Facebook Google+ Twitter

NHL: "Szable" wygrywają w Nowym Jorku

Buffalo Sabres odnieśli cenne wyjazdowe zwycięstwo nad New York Islanders. W pojedynku najlepszej z najsłabszą drużyną górą liderzy ligi. Ponadto zwycięstwa Chicago i Anaheim. Wojtek Wolski tym razem bez indywidualnych punktów.

Bramkarz Detroit Red Wings Dominik Hasek P broni się przed atakiem Dustina Browna z Los Angeles Kings L w hokejowej lidze NHL 19 bm Red Wings zwyciężyli 6 2. / Fot. PAP/EPA/JEFF KOWALSKYNiecodzienny przebieg miało spotkanie między New York Islanders a Buffalo Sabres. Gospodarze osiągnęli w tym spotkaniu przygniatającą przewagę w oddanych strzałach (43 – 17), ale przegrali 1:2. „Szable” niewątpliwie swój sukces zawdzięczają swojemu bramkarzowi Ryanowi Millerowi, który skutecznie, interweniował w 42 przypadkach. Już pierwsza tercja zakończyła się zwycięstwem przyjezdnych, dzięki znakomitej postawie goalkeepera Sabres. Jedyną bramkę w tej części gry zdobył Derek Roy. Do remisu na początku trzeciej odsłony doprowadził Brendan Witt, zaś zwycięstwo gościom zapewnił Maksim Afienogenow, który pokonał Ricka DiPietro na 120 sekund przed końcową syreną.

Spotkanie było bardzo wyrównane. Sędziowie nałożyli na oba zespoły 13 kar za nieprzepisową grę. W 32. minucie meczu doszło do bójki, w której uczestniczyli Adam Mair (Buffalo) i Tim Jackman (Islanders). I jeden i drugi oczywiście zostali odesłani na pięciominutową karę za uczestnictwo w tym pięściarskim pojedynku.

W tabeli Grupy Atlantyckiej „Wyspiarze” z Nowego Jorku są na ostatnim miejscu z 32 punktami. Buffalo Sabres są czwarci w Northeast Division z dorobkiem 35 „oczek”

Spotkanie w Nassau Coliseum obejrzało blisko 11 tysięcy widzów.

NY Islanders – Buffalo 1:2
NYI: B. Witt
Buf: D. Roy, M. Afienogenow


“Czerwone Skrzydła” na fali



W pojedynku najlepszej z najsłabsza drużyną ligi nie trudno było zgadnąć, kto jest faworytem. Detroit Red Wings nie dali żadnych szans gościom z Los Angeles wygrywając całe spotkanie 6:2. Dzięki temu umocnili się na czele całej NHL.

Wśród miejscowych jak zwykle dzielił i rządził kwartet: Henrik Zetterberg, Tomas Holmstrom, Nicklas Lidstroem i Paweł Datsyuk. Wynik spotkania otworzył już w pierwszej minucie Henrik Zetterberg. Było to jego 25 trafienie w sezonie. Do tego zaliczył jeszcze asystę przy trafieniu Tomasa Holmstroma. Gracze Red Wings wygrali wszystkie tercje potwierdzając tym samym swoją dominację w spotkaniu jak i w całym sezonie.

Dla Kings dwie asysty zaliczył lider zespołu Słoweniec Anze Kopitar. W całym sezonie ma już 20 podań otwierających drogę do bramki. Bilans strzałów 35 – 20 dla „Czerwonych Skrzydeł” wyraźnie pokazuje, że Jason Labarbera broniący bramki przyjezdnych miał mnóstwo pracy. Tego wieczora jednak nie zaliczy do udanych.
Mecz w Joe Louis Arena obserwowało 19,5 tysiąca fanów hokeja.

W tabeli Dywizji Centralnie Detroit zdecydowanie prowadzi z 53 punktami. Los Angeles Kings zamykają tabelę Grupy Pacyfiku z dorobkiem 26 „oczek”. Jest to najsłabszy bilans w całej lidze.

Detroit – Los Angeles 6:2
Det: H. Zetterberg, J. Hudler, T. Holmstrom, D. Cleary, J. Franzen, V. Filppula
LAK: D. Brown, P. O’Sullivan

Wysokie loty “Czarnych Jastrzębi”



Wyraźne zwycięstwo przed własną publicznością odnieśli gracze Chicago Blackhawks. Pokonali oni 5:2 ekipę Nashville Predators. Gospodarzy do zwycięstw poprowadzili Patrick Sharp i Robert Lang. Obaj gracze zdobyli po dwie bramki dla swojego zespołu.

