Facebook Google+ Twitter

NHL: Wojtek Wolski pomaga wygrać "Lawinom"

Już osiem bramek ma na koncie w tym sezonie Wojtek Wolski.Swoją dobrą postawą przyczynił się do zwycięstwa Colorado nad Edmonton. Chicago Blackhawks rozgromili u siebie Tampa Bay. Martin Havlat udanie wraca po długiej kontuzji

Vancouver Canucks Roberto Longo (P) czeka na krązek po strzale Todda Marchanta z Anaheim Ducks podczas meczu hokejowej ligi NHL z Anaheim Ducks. Ducks przegrali 0-4. / Fot. PAP/ EPA/KIM STALLKNECHTW środowy wieczór Wojtek Wolski zdobył swoją ósma bramkę w sezonie. Tym razem pokonał bramkarza Edmonton Oilers. Trafienie to walnie przyczyniło się do zwycięstwa Colorado Avalanche nad „Nafciarzami” 4:2. Dzięki temu zwycięstwu „Lawiny” odniosły swoją trzynastą wiktorię. Pochodzący z Zabrza hokeista oddał w całym meczu dwa strzały i spędził na tafli ponad 13 minut. W drugiej tercji odsiedział także dwie minuty na ławce kar za grę wysokim kijem.

Ponad 15 tysięcy widzów przybyłych do Pepsi Center liczyło na dobry występ i zwycięstwo swoich ulubieńców. Dzięki dobrej grze w ataku i umiejętnej postawie w defensywie nadzieje fanów Avalanche nie okazały się płonne. Hokeiści z Denver nie zawiedli tym razem swoich kibiców.

Już pierwsza tercja pokazała, kto jest lepiej dysponowany tego dnia. „Nafciarze” zdołali oddać zaledwie trzy strzały na bramkę Petera Budaja. Bramkarz Colorado ani razu nie dał się zaskoczyć. Gospodarze rozpoczęli mecz z dużym animuszem i od razu zepchnęli przyjezdnych do głębokiej defensywy. Oprócz aktywnej gry w ofensywie zasypali oni goalkeepera gości gradem uderzeń. Dwayne Roloson zmuszony był do 17 interwencji. Dwukrotnie dał się jednak zaskoczyć, i oba te zdarzenia miały miejsce w bardzo krótkim odstępie czasu. W piątej minucie Jarosław Hlinka zagrał do Milana Hejduka i ten otworzył wynik spotkania. Już kilkanaście sekund później było 2:0 dla miejscowych. Paul Stastny podał do Milana Hejduka, ten zaś wyłożył „gumę” Brettowi Clark’owi i po jego strzale krążek ugrzązł w siatce.

Druga tercja to potwierdzenie dominacji gospodarzy. Nadal trwała nawałnica na bramkę Oilers. Tym razem „Lawiny” oddały 19 strzałów. Ze strony przyjezdnych padło tylko sześć uderzeń. W 29. minucie padł kolejny gol. Grający w przewadze gracze Avalanche przeprowadzili kolejny skuteczny atak. Na ławce kar znajdował się Steve Staios, a na listę strzelców wpisał się Joe Sakic. Kapitan Colorado zakończył trafieniem akcję Milana Hejduka i Paula Stastn’ego. Po kwadransie gry w tej tercji kibice miejscowych raz jeszcze mieli powody do radości. Joe Sakic zagrywa do Wojtka Wolskiego i Dwayne Roloson ponownie kapituluje. Gracze Edmonton słabą postawę w ataku i obronie rekompensowali sobie ostrą grą. Sędziowie odsyłali graczy gości pięć razy na ławkę kar.

W ostatnim starciu miejscowi wyraźnie spuścili z tonu. Dzięki czemu więcej swobody na lodzie mieli Oilers. Dzięki ambitnej postawie skutecznie to wykorzystali. I tak w 49. minucie Jarret Stoll obsłużył Raffi Torresa i Peter Budaj wyciągał krążek z siatki. W trzeciej tercji Dawyna Roloson’a w bramce „Nafciarzy” zastąpił Mathieu Garon. Zawodnicy Colorado zmusili go do siedmiu interwencji, ale goalkeeper gości ani razu nie dał się zaskoczyć. Tym czasem stojący między słupkami bramki Avalanche Peter Budaj w tej części meczu interweniował raptem czterokrotnie, ale miał tylko 50% skuteczności. Na pięć minut przed końcem meczu dał się zaskoczyć po raz drugi. Denis Grebeszkow zagrał do Shawna Horcoff’a
i po strzale tego drugiego sędziowie wskazali na środek lodowiska. W ostatnich fragmentach gry Edmonton wycofał swojego bramkarza, ale gospodarze umiejętnie się bronili i wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Trener przyjezdnych Craig MacTavish tak widział przyczyny porażki swoich podopiecznych: „Po prostu hokej w naszym wykonaniu przez pierwsze dwie tercje wyglądał fatalnie”.

Z kolei coach „Lawin” Joel Quenneville chwalił swój zespół w takich słowach: - Myślę, że zagraliśmy naprawdę dobry mecz. To było jedno z naszych najlepszych spotkań. Dzięki wydatnemu wkładowi graczy wszystkich linii tworzyliśmy dobrą grę w ataku.

O swoim nie najlepszym występie w trzeciej tercji Peter Budaj powiedział: - Trzeba być gotowym do interwencji w każdej chwili bez względu na to ile strzałów masz do obrony, i oczywiście jest łatwiej jeżeli grasz tak dobrze jak my graliśmy tego wieczoru.

Po tym spotkaniu Colorado Avalanche zajmuje trzecią lokatę w Northwest Division z 27 punktami, zaś Edmonton Oilers zamykają tą samą tabelę z dorobkiem 21 punktów.


