Facebook Google+ Twitter

NHL:Hat trick Jewgienija Małkina daje zwycięstwo "Pingwinom"

Pierwszy hat trick na lodowiskach NHL Jewgienija Małkina dał wysokie zwycięstwo Penguins nad Toronto Maple Leafs. Cenne wyjazdowe zwycięstwo nad Islanders odniosła Florida Panthers.

Nareszcie przekonujące zwycięstwo odniosła ekipa Pittsburgh Penguins. Na własnej tafli „Pingwiny” nie dały szans gościom z Toronto wygrywając 6:2. Ponad 17 tysięcy fanów hokeja oklaskiwało szczególnie znakomitą postawę Jewgienija Małkina. Młody gwiazdor Penguins zdobył trzy bramki, czym walnie przyczynił się do sukcesu swojej ekipy. Goście z Toronto pogrążają się w wyraźnym kryzysie. Nie dość, że zamykają tabelę Northeast Division, to jeszcze była to ich siódma porażka w ostatnich dziewięciu spotkaniach. Jak by tego było mało pomeczowe statystyki wykazały, że zespół Maple Leafs oddał w tym meczu zdecydowanie więcej strzałów niż Pittsburgh (Bilans 35 – 24 dla Toronto). Zatem sztab szkoleniowy i zawodnicy "Klonowych Liści" mają o czym myśleć na początku 2008 roku.

Pierwsza tercja nie zapowiadał totalnej klęski przyjezdnych. Co, więcej ekipa Toronto zdecydowanie zdominowała tą część gry. Bilans uderzeń na bramkę mówi sam za siebie (11 – 4). Do tego udało się zawodnikom w biało – niebieskich strojach zdobyć bramkę. W 11. minucie po zagraniu Matsa Sundina gola w podbramkowym zamieszaniu zdobył Jason Blake. Uważna i pewna gra w obronie pozwoliła gościom utrzymać ten korzystny rezultat do końcowej syreny.

Zawodnicy Penguins musieli usłyszeć w szatni wiele gorzkich słów od trenera (Michel Therrien), bowiem drugie starcie było o niebo lepsze w ich wykonaniu. Przede wszystkim wzięli się do roboty w ataku, co zaowocowało 11 strzałami oddanymi na bramkę strzeżoną przez Scotta Clemmensena. Popisali się także udanymi akcjami w obronie, dzięki czemu żadna z 9 prób pokonania ich goalkeepera nie zakończyła się powodzeniem (tu wielkie brawa dla stojącego w bramce miejscowych Ty’a Conklina). W 22. minucie Petr Sykora otrzymał krążek od Jarkko Ruutu i zagrał go do Erika Christensen, który ku uciesze publiczności pokonał bramkarza gości. Po kwadransie gry gospodarze wyszli na prowadzenie. Najskuteczniejszy atak „Pingwinów” rozegrał skuteczną akcję, po której Jewgienij Małkin strzelił nie do obrony (asysty: Sidney Crosby i Colby Armstrong).

Ostatnie starcie to popisowa gra Penguins. Między 44. a 45. minutą meczu zawodnicy z Pittsburgha strzelili... trzy gole. Najpierw Jordan Staal i Siergiej Gonczar obsłużyli Tylera Kennedi’ego, później na listę strzelców wpisał się Jewgienij Małkin po zagraniu Sidneya Crosbiego (39 asysta w sezonie). Na 5:1 podwyższył po kilkunastu sekundach Petr Sykora wykańczając w ten sposób akcję Jarkko Ruutu i Brookesa Orpika. Stało się jasne, że Toronto nie wygra tego meczu. Udało się jednak gościom zdobyć jeszcze jedną bramkę. Ich lider Mats Sundin raz jeszcze podał do Jasona Blake’a i ten umieścił krążek w siatce „Pingwinów” (w akcji brał udział także Pavel Kubina). Wynik spotkania w 56. minucie meczu ustalił bohater dnia Jewgienij Małkin strzelając gola w przewadze. Było to jego 18 trafienie w sezonie.

Po tym meczu Pittsburgh Penguins są na drugim miejscu w Grupie Atlantyckiej z 46 „oczkami”, zaś Toronto Maple Leafs zajmują piątą lokatę w Northeast Division z dorobkiem 40 pkt.

Dogrywka w Nowym Jorku



Florida Panthers odniosła cenne wyjazdowe zwycięstwo nad New York Islanders. Po wyrównanym boju „Pantery” ostatecznie okazały się lepsze po dogrywce. Dwa gole dla zwycięzców zdobył Nathan Horton. „Wyspiarzom” nie pomógł doping blisko 11,5 tysiąca widzów w Nassau Coliseum. Była to ich trzecia porażka po dogrywce w tym sezonie.