Miejscowi od początku spotkania dominowali na lodzie i końcowy bilans uderzeń na bramkę rywala wynoszący 30 – 21 dla Chicago nie może dziwić. Jeśli dodamy do tego skuteczną grę w ataku, to wysoka wygrana wydaje się być jak najbardziej zasłużona. Gospodarze zwycięstwo zapewnili sobie w zasadzie w pierwszej tercji, która łatwo wygrali 3:0. Dzięki temu, w pozostałych dwóch, mogli sobie pozwolić na pilnowanie rezultatu. Wprawdzie Predators już w pierwszej tercji zmienili bramkarza, ale zabieg ten nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Chrisa Masona (nie obronił żadnego strzału) zastąpił Dan Ellis, ale i jego szybko pokonali gracze Chicago.

W 54. minucie widzowie mięli okazję oglądać pojedynek na pięści, który stoczyli: Adam Burish (Blackhawks) i Scott Nichol (Nashville). W „nagrodę” obaj panowie odesłani zostali przez sędziów na pięciominutowy pobyt w boksie kar.

Po tym zwycięstwie Chicago Blackhawks są na trzecim miejscu w Central Division z 34 pkt., zaś Nashville Predators zajmują w tej samej tabeli piątą pozycję z 30 punktami.

Pojedynek w United Center obejrzało 14 tysięcy ludzi.

Chicago – Nashville 5:2
Chi: P. Sharp 2, R. Lang 2, D. Byfuglien
Nsh: J. Dumont, R. Bonk

Anaheim lepsi w dogrywce



Bardzo udanie wypadli w ostatnim środowym pojedynku gracze aktualnego mistrza NHL Anaheim Ducks. Wprawdzie wygrali oni dopiero po dogrywce 2:1 z drużyną Wojtka Wolskiego, ale przez całe spotkanie zdecydowanie dominowali na tafli. Tylko, dzięki świetnej postawi Petera Budaj i nie najlepszej skuteczności gospodarzy Colorado zawdzięcza skromną porażkę. W innym wypadku mecz zakończyć się mógł kompromitacją „Lawin”. I tak po tym meczu Avalanche nie będą mieli powodów do zadowolenia. Bilans strzałów wyniósł 38 – 12 dla Ducks, a gracze Colorado w pierwszej i trzeciej tercji oddali raptem po trzy uderzenia na bramkę Jonasa Hillera. W dodatkowym czasie gry nie udało im się oddać żadnego strzału.

Mimo fatalnej postawy to goście prowadzili po czterdziestu minutach gry. W 29. minucie gola dla „Lawin” zdobył Cody McCormick. Miejscowi wyrównali za sprawą Chrisa Prongera na początku trzeciego starcia. W czwartej minucie dogrywki miejscowych kibiców w euforie wprawił Mathieu Schneider, pokonując Petera Budaja.

Wojtek Wolski spędził na lodzie ponad 14 minut. W tym czasie nie zdobył gola, ani żadnej asysty. Zdołał uderzyć tylko raz na bramkę rywali.

W tabeli Pacific Division Anaheim Ducks są na trzecim miejscu z 39 „oczkami”, zaś Colorado Avalanche są drudzy w Northwest Division z 40 punktami na koncie.
Mecz w Honda Center obejrzało ponad 17 tysięcy widzów.

Anaheim – Colorado 2:1, dogrywka
Ana: C. Pronger, M. Schneider
Col: McCormick

Wyniki I strzelcy bramek z 19 grudnia (środa) 2007:


NY Islanders – Buffalo 1:2
NYI: B. Witt
Buf: D. Roy, M. Afienogenow

Detroit – Los Angeles 6:2
Det: H. Zetterberg, J. Hudler, T. Holmstrom, D. Cleary, J. Franzen, V. Filppula
LAK: D. Brown, P. O’Sullivan

Chicago – Nashville 5:2
Chi: P. Sharp 2, R. Lang 2, D. Byfuglien
Nsh: J. Dumont, R. Bonk

Anaheim – Colorado 2:1, dogrywka
Ana: C. Pronger, M. Schneider
Col: McCormick


Zestaw par na 20 grudnia (czwartek):

Boston – Pittsburgh
Washington – Montreal
Atlanta – Ottawa
Tampa Bay – Toronto
Florida – Carolina
Minnesota – NY Rangers
St. Louis – Detroit
Vancouver – Dallas
San Jose - Phoenix

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.