś Columbus Blue Jackets są na czwartej pozycji w tej samej tabeli z dorobkiem 22 punktów.

Trener gospodarzy Ken Hichtcock powiedział dla portalu Yahoo!: ”Oni są najlepszą drużyna w Konferencji Zachodniej, ale my powinniśmy mieć więcej pewności siebie”. Przegranych komplementował Nicklas Lidstroem: ”Strzelili nam trzy gole w przewadze i ciągle deptali nam po piętach”.

Zła seria Colorado


Hokeista Colorado Avalanche Paul Stastny (P) atakuje Mike Ribeiro z Dallas Stars w meczu ligi NHL rozegranym w American Airlines Center w Dallas, 16 bm.(jkm) / Fot. PAP/ EPA/LARRY W. SMITHKolejną porażkę zaliczyła ekipa Wojtka Wolskiego (drugą z rzędu). Tym razem lepsi od Avalanche okazali się gracze Minnesoty Wild. Porażka ta dla „Lawin” była tym boleśniejsza, że kosztowała ich utratę przodownictwa w tabeli Northwest Division (23 pkt.) i to kosztem... Minnesoty (24 pkt.). Wojtek Wolski spędził na lodzie 16 minut i 25 sekund, ale nie zdołał oddać ani jednego strzału.

Pierwsza tercja przebiegała pod dyktando gospodarzy. Przy dopingu ponad 18 tysięcy ludzi przybyłych do Xcel Energy Center Wild zepchnęli gości do obrony (strzały 11-7 dla gospodarzy). Po kwadransie gry udało im się wreszcie wyjść na prowadzenie. Matt Foy zagrał do Aarona Vorosa i ten pokonał Petera Budaja.

Druga tercja to jeszcze lepsza gra Minnesoty i kolejne bramki dla tej ekipy. W 24. minucie James Sheppard obsłużył Matta Foya i było już 2:0 dla miejscowych. Po kilku minutach miała miejsce kolejna skuteczna akcja gospodarzy. Były gracz Colorado Martin Skoula wyłożył „gumę” do Stephane’a Veilleux’a i ponownie Peter Budaj wyciągał krążek z bramki. Swoją chwilę radości mieli także goście. Honorowe trafienie dla nich po indywidualnej akcji zaliczył Milan Hejduk. Jednak po upływie 90 sekund Brian Rolston podał do Brenta Burns’a i było 4:1 dla zespołu Wild. Porażka w tej tercji była dla graczy Colorado szczególnie przykra, bowiem to oni oddali więcej strzałów w czasie drugich dwudziestu minut (15-12).

W trzeciej odsłonie bramki nie padły. Było też mało okazji do ich zdobycia (6-3 w strzałach dla Avalanche). Gospodarze umiejętnie bronili przewagi, a goście stracili po dwóch tercjach zapał do gry. Po meczu rozczarowania nie krył strzelec jedynej bramki dla „Lawin”. Milan Hejduk powiedział: "Ostatnie dwa mecze, to prawdopodobnie najgorsze nasze występy w tym roku. Nie znajduje żadnego wytłumaczenia dla takiej postawy” – mówił dla portalu Yahoo!. Trener gospodarzy Jacques Lemaire o swoich podopiecznych powiedział: "Miło jest widzieć ich strzelających bramki i wygrywających mecze. To są chłopcy, którzy wychodzą codziennie wieczorem na lód i pracują tak ciężko jak ciężko tylko potrafią. I to mimo, że często nie osiągają sukcesu”.

Minnesota zepchnęła z fotela lidera Northwest Division zespół Colorado. Wild maja 24 punkt, a Avalanche o jeden mniej.

Vancouver "zgasił" Płomienie


Ważne zwycięstwo odnieśli gracze Vancouver Canucks. Przed ponad 18 tysięczną widownią zgromadzoną w General Motor Place pokonali 4:1 gości z Calgary.

Już początek spotkania wprawił miejscowych w dobre humory. W 3. minucie po indywidualnej akcji krążek do bramki strzeżonej przez Mikkę Kiprusoffa wpakował Henrik Sedin. Jednak gospodarze długo nie nacieszyli się tym prowadzeniem. Nim na zegarze minęła piąta minuta gry, był już remis. Daymond Langkow dostrzegł Adriana Aucoin’a i ten pokonał Roberto Luongo. Mimo wielu okazji z obu stron (strzały 12-10 dla Calgary) więcej bramek w tej tercji nie było.

Druga odsłona wprawdzie nie przyniosła wielu strzałów (8-6 dla Calgary), ale ku uciesze miejscowych fanów gospodarze zdobyli kolejne bramki. Najpierw w 30. minucie Daniel Sedin i Markus Naslund skutecznie rozmontowali obronę gości i Willie Mitchell wyprowadził Canucks na prowadzenie. Kiedy do końca drugiego starcia pozostawało 120 sekund sędziowie odesłali na ławkę kar Owena Nolana z Flames za nieprawidłowe pociąganie rywala. Zespół Vancouver skutecznie wykorzystał tą okazję. Bracia Sedinowie wyprowadzili w pole obrońców gości i Markus Naslund podwyższył na 3:1.

W trzeciej tercji Calgary próbowało jeszcze włączyć się do walki, ale gospodarze umiejętnie i skutecznie się bronili (Roberto Luongo obronił w tej tercji 10 strzałów, zaś jego vis a vis interweniował 5 razy). Do tego na początku ostatniej odsłony stracili czwartą bramkę. Tylor Pyatt i Ryan Kessler dokładnie wymienili między sobą krążek i Brad Isbister ustalił wynik meczu. Willie Mitchell po spotkaniu stwierdził: "Systematycznie nabieramy solidności”. Trener Calgary Mike Keenan stwierdził: ”Rzecz w tym, że nie mogliśmy dzisiaj skutecznie skończyć akcji, a może to poprostuLuongo był tak dobry”.

W tabeli Northwest Division Vancouver Canucks jest trzeci z 21 punktami. Calgary Flames zajmuje czwartą lokatę z 19 pkt.

Wyniki i strzelcy bramek 18 listopada (niedziela) 2007:

Columbus – Detroit 4:5, karne
Col: D.Westcott, S.Fedorow, R.Nash, N.Żerdiew
Det: N.Lidstroem, T.Holmstrom, B.Lebda, P.Datsyuk

Minnesota – Colorado 4:1
Min: A.Voros, M.Foy, S.Veilleux, B.Burns
Col: M,Hejduk

Vancouver – Calgary 4:1
Van: H.Sedin, W.mitchell, M.Naslund, B.Isbister

Zestaw par na 19 listopada (poniedziałek) 2007:

NY Rangers – NY Islanders
Montreal – Ottawa
Washington – Florida
Atlanta – Tampa Bay
St.Louis – Nashville
Dallas – Los Angeles

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.