Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

116421 miejsce

NHL: Klęska Pittsburgh Penguins, triumf Washington Capitals

Kompromitującą porażkę zaliczyli hokeiści Pittsburgh Penguins. We własnej hali ulegli Tampa Bay 2:8. Po zwycięstwie 3:1 na własnym lodowisku z New York Rangers gracze Washington Capitals awansowali do kolejnego etapu rozgrywek.

Logo Pittsburgh Penguins / Fot. Paweł Kaleski

Katastrofa „Pingwinów”



Fatalnie wypadli gracze Pittsburgh Penguins w przedświąteczną sobotę w starciu z Tampa Bay. Choć stały przed szansą awansu do dalszej rundy, „Pingwiny”, ku zdumieniu obserwatorów spotkania, zostały rozbite aż 2:8. Dzięki temu wynikowi w rozgrywkach pozostały „Błyskawice” z Florydy.

Początek spotkania to wzajemne badanie się obu drużyn. Z czasem bardziej aktywni stawali się gospodarze. Co i raz groźnie bombardowali bramkę Tampa Bay (miedzy innymi strzał Chrisa Letanga w słupek). Szczególnie podczas gier w przewadze osiągali wręcz miażdżącą przewagę. Potrafili zamknąć rywali nie tyle w ich tercji obronnej, co wręcz pod samą bramką. Jednak Dwayne Roloson zachowywał czyste konto. Goście ograniczali się do sporadycznych kontrataków.

Kiedy wydawało się, że kibice nie zobaczą bramek w pierwszej tercji, nadeszła 17. minuta gry. Znakomitą akcję rozegrali napastnicy „Błyskawic”. Wjeżdżając w tercję Pittsburgha, wymienili między sobą całą serię krótkich i szybkich podań, dzięki czemu w idealnej sytuacji znalazł się Simon Gagne i z bliska wpakował krążek do siatki. Chwilę później było już 2:0 dla Tampa Bay. W zamieszaniu podbramkowym znakomicie znalazł się snajper Lightning Steven Stamkos i uderzeniem pod poprzeczkę bramki Marca – Andre Fleuri’ego podwyższył rezultat spotkania. Było to jego pierwsze trafienie w bieżącym play off.

Na początku drugiej tercji było już 3:0. Krążek za bramką Pittsburgha wywalczył Steven Stamkos. Wypatrzył nie pilnowanego Vincenta Lecavalier i znakomitym podaniem obsłużył kapitana swojej ekipy.

Nikt jeszcze nie ochłonął po tym trafieniu, a już zrobiło się 4:0. W zamieszaniu podbramkowym największą przytomność umysłu wykazał Simon Gagne i ponownie pokonał Marca – Andre Fleuri’ego. Dla młodego goalkeepera „Pingwinów” było to już zbyt wiele. Ustąpił miejsca w bramce Brentowi Johnsonowi.

Czytaj też: NHL: Wyjazdowe wygrane Buffalo i Nashville

Drugi bramkarz Pittsburgha nie zaczął meczu zbyt dobrze. Chwilę po jego wejściu Tampa Bay rozpoczęła okres gry w liczebnej przewadze. Gracze gości wygrali wznowienie w tercji miejscowych i po szybkim rozegraniu krążka Steven Stamkos posłał go po raz piąty tego wieczoru do siatki Penguins.

Na trybunach zapanowała prawdziwa konsternacja. Nie minęła bowiem jeszcze połowa meczu, a fani „Pingwinów” musieli przyjąć do wiadomości, że ich pupile przegrywają już 0:5. Na wyraźnie zagubionego wyglądał opiekun gospodarzy Dan Bylsma.

Trzecia odsłona to dalsza egzekucja ekipy Penguins. Kolejne dwa trafienia zaliczył obrońca „Błyskawic” Pavel Kubina. Obie bramki padły w przewadze. Graczom Pittsburgha udało się także trafić do bramki i to dwukrotnie. Gole zdobyli Chris Conner i Michael Rupp. Wynik meczu w 46.minucie ustalił ostatecznie Dominic Moor, zdobywając tym samym 8. bramkę dla przyjezdnych.

To efektowne zwycięstwo pozwoliło zespołowi Tampa Bay na zmniejszenie strat w rywalizacji do 4 wygranych na 3 – 2. Kolejne spotkanie na Florydzie.

