Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173655 miejsce

NHL: Ottawa gromi Montreal

Po wpadce w meczu z Washington Capitals, gracze Ottawy wrócili do normalnej dyspozycji i wygrali kolejny mecz. Philadelphia lepsza od Pittsburgha.

Ponad 20 tysięcy widzów przybyło do Scotia Bank Place, by zobaczyć, czy ich ulubieńcy zapomnieli już o wpadce w meczu z Washington Capitals (porażka 1:4). Wygląda na to, że Senators ponownie wkroczyli na zwycięską drogę. Boleśnie przekonali się o tym hokeiści Montreal Canadiens, którzy w sobotni wieczór mimo dobrego początku ostatecznie ulegli gospodarzom.

Pierwsza tercja była lepsza w wykonaniu gości. Nie tylko oddali więcej strzałów (9-8), ale i okazali się skuteczniejsi. Do tego warto dodać, że sędziowie nałożyli na graczy gospodarzy cztery kary podczas pierwszych dwudziestu minut meczu. I właśnie w czasie gry w przewadze Montreal objął prowadzenie. W 12. minucie kapitan gości Saku Koivu idealnie wyłożył krążek Andriejowi Markowowi i ten sprytnym strzałem pokonał stojącego w bramce Ottawy Martina Gerbera. Mimo jeszcze kilku okazji z obu stron nie padła już żadna bramka.

W drugim starciu do pracy wzięli się hokeiści Senators. Przejęli inicjatywę w ataku i umiejętnie ograniczyli poczynania na lodzie zespołu Canadiens. Osiągnęli także przewagę w uderzeniach (13-10). Nie udało im się jednak ani razu umieścić krążka w bramce Cristobala Huet'a. Dzięki dozie szczęścia i umiejętnej grze w obronie goście utrzymali korzystny dla siebie wynik do końca tej tercji.

Trzecia odsłona budziła duże obawy kibiców Ottawy. Wielu z nich zastanawiało się, czy nie będzie powtórki z ostatniego fatalnego występu gospodarzy. W tym starciu "Senatorzy" także posiadali przewagę w strzałach i to jeszcze wyraźniejszą (16-10), ale przez kwadrans gry w ostatniej odsłonie byli bezradni wobec znakomitej postawy goalkeepera gości.

Na pięć minut przed końcem Dany Heatley podał do najlepszego strzelca gospodarzy Daniela Alfredssona. Szwedzki napastnik zdołał umieścić krążek w bramce przyjezdnych. Stracony gol wyraźnie zdezorientował i zdekoncentrował Montreal. Już chwilę później, bowiem Ottawa prowadziła 2:1. Anton Wołczenkow obsłużył Chris'a Neil'a i ten odbierał gratulacje od partnerów. Trener "Kanadyjczyków" chcąc ratować chociaż remis zdecydował się zdjąć bramkarza i w jego miejsce wprowadzić napastnika. Manewr ten jednak zakończył się totalną klęską. Nie dość, że goście nie wyrównali, to jeszcze stracili kolejnego gola. Niedokładnie zagrany krążek padł łupem Dany'ego Heatley'a i ten zagrał go do Daniela Alfredssona. Napastnik gospodarzy skierował go do pustej bramki ustalając w ten sposób wynik meczu, oraz zdobywając swoją 13 bramkę w sezonie.
Po tym spotkaniu Ottawa lideruje Northeast Division z 28 punktami, zaś drugą lokatę w tej tabeli zajmuje Montreal Canadiens z dorobkiem 21 pkt.

Philadelphia lepsza od "Pingwinów"


Pewne zwycięstwo odniosła ekipa "Lotników" z Filadelfii w spotkaniu z Pittsburgh Penguins. Gościom wyraźnie nie wyszło to spotkanie, dzięki czemu Flyers mieli ułatwione zadanie. Niespełna 20 tys. widzów zgromadzonych w Wachovia Center nie kryło radości z postawy swoich ulubieńców.

