Facebook Google+ Twitter

NHL: Układ sił na początku 2009 roku. Cz. 2

Po kilku zdaniach analizy sytuacji w Konferencji Wschodniej na progu roku 2009, przyszedł czas na przyjrzenie się temu co dzieje się w dywizjach Konferencji Zachodniej.

W niej także mają miejsce ciekawe rzeczy i wygląda na to, że będą się działy do samego końca sesji zasadniczej. A zatem na początek:

Central Division:



Tu już od kilku lat równych sobie nie mają hokeiści Detroit Red Wings. „Czerwone Skrzydła” w zeszłym roku w cuglach wygrały regular season w całej lidze, a później sięgnęły po Puchar Stanleya. Obecnie nie mają tak wielkiej przewagi nad rywalami, ale ich przewaga nad bezpośrednimi rywalami także nie podlega dyskusji i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić. Drużynę do boju prowadzą ciągle ci sami gracze: Henrik Zetterberg, Paweł Dacjuk, Nicklas Lidstroem, Chris Osgood. Dodatkowym wzmocnieniem jest pozyskany z Pittsburgha Marian Hossa.
Konferencja Zachodnia / Fot. 1
Bilans Detroit Red Wings: 38 gier, 57 punktów, bramki 141-111, 26 zwycięstw, 7 porażek, 5 porażek po dogrywce/karnych. W ostatnich 10 meczach zanotowali 7 zwycięstw.

Za plecami liderów usadowili się hokeiści Chicago Blackhawks. Młoda drużyna trenowana przez Joela Quenneville’a po nienajlepszym poprzednim sezonie, w tym roku wreszcie zaczęła grać na miarę swoich ogromnych możliwości, a trzeba zaznaczyć wyraźnie, iż „Czarne Jastrzębie” mają jeszcze spore rezerwy. Patrick Kane (41 punktów), Patrick Sharp (31 pkt.), czy też kapitan ekipy Jonathan Toews (29 pkt.), są w stanie jeszcze dużo namieszać nawet w spotkaniach z najlepszymi rywalami. Kibice z Chicago nie powinni się martwić o awans swoich ulubieńców do fazy play off.

Bilans Chicago Blackhawks: 35 meczy, 47 punktów, bramki 127-94, 20 zwycięstw, 8 porażek, 7 porażek po dogrywce/karnych. W ostatnich 10 spotkaniach odnieśli 8 wygranych.

Trzecią pozycję w Grupie Centralnej zajmują gracze „Niebieskich Kurtek” z Columbus. Prowadzona przez swojego lidera Ricka Nasha ekipa wyraźnie sygnalizuje chęć awansu do rozgrywek posezonowych. Przy obecnym tempie ma na to duże szans, co było by bez wątpienia sporą niespodzianką i jednocześnie wielkim sukcesem tej młodej drużyny. Duża w tym zasługa trenera zespołu Columbus, którym jest obecnie Ken Hitchcock. Przedsezonowe wzmocnienia składu takie jak: Mike Commodore (15 asyst), czy Kristian Huselius (12 goli), także mają w tym swoją zasługę. Wielkie brawa należą się także goalkeeperowi Blue Jackets Stevowi Masonowi, który obecnie notuje najlepsze statystyki w lidze. Warto dodać, że jego zmiennikiem jest Pascal LeClaire, który z kolei spisywał się rewelacyjnie w poprzednim sezonie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.