Facebook Google+ Twitter

NHL: Wpadka "Kaczorów"

W piątkowej serii spotkań hokejowej ligi NHL padło kilka niespodziewanych rozstrzygnięć.

Logo drużyny / Fot. Anaheim DucksI tak Anaheim Ducks przegrali u siebie z Tampa Bay Lightning 3:4, St. Louis Blues wygrało w Vancouver 6:4, zaś Washington Capitals ulegli u siebie Columbus 0:3.

"Błyskawice" błysnęły



Dosyć spory zawód przeżyli fani ekipy Ducks z Anaheim, gdyż ich ulubieńcy niespodziewanie polegli u siebie w meczu z jedną z najsłabszych drużyn ligi jaką jest Tampa Bay. Gospodarze mieli zdecydowaną przewagę w liczbie oddanych strzałów (32 – 19), jednak nie potrafili przełożyć tego na zdobywane bramki. Wśród gości prym wiodło trio: Ryan Malone (2 gole), Martin St. Louis (gol i dwie asysty) i Vincent Lecavalier (dwie asysty).

Miejscowej drużynie nie pomogła dobra końcówka drugiej tercji, kiedy to w ciągu kilkunastu sekund bramki strzelili Steve Montador i Chris Pronger. Trzecią tercję wygrali goście i to oni ostatecznie zgarnęli całą pulę punktową. Było to dopiero 8 ich zwycięstwo na wyjeździe i z 34 punktami są na 4 miejscu w Southeast Division. „Kaczory” z Anaheim są na drugim miejscu w Pacific Division z 47 pkt.

Wpadka Capitals


Jeszcze gorzej niż Anaheim przed własną publicznością w piątkowej serii gier wypadła drużyna Washington Capitals. „Stołeczni” przegrali u siebie z Columbus Blue Jackets 0:3. W każdej tercji tracili po jednej bramce, sami zaś nie mogli poradzić sobie w ataku z dobrze dysponowaną tego dnia defensywą „Niebieskich Kurtek”.
Dwa spośród trzech goli dla gości padły podczas ich gry w liczebnej przewadze. Okazji do takiej gry było w tym meczu sporo, bowiem zawodnicy Washingtonu siedmiokrotnie lądowali na ławce kar. Dwa takie prezenty wykorzystali Fiodor Tjutin (39. minuta) i Jared Boll (55. minuta). Obaj gracze zaliczyli także po asyście. Trzecią bramkę dla Columbus dołożył R.J Umberger w pierwszej tercji. Było to jego 12 trafienie w sezonie.

Tymczasem gospodarze mimo ogromnej przewagi w liczbie oddanych strzałów (45 – 23), nie znaleźli sposobu na znakomicie dysponowanego tego wieczoru bramkarza Blue Jackets Steve’a Masona. Nawet Aleksander Owieczkin nie zdołał zdobyć bramki, mimo że w całym meczu oddał niespotykaną ilość strzałów – 12. Dla Masona był to 6. w tym sezonie mecz bez straty gola. Potwierdził on, że jest najlepszym bramkarzem ligi, przynajmniej na tym etapie rozgrywek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.