Już pierwsza tercja pokazała, że gospodarze będą nadawać ton wydarzeniom na tafli. Oddali 10 uderzeń na bramkę gości, zaś sami dopuścili do 7 ze strony przyjezdnych. Ponadto pierwsze starcie obfitowało w wiele mocnych starć, często przekraczano także przepisy. Arbitrzy, aż siedmiokrotnie odsyłali zawodników obu drużyn na ławkę kar. W 2. minucie gospodarze grali w liczebnej przewadze i skutecznie to wykorzystali. Joeffrey Lupul i Daniel Briere umiejętnie oszukali obrońców gości i Kimmo Timonen pokonał Marc'a-Andre Fleury. Kolejna gra w przewadze "Lotników" przyniosła im kolejną bramkę. Tym razem strzelcem został Mike Knuble, który wykończył akcję Daniela Briere i Kimmo Timonena.

W drugim starciu z lepszej strony pokazali się przyjezdni. Nim jednak mieli powody do zadowolenia stracili trzecią bramkę. I ponownie stało się to, kiedy grali w osłabieniu. Joeffrey Lupul wykończył akcję Mike'a Richards'a i Kimmo Timonena. Wtedy obudzili się zawodnicy z Pittsburgha. W 29. minucie Jewgienij Małkin pokonał Martinaa Biron'a (asysta Ryan Whitney i Sidney Crosby). O lepszej postawie gości świadczy także lepszy bilans strzałów w tej tercji (15-10). Dzięki temu udało im się zdobyć jeszcze jednego gola. Tym razem to oni grali w przewadze. Na ławce kar przebywał Scott Hartnell, zaś na listę strzelców wpisał się Siergiej Gonczar. Rosyjski obrońca zakończył akcję Jewgienija Małkina i Ryan'a Whitney'a. Co ciekawe gol padł na sekundę przed końcem.

W ostatniej tercji gospodarze nie dali sobie wyrwać zwycięstwa. Umiejętnie ograniczyli poczynania "Pingwinów" w ataku (bilans strzałów 10-9 dla Flyers) i skutecznie zagrali w ofensywie. W 48. minucie padła kolejna bramka dla zespołu z Filadelfii i ponownie było to trafienie w przewadze. Jeszcze raz dali o sobie znać Kimmo Timonen i Mike Richards, którzy umożliwili zdobycie gola Danielowi Briere. Chcąc poprawić wynik goście wycofali bramkarza, jednak nie przyniosło to rezultatu. Krążek przejęli gracze Flyers i Scott Hartnell ustalił wynik spotkania na 5:2.

W tabeli Grupy Atlantyckiej Philadelphia Flyers jest pierwsza z 20 punktami, zaś drużyna z Pittsburgha zajmuje 4 miejsce z 15 "oczkami".

Wyniki i strzelcy bramek 10 listopada (sobota) 2007:

Ottawa - Montreal 3:1
Ott: D.Alfredson 2, C.Neil
Mon: A.Markow

Boston - Buffalo 2:1
Bos: M.Sturm, C.Kobasew
Buf: D.Paille

Toronto - NY Rangers 2:3, karne
Tor: A.Ponikarowski 2
NYR: B.Shanahan, S.Avery

NY Islanders - New Jersey 2:1
NYI: J.Vasicek, M.Satan
NJD: D.Zubrus

Philadelphia - Pittsburgh 5:2
Phi: K.Timonen, M.Knuble, J.Lupul, D.Briere, S.Hartnell
Pit: J.Małkin, S.Gonczar

Washington - Tampa Bay 2:5
Wsh: A.Owieczkin, T.Fleischmann
TBL: F.Kuba, V.Prospal, M.St.Louis, R.Craig, P.Ranger

Atlanta - Carolina 3:5
Atl: M.Hossa 2, E.Perrin
Car: R.Brind'Amour 2, J.Williams, C.Stillman, E.Staal

Nashville - Columbus 4:3, karne
Nsh: R.Bonk, M.Zidlicky, J.Tootoo
Col: C.Glencross, M.Malhotra, N.Żerdiew

Calgary -Edmonton 2:4
Cal: A.Tanguay, R.Regehr
Edm: S.Horcoff, S.Gagner, R.Nilsson

Los Angeles - Dallas 6:5, dogrywka
LAK: A.Kopitar 2, D.Brown, S.Thornton, A.Frołow, L.Nagy
Dal: B.Morrow, M.Ribeiro, C.Conner, J.Halpern, M.Modano

San Jose - Phoenix 4:1
SJS: D.Setoguchi, J.Roenick, T.Mitchell, S.Ozolinsz
Phx: S.Reinprecht

W niedzielę (11 listopada)
na lodowiskach NHL rozegrane zostaną tylko dwa spotkania:

Chicago - Detroit
Colorado Minnesota


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.