Facebook Google+ Twitter

NHL: "Gwiazdy" rozbłysły w Anaheim

Dallas Stars sprawili nie lada niespodziankę pokonując minionej nocy Anaheim Ducks. Wyjazdowy tryumf 0:4 robi duże wrażenie. Ponadto serię od zwycięstw rozpoczęli Montreal i Detroit. Bilans gier z Calgary, na 1 do 1, wyrównali San Jose Sharks.

Ryan Carter powalony na ziemię tuż przed bramką Dallas Stars przez Trevora Daley'a w spotkaniu w Anaheim w Kalifornii. / Fot. MARK AVERY PAP EPAOd mocnego uderzenia udział w tegorocznym play off rozpoczęli hokeiści Dallas Stars. W wyjazdowym meczu pokonali gładko broniących Pucharu Stanley’a Anaheim Ducks 4:0. Jest to o tyle niespodziewane, że faworytami konfrontacji są obrońcy trofeum. Wszystkie gole padły w przewadze.

Kibice w Honda Center (na trybunach było ponad 17 tysięcy widzów), byli mocno rozczarowani końcowym wynikiem spotkania. Przewaga gości nie podlegała w tym meczu dyskusji. Bilans strzałów w całym spotkaniu wyniósł 37 – 23 dla Stars i dobitnie pokazuje, kto tego wieczoru dyktował warunki gry na lodzie. Zawodnicy obu drużyn walczyli jednak bardzo ambitnie, często uciekając się do nie przepisowych zagrań. Efektem tego było 18 kar nałożonych na oba teamy przez arbitrów prowadzących to spotkanie.

Już pierwsza tercja nie pozostawiła złudzeń, co do tego która drużyna jest lepiej dysponowana. Dallas osiągnęło przewagę w strzałach (12 – 8) i do tego umiejętnie przełożyła to na zdobywane bramki. W 12. minucie akcję Stephane’a Robidas i Brendena Morrowa celnym trafieniem zwieńczył Steve Ott. Kilka chwil później ponownie Stephena Robidas operował krążkiem. Włączył do akcji Brada Richardsa, zaś ten obsłużył Loui Ericssona. Jean Sebastian Giguere raz jeszcze był bez szans.

Drugie starcie nie poprawiło nastrojów fanom „Kaczorów”, wręcz przeciwnie. Unaoczniło im, że tego wieczoru ich ulubieńców czeka prawdziwa klęska. W 24. minucie Brenden Morrow i Mike Ribeiro wymanewrowali defensywę miejscowych, zaś krążek do siatki posłał Jere Lehtonen. Także i w tej tercji przewaga przyjezdnych była widoczna. Bilans strzałów wyniósł 15 – 8 na korzyść „Gwiazd”. Dzieła zniszczenia dopełnił Brenden Morrow kończąc skutecznie akcje z 38. minuty rozegraną przez Jere Lehtinena i Mike’a Ribeiro.

Trzecia odsłona nie przyniosła zmiany rezultatu. Jej bohaterem został bramkarz ekipy Stars Marty Turco. Obronił on wszystkie 7 uderzeń Ducks (Dallas odpowiedziało 10 strzałami). Wprawdzie robili co mogli w barwach gospodarzy Todd Bertuzzi i Teemu Selanne, ale goalkeeper gości do końca zachował czyste konto.

Zwycięstwo w wyjazdowym pojedynku otwierającym serię na pewno dla Dallas jest dużym sukcesem. Czy jednak utrzymają tą świetną dyspozycje do końca konfrontacji z Anaheim?

Wyniki spotkań i strzelcy bramek z 10 kwietnia (czwartek) 2008:

Wschód:

Montreal – Boston 4:1, w serii 1:0
Mtl: S. Kostitsyn, A. Kostitsyn, B. Smolinski, T. Kostopoulos
Bos: S. Hnidy

Zachód:

Anaheim – Dallas 0:4, w serii 0:1
Dal: S. Ott, L. Eriksson, J. Lehtinen, B. Morrow

Detroit – Nashville 3:1, w serii 1:0
Det: H. Zetterberg 2, J. Franzen
Nsh: J. Tootoo

San Jose – Calgary 2:0, w serii 1:1
SJS: J. Pavelski, T. Mitchell

Plan gier na piątek 11 kwietnia 2008:

Wschód:

Pittsburgh – Ottawa
Washington – Philadelphia
New Jersey – NY Rangers

Zachód:

Minnesota – Colorado

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.