W pierwszej tercji widzowie nie obejrzeli bramek, ale widać było, że to goście są lepiej dysponowani tego wieczoru. Prezentowali się dobrze w obronie i bardzo aktywnie w ataku. Bilans strzałów za tą tercję wyniósł 12 – 7 dla Panthers. Największe brawa za tę część spotkania zebrali obaj bramkarze. Zarówno Rick Di Pietro (Islanders) jak i Craig Anderson (Florida) zachowali czyste konta. „Ozdobą” pierwszych dwudziestu minut była bójka Tima Jackman’a (New York) i Steve’a Montadora (Florida). Obaj za pokaz pięściarskich umiejętności odesłani zostali na pięciominutowe kary.

Druga tercja rozpoczęła się od błyskawicznego prowadzenia przyjezdnych. David Booth do Nathana Horton’a i bramkarza Islanders musiał wyjmować krążek z bramki. Gospodarze jednak szybko się otrząsnęli i po kolejnych 120 sekundach zdołali wyrównać. Grając w przewadze obronę „Panter” wymanewrowali Mike Sillinger i Trent Hunter. Krążek trafił na kij Mike’a Comriego i po jego uderzeniu kibice podnieśli ręce w geście tryumfu, zaś szczęśliwy strzelec mógł odbierać zasłużone gratulacje od kolegów. W 27. minucie ponownie prowadzenie objęła drużyna Panthers. Nathan Horton odwdzięczył się za asystę Davidowi Boothowi i ten drugi pokonał Ricka Di Pietro. Pięć minut później Nowy Jork ponownie grał w przewadze (na ławce kar przebywał Anthony Stewart za podcięcie rywala) i raz jeszcze zagrał skutecznie. Na listę strzelców wpisał się Mike Sillinger.

Na trzy minuty przed końcem goście pokazali, że skuteczna gra w przewadze nie jest im obca. Jay Bouwmeester zagrał do Nathana Hortona i ten po raz drugi w tym meczu pokonał goalkeepera gospodarzy. „Wyspiarzom” nie udało się w tej tercji odpowiedzieć na trzecią bramkę dla przyjezdnych.

W trzeciej odsłonie ton wydarzeniom na lodowisku zdecydowanie nadawali miejscowi gracze. Bilans strzałów 18 – 6, jednoznacznie pokazuje, kto brylował na tafli. Mimo tak wyraźnej przewagi Islanders długo nie mogli znaleźć recepty na pokonanie dobrze broniącego Craiga Andersona. Dopiero w 55. minucie akcję Richarda Park’a i Mike’a Sillingera celnym strzałem zakończył Bill Guerin (14 trafienie w sezonie). Do końca regulaminowego czasu gry żadna z drużyn nie zdobyła już gola.

W zarządzonej przez sędziów dogrywce lepsi okazali się goście. Już w drugiej minucie do bramki „Wyspiarzy” trafił Jassen Cullimore , po akcji Rusłana Saleja i Olli Jokinena.

New York Islanders z dorobkiem 43 punktów jest czwarty w Atlantic Division. Florida Panthers mają 41 pkt. i zajmują trzecią lokatę w Southeast Division.

Komplet wyników i strzelcy bramek z 3 stycznia (czwartek) 2008:

Boston – Washington 2:0
Bos: M. Savard, Z. Chara

NY Islanders – Florida 3:4, dogrywka
NYI: M. Comrie, M. Sillinger, B. Guerin
Flo: N. Horton 2, D. Booth, J. Cullimore

Montreal – Tampa Bay 6:3
Mtl: M. Ryder 2, A. Kowaliew, C. Higgins, A. Kostitsyn, K. Chipchura
TBL: V. Lecavalier, M. St. Louis, V. Prospal

Pittsburgh – Toronto 6:2
Pit: J. Małkin 3, E. Christensen, T. Kennedy, P. Sykora
Tor: J. Blake 2

Nashville – Edmonton 5:2
Nsh: A. Radułow 2, J. Dumont, J. Smithson, J. Arnott
Edm: Z. Stortini, E. Moreau

Minnesota – Dallas 6:3
Min: M. Gaborik 2, P. Demitra, P. M. Bouchard, E. Belanger, M. Parrish
Dal: S. Barnes, S. Ott, M. Niskanen

Phoenix – Chicago 4:2
Phx: M. Hanzal, C. Weller, R. Vrbata, F. Sjostrom
Chi: C. Barker, K. Versteeg

Vancouver – NY Rangers 3:0
Van: R. Kesler, D. Sedin, J. Jaffray

Los Angeles – Columbus 3:4
LAK: B. Willsie, D. Brown, P. O’Sullivan
CBJ: M. Peca 2, S. Fiodorow, J. Lindstrom

San Jose – Calgary 2:3, dogrywka
SJS: T. Mitchell, C. Rivet
Cal: J. Iginla 2, A. Tanguay

Plan gier na 4 stycznia (piątek) 2008:

New Jersey – Philadelphia
Buffalo – Ottawa
Atlanta – Carolina
Anaheim – Chicago

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.