Awans „Stołecznych”



Washington Capitals wykorzystali atut własnej hali i odnieśli 4 zwycięstwo nad New York Rangers, zapewniając sobie tym samym awans do kolejnego etapu rozgrywek

Początek meczu przyniósł agresywny atak ze strony Rangersów, ale gospodarze szybko odpowiedzieli tym samym, a z czasem ich przewaga stawała się co raz bardziej widoczna. Chwilami przypominało to prawdziwy szturm na bramkę Henrika Lundqvista, zaś jego partnerzy z pola nie potrafili wyjść z krążkiem z własnej tercji.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 6. minucie na ławkę kar za podcięcie rywala powędrował Bryan McCabe. Gospodarze szybko wywalczyli krążek, Aleksander Owieczkin wyłożył „gumę” do Mike Greena i obrońca „Stołecznych” z bliska wpakował go do bramki rywali.

Tuż po tej akcji na lodowisku rozpętała się bójka, która zakończyła się karami dla graczy z obu zespołów (3 z Nowego Jorku i 2 z Waszyngtonu). Kolejna gra w osłabieniu zepchnęła graczy Rangers do rozpaczliwej obrony. O przewadze gospodarzy niech świadczy fakt, że nowojorczycy przez ponad siedem minut nie byli w stanie oddać strzału na bramkę Michala Neuvirtha.

Czytaj też: NHL: Boston dogonił Montreal

W 13. minucie groźnie wyglądającego urazu doznał strzelec bramki. Próbując zablokować strzał Matta Gilroya, Mike Green położył się na lodzie i został trafiony krążkiem w głowę. Gracz Waszyngtonu musiał opuścić plac gry celem udzielenia mu pomocy medycznej. To już drugi taki przypadek tego zawodnika w bieżących rozgrywkach. Poprzedni miał miejsce w meczu sezonu zasadniczego przeciwko Pittsburgh Penguins.

Druga odsłona to dalszy napór gospodarzy i fenomenalna postawa bramkarza gości. Ale w 28. minucie nawet on był bezradny. Wspaniałą indywidualną akcją na pełnej szybkości przez połowę lodowiska popisał się Aleksander Owieczkin i płaskim strzałem z backhandu podwyższył na 2:0.

Z upływem czasu nowojorska drużyna stawała się co raz bardziej równorzędnym rywalem dla Capitals. Mimo oddawanych strzałów zdobycie bramki w tej części spotkania pozostało jednak poza ich zasięgiem.

57. minuta przyniosła trzecią bramkę „Stołecznym”. Świetna kontra lewą stroną tafli
w wykonaniu Marcusa Johanssona, zagranie przed bramkę gdzie nadjechał Aleksander Sjemin i najlepszy strzelec Capitals w sezonie zasadniczym podwyższył na 3:0.

Po stracie trzeciego gola trener gości – John Tortorella, zdecydował się na zdjęcie bramkarza i grę sześcioma zawodnikami w polu. Jednak ekipa z Waszyngtonu zagrała bardzo uważnie w obronie. Rangersi zdołali strzelić tylko honorową bramkę, której autorem był Wojtek Wolski.

3:1 dla Washington Capitals, a w całej serii zwycięstwo 4 – 1 i awans do drugiej rundy play off.

Sobotnie wyniki:

Pittsburgh – Tampa Bay 2:8 (3 – 2)
Pit: C.Conner, M.Rupp
TBL: S.Gagne 2, S.Stamkos 2, P.Kubina 2, D.Moore, V.Lecavalier

Washington – NY Rangers 3:1 (4 -1 awans Washington)
Wsh: M.Green, A.Owieczkin, A.Sjemin
NYR: W.Wolski

Boston – Montreal 2:1, po dwóch dogrywkach (3 – 2)
Bos: T.Marchand, N.Horton
Mtl: J.Halpern

San Jose – Los Angeles 1:3 (3 – 2)
SJS: P.Marleau
LAK: W.Simmonds, K.Clifford, D.Penner

Mecze niedzielne:

Buffalo – Philadelphia (3 – 2)
Nashville – Anaheim (3 – 2)
Chicago – Vancouver (2 – 3)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.