Facebook Google+ Twitter

NHL: Pittsburgh zagra o Puchar Stanley'a!

Hokeiści Pittsburgh Penguins pokonali po raz czwarty ekipę "Lotników" z Filadelfii. Tym razem na własnej tafli wygrali 6:0, co jednocześnie dało im awans do finału NHL po raz pierwszy od 1992 roku, kiedy to zdobyli Puchar Stanley'a.

Hokeiści Pittsburgh Penguins awansowali do finału rozgrywek o Puchar Stanley’a. Stało się to możliwe dzięki wygranej 6:0 z Philadelphia Flyers odniesionej przed własną publicznością w niedzielny wieczór. Całą serię „Pingwiny” wygrały 4:1. Kibice Penguins po wielu latach znowu zobaczą we własnej hali finały rozgrywek NHL.

Wczorajszą konfrontację w Mellon Arena obejrzało ponad 17 tysięcy widzów. Żywiołowy doping wyraźnie uskrzydlił zespół gospodarzy, nie dał on najmniejszych szans swoim lokalnym rywalom z Filadelfii.

W pierwszej tercji gracze Pittsburgha oddali dwa razy więcej strzałów niż ich rywale (bilans 10:5) i zdobyli dwa razy więcej bramek. Już w trzeciej minucie gry na ławkę kar za zahaczanie powędrował Mike Knuble (Flyers). Miejscowi bardzo szybko wykorzystali taką okazję. Dwanaście sekund później Sidney Crosby i Marian Hossa rozegrali krążek w tercji przyjezdnych, zaś Ryan Malone pokonał Martina Birona. Kilka minut później strzelec pierwszej bramki zagrał do Jewgienija Małkina, zaś rosyjski snajper precyzyjnym strzałem umieścił krążek w siatce rywali.

W drugiej tercji „Pingwiny” odebrały „Lotnikom” jakiekolwiek nadzieje na lepszy rezultat. Mimo że bilans strzałów wyniósł tylko 9-8 dla miejscowych, to na tablicy wyników wyświetliły się, aż trzy kolejne bramki. W 29. minucie gry Sidney Crosby wykłada krążek do Mariana Hossy i Słowak podwyższa rezultat meczu na 3:0. Kilka chwil później za podcięcie rywala do boksu kar sędziowie odesłali Jeffa Cartera (Flyers). Pittsburgh raz jeszcze skutecznie zakończył grę w przewadze. Ponownie na listę strzelców wpisał się Ryan Malone (32. minuta). Na 60 sekund przed syreną kończącą drugą tercję po raz piaty bramkarz Filadelfii wyjmował krążek z bramki. Tym razem „gumę” w siatce umieścił Jordan Staal.

W ostatniej odsłonie gospodarze ustalili ostatecznie rezultat spotkania. Uczynił to Pascal Dupuis w 45. minucie. Przyjezdni mimo ośmiu oddanych strzałów w tej części gry ani razu nie pokonali stojącego w bramce Pittsburgha Andre-Marca Fleuri’ego. Dzięki temu bramkarz „Pingwinów” obronił wszystkie 18 strzałów w tym meczu i zanotował shootout (mecz bez straty gola).

Po końcowej syrenie w Mellon Arena rozpoczęła się wielka feta, bowiem zwycięstwo to oznaczało awans do finału Pucharu Stanley’a oraz zdobycie przez Penguins mistrzostwa Konferencji Wschodniej. Porażka 0:6 Philadelphia Flyers oznacza niemiłe zakończenie całkiem udanego sezonu dla „Lotników”.

Piąty mecz finału Konferencji Wschodniej – 18 maja (niedziela) 2008:

Pittsburgh – Philadelphia 6:0, w serii 4-1, awans Pittsburgh
Pit: R. Malone 2, M. Hossa, J. Małkin, J. Staal, P. Dupuis

Dziś w nocy w Dallas rozegrany zostanie szósty mecz finał Konferencji Zachodniej. Dallas Stars w American Airlines Center podejmować będą najlepszą drużynę sezonu zasadniczego, czyli Detroit Red Wings. Po zwycięstwa w pierwszych trzech meczach ekipy Detroit, później dwa razy lepsi okazali się gracze Dallas. A zatem widać wyraźnie, że „Gwiazdy” nie chcą zgasnąć. Czy błysną także i tej nocy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.