Facebook Google+ Twitter

NHL: One Man Show Owieczkina

Niedzielny wieczór należał do skrzydłowego Washington Capitals Aleksandra Owieczkina. W spotkaniu z Florida Panthers popularny Ovie popisał się hat-trickiem i ma już na koncie 41 goli w tym sezonie. Także trzy gole strzelił Ilja Kowalczuk.

Aleksander Owieczkin / Fot. PAP/EPAWashington Capitals odnieśli zwycięstwo na trudnym terenie w Sunrise. „Stołeczni” pokonali „Pantery” 4:2, zaś ojcem tego sukcesu został Aleksander Owieczkin. Najlepszy strzelec ligi w obecnym sezonie dołożył do swojego dorobku kolejne trzy trafienia. Na obecnym etapie ma już ich 41.

Florida Panthers spisują się w obecnym sezonie zaskakująco dobrze. Szczególnie groźni są na własnym lodowisku. Tą teorię potwierdzili także i w niedzielnym spotkaniu przeciwko Capitals, tyle tylko, że goście mimo to okazali się lepsi. A stało się tak zapewne dla tego, że w swoich szeregach mają takiego tuza jak Aleksander Owieczkin. To skrzydłowy Washingtonu nie mal w pojedynkę pokonał „Pantery” i zapewnił swojej drużynie 36. wygraną w tym sezonie.

Gospodarze mając świadomość, że wśród przyjezdnych jest rosyjski snajper nie mieli zamiaru składać broni. W pierwszej tercji oddali 11 strzałów na bramkę Jose Theodore’a, sami zaś pozwolili na ośmiokrotne niepokojenie stojącego w ich bramce Thomasa Vokouna. I właśnie jedna z tych ośmiu prób okazała się skuteczna. W 16. minucie akcję Nicklasa Backstroma i Aleksandra Siemina wykończył Aleksander Owieczkin.

W drugiej odsłonie szybko zaatakowali goście. Już po kilkunastu sekundach gry krążek do bramki miejscowych skierował Eric Fehr. Jednak Panthers nie zamierzali się poddawać. W 33. minucie wreszcie przeprowadzili skuteczną akcję. Podanie Stephena Weissa na bramkę zamienił Michael Frolik (14. bramka w sezonie). Ponad 17 tysięcy widzów w hali miało powody do zadowolenia.

Do trzeciego starcia gospodarze przystępowali pełni nadziei. Ich apetyty rozbudził dodatkowo już na początku ostatniego starcia Nathan Horton. W 42. minucie spotkania umiejętnie wykorzystał okres gry w przewadze swojego zespołu. Było to 16. trafienie w obecnej batali snajpera „Panter”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.