Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

155348 miejsce

Niby taki zwykły dzień

Ogółem bardzo romantycznie. Palące się świece, grająca gitara, jej szept. James Blunt, Redhoci, Coldplay, Jose Gonzalez; nawet Britney zawitała, tylko że w zmienionej, zdecydowanie lepszej, wersji.

14 lutego, dzień jak co dzień, powiecie. A jednak jakaś energia pcha nas do bliskiej osoby, jakaś magia tego dnia podpowiada "zrób coś, wymyśl coś". Czasem nie jest to magia tego dnia, ale atmosfera jaka się wokół niego wytwarza.
Cóż niezwykłego w spacerze, wypadzie do kina czy na koncert? Niby nic szczególnego, ale gdy spędzamy dzień z najbliższą osobą, gdy w nas buzuje ciepło uczuć, czas ten nie jest już taki normalny. Łuna miłości i szczęścia rozpościera się nad nami i łączy coraz silnej nasze dłonie. No, nie wiem jak to napisać. Ładniej nie potrafię.

Do ostrowieckiego kina stadnie uderzyły zakochane pary. Pani bileterka miała ułatwione zadanie, bo rwała dwa bilety za jednych zamachem. A co w kinie? "Idealny facet dla mojej dziewczyny" - film mało romantyczny, aczkolwiek momentami śmieszny. I nawet telefon na sali nie zadzwonił. Czyżbyśmy się przygotowali, by nie przeszkadzać bliskiej osobie i nie wkurzać pozostałych?
Miło oglądało się ten obraz z ukochaną u boku. Sam fakt oglądania tej produkcji w takiej, a nie innej atmosferze, dodawał mu uroku, choć film rewelacją nie był. Czas zmienić klimat. No bo tak zakończyć tylko na filmie?

Ten sam budynek. Jednak z kina przenieśliśmy się do klubu muzycznego "Perspektywy". Jako się rzekło, klimat zmieniony. W sumie to nie dzięki nam. Klimat zaaranżowali chłopcy z DuoAcustic. Wygodna kanapa, łyk piwa, wtuleni w siebie słuchamy niezwykłego wokalu. Nie przeszkadzało nam to, że cały repertuar to covery. Znaliśmy je i śpiewaliśmy. Ogółem bardzo romantycznie.

Palące się świece, grająca gitara, jej szept. James Blunt, Redhoci, Coldplay, Jose Gonzalez nawet Britney zawitała, tylko że w zmienionej, zdecydowanie lepszej wersji. Dzień udany, nie z przymusu, bo tak wyglądać musi, lecz po prostu. Udany, bo spędzony miło i razem. Czerpaliśmy z tych chwil jak najwięcej, zwłaszcza że jutro żegnamy się na tydzień. Tak się złożyło. Wyjeżdżam na trochę. Wciskamy F5.

Nie było róż, cukierków, baloników i bombonierek. Był film, była muzyka, było piwo. Uczta dla duszy, nie dla ciała. Było ciepło w sercu, była radość. Przede wszystkim - była ona.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.