Klęska „Błyskawic” w Chicago



Znakomicie zaprezentowali się minionej nocy przed własną publicznością w United Center (ponad 11 tysięcy widzów) hokeiści „Czarnych Jastrzębi” z Chicago. Rozgromili oni wyżej notowaną ekipę Tampa Bay Lightning 5:1. Z dobrej strony w drużynie gospodarzy pokazał się Martin Havlat, który dwukrotnie pokonywał bramkarza przyjezdnych. Jest to o tyle istotne, że Czech opuścił w tym sezonie 22 spotkania po kontuzji jakiej nabawił się w meczu otwarcia z Minnesota Wild. Na słowa pochwały zasługuje również Patrick Kane, który z kolei trzykrotnie otwierał swoim partnerom drogę do bramki.

Pierwsza odsłona rozpoczęła się od błyskawicznie zdobytej bramki przez miejscowych. W 43 sekundzie akcję Jasona Wiliama zakończył Martin Havlat. W 6. minucie gospodarze ponownie skarcili przyjezdnych. Patrick Kane obsłużył Dustina Byfuglien’a i Johan Holmqvist ponownie skapitulował. W tej tercji (podobnie jak i całym spotkaniu) było nie wiele strzałów. Bilans wyniósł 7-6 dla Tampa Bay.

Druga odsłona to kontynuacja zdarzeń z pierwszego starcia. Goście częściej strzelali, zaś bramki zdobywali Blackhawks (bilans uderzeń 7-4 dla Lightning). Graczom „Błyskawic” wyraźnie brakowało koncentracji w początkowych fragmentach gry. Najpierw stracili gola w 43 sekundzie pierwszej tercji, zaś w drugiej odsłonie Chicago strzeliło bramkę w.... 12 sekundzie. Akcje Roberta Langa wykończył skutecznym strzałem Martin Havlat. W tej części meczu więcej było na tafli walki niż efektownej i efektywnej gry. Sędziowie po trzy razy karali oba zespoły karami indywidualnymi. Do tego w 23. minucie doszło do bójki między Andre Roy’em (Tampa Bay) a Davidem Koci (Chicago).

Trzecia tercja rozpoczęła się tak jak i dwie poprzednie od bramki dla „Czarnych Jastrzębi”. Akcję Patricka Kane skutecznym uderzeniem zwieńczył Patrick Sharp (12 trafienie w sezonie). Na ostatnią odsłonę goście w swojej bramce wystawili Marca Denis’a. Niewiele im to jednak pomogło. To nie był po prostu ich wieczór. Mimo słabej postawy udało im się jednak zaliczyć honorowe trafienie. W 50. minucie ładną akcje rozegrali Filip Kuba i Paul Ranger, zaś autorem trafienia został Nick Tarnasky. To trafienie spotkało się z natychmiastową ripostą ze strony Chicago. Kilkanaście sekund później Jonathan Toews (9 gol w sezonie) po podaniu Patricka Kane
celnym uderzeniem ustalił wynik meczu.
Mimo jeszcze kilku prób goście nie zdołali już pokonać Nikołaja Chabibulina.

Bohater gospodarzy Martin Havlat nie popadał w nadmierną euforię po meczu. W wypowiedzi dla Yahoo! stwierdził: - Chciałem być po prostu pomocny. Wiem, że to dopiero początek rozgrywek. Nie mam więc zamiaru popadać euforię. Po końcowej syrenie czułem się naprawdę zmęczony. Moje nogi muszą odpocząć.

Radości za to nie krył bramkarz miejscowych Nikołaj Chabibulin: „Moi partnerzy są naprawdę znakomici. To wspaniałe uczucie pokonać swój poprzedni zespół. Niestety nie dostaje się za to dodatkowych punktów”.

W tabeli Grupy Centralnej Chicago Blackhawks są trzeci z 28 pkt. Tampa Bay zajmują czwartą lokatę z 22 punktami w Southeast Division.


Wyniki i strzelcy bramek 28 listopada (środa) 2007:

Buffalo – St.Louis 3:4
Buf: J.Pominville, A.Kotalik, A.Sekera
SLB: M.Rucinsky, P.Kariya, M.Johnson, B.Boyes

New Jersey – Dallas 4:2
NJD: D.Clarkson, B.Gionta, D.Zubrus, Z.Parise
Dal: S.Barnes, J.Jokkinen

NY Islanders – Ottawa 3:2, karne
NYI: J.Vasicek, M.Silinger
Ott: A.Meszaros 2

Washington – Florida 1:2, karne
Wsh: C.Clark
Flo: R.Zednik

Carolina – Philadelphia 1:3
Car: C.Stillman
Phi: D.Hatcher, K.Timonen, M.Knuble

Minnesota – Phoenix 3:1
Min: S.Veilleux, M.Gaborik, J.Sheppard
Phx: R.Vrbata

Chicago – Tampa Bay 5:1
Chi: M.Havlat 2, D.Byfuglien, P.Sharp, J.Toews
TBL: N.Tarnasky

Colorado – Edmonton 4:2
Col: M.Hejduk, B.clark, J.Sakic, W.Wolski
Edm: R.Torres, S.Horcoff

San Jose – Los Angeles 2:3, karne
SJS: J.Thornton, C.Rivet
LAK: A.Kopitar, P.O’Sullivan


Plan gier na 29 listopada (czwartek) 2007:

NY Rangers – NY Islanders
Atlanta – Toronto
Ottawa – Nashville
Florida – Boston
Detroit – Tampa Bay
Calgary – Anaheim
Vancouver - Columbus



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Co za robota.. :) PLUS!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.