Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55307 miejsce

"Niby-dziennik ostatni” arystokraty ducha Zygmunta Mycielskiego

„Niby-dziennik ostatni 1981-1987” Zygmunta Mycielskiego to finalny tom cyklu dzienników, jakie ukazały się nakładem Wydawnictwa „Iskry”. Po upływie 25 lat od śmierci autora czytelnik otrzymuje zapis przemyśleń z ostatnich lat życia wybitnego artysty.

Zygmunt Mycielski, Niby-dziennik ostatni 1981-1987, redakcja Barbara i Jan Stęszewscy, Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2012. / Fot. Okładka ksiązki Wydany we wrześniu bieżącego roku tom, obejmujący lata 1981-1987, dopełnia opublikowane w formie książkowej poprzednio części zbioru zapisków zeszytowych Zygmunta Mycielskiego, kompozytora, publicysty, pisarza: Dziennik 1950–1959 (1999), Dziennik 1960–1969 (2001), Niby-dziennik 1969–1981 (1998). Wszystkie trzy wyszły w opracowaniu Zofii Mycielskiej-Golik. Czwarty tom został przygotowany przez Barbarę i Jana Stęszewskich, kończy edycję, której istotnym walorem jest gruntowność i całościowość. Decyzji wydawcy zawdzięczamy bowiem fakt, iż nie dokonano w niej jakichkolwiek skrótów i zmian. Zazwyczaj pierwsze publikacje dzienników bywają z różnych powodów niepełne, czy to z przyczyn politycznych, czy obyczajowych, ze względu na wolę autora lub jego rodziny. Opuszczenia te zubożyłyby zawartość myślową, odebrałyby tekstowi walor szczerości i dokumentalności.

Zapiski rozpoczął Mycielski jeszcze w latach trzydziestych i pisał je przez całe życie, jednak przedwojennych nie włączył do zbioru dziennikowego, przeznaczonego do druku. Szereg opublikowanych tomów, zawierający zapisy od lat pięćdziesiątych budzi uznanie dla konsekwentnego notowania myśli, szkiców pomysłów muzycznych, spostrzeżeń do przygotowywanych artykułów i wykładów, refleksji na marginesie przeczytanych lektur. Zygmunt Mycielski w powojennym życiu kulturalnym Polski był człowiekiem–instytucją, brał czynny udział w organizowaniu życia muzycznego w kraju. Jako prezes Związku Kompozytorów Polskich zajmował wysoką pozycję w kręgach inteligencji kulturalnej. Pełnił funkcję redaktora naczelnego „Ruchu Muzycznego”, utrzymywał aktywne kontakty ze światem muzycznym na Zachodzie.

Dzienniki artysty pochodzącego z Wiśniowej są zbiorem zróżnicowanym, ale zarazem jednolitym. Myślom diarysta pozwalał rozwijać się swobodnie, przeskakiwać z tematu na temat, zgodnie z prawami kojarzenia, jednak znać w nich wątki tematyczne, które spajają luźne uwagi., Obserwacje prowadzą do wniosków, nasuwają spostrzeżenia o charakterze prawidłowości spraw społecznych i politycznych. W ocenie zjawisk powracają stałe punkty odniesienia i dochodzą do głosu trwałe cechy usposobienia, umysłu, osobowości.

Jednym ze stałych punktów odniesienia jest przywoływanie sztambuchu matki, Marii z Szembeków Mycielskiej. Treść jej zapisów jest żywa w pamięci syna, prowadzi do refleksji na temat uwarunkowań własnego charakteru. Zdradza, że utrwalony w zapisach matki dziewiętnastowieczny świat ukształtował jego świat wartości, któremu pozostał wierny i przez pryzmat którego oceniał sztukę. Uzasadnia tym samym swe wyznania, że czuje się człowiekiem dziewiętnastowiecznym.

W ostatnim tomie, składającym się z zawartości dziewięciu zeszytów, obejmującym zapisy od 16 stycznia 1981 roku do 15 maja 1987 roku, czytelnik znajduje podobnie jak w poprzednich częściach rozważania intelektualne. Nie uwiecznia w nim autor detali osobistych, ale snuje dywagacje o sztuce, literaturze, zjawiskach społecznych i politycznych. Choć pojawiają się adnotacje na temat własnej kondycji fizycznej czy podjętych działań, to nurt tych uwag wprowadza refleksję nad egzystencją ludzką. Do rozmyślań takich skłania starość, wraz z nią narastająca świadomość przemijania, której przejawem jest odchodzenie bliskich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.