Pozycja materiału w rankingach:
Czasami nic innego nie można zrobić, tylko spisać wszystkie dręczące nas koszmary, aby uwolnić złe demony z przeszłości. Uważam, że wspomnienia Aliny Margolis-Edelman są właśnie taką terapią autorki. Dla niej i wielu jej rówieśniczek.
O bohaterce i autorce książki powstał już film dokumentalny, więc teatralny spektakl wydaje się naturalnym dopełnieniem. Przedstawienie Agnieszki Glińskiej jest imponującym przedsięwzięciem. Siedząc przy długim, przykrytym białym obrusem stole, spoglądałem w twarze przybyłych do Teatru Żydowskiego widzów. Czekały ich całkiem nowe przeżycia na niecodziennym spektaklu, bo tym razem mieli usiąść razem z aktorkami, patrząc na nie "en face", a z profilu, a nawet oglądając tylko ich plecy.
Biografia bohaterki nadawałaby się na odrębne dzieło; tu wspomnę tylko, że w czasie wojny przebywała na terenie warszawskiego getta, była uczennicą i pielęgniarką w Żydowskiej Szkole Pielęgniarek oraz uczestniczką powstania w getcie. Odznaczona została Krzyżem Walecznych. Po wojnie pracowała jako lekarz pediatra i zajmowała się dziećmi chorymi na cukrzycę. Była też założycielką poradni dla dzieci z chorobami nerek oraz ośrodka leczenia cukrzycy dziecięcej w Rabce. Za jej działania na rzecz najmłodszych, została Kawalerem Orderu Uśmiechu. Była żoną Marka Edelmana, ostatniego przywódcy powstania w getcie. Zmarła w Paryżu i tam spoczywa na cmentarzu ekumenicznym w Bagneux.Zobacz także:
Artykuły
(121)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: żadne 59, tylko 36+VAT,a to będzie dopiero w sierpniu. A wszystko o mnie i moim dorobku artystycznym znajduje się pod adresem http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Kowalewski i na mojej stronie osobistej http://www3.sympatico.ca/hobot/Zbyszek.htm... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Zbigniew Kowalewski 21.10.2011 09:15
teatroman 21.10.2011 09:11
A to byłby też ciekawy spektakl z Polakami po jednej stronie stołu i Żydami po drugiej. Mogli by się spierać o historię, wymieniać opinie, licytować, kto jest winien a przy tym jeść i pić... Ciekawe, co?
Zbigniew Kowalewski 20.10.2011 13:25
Nie oglądałem tego filmu, ale wiem, że na przeglądzie w Koszalinie otrzymał wyróżnienie Jury w kategorii: krótkometrażowy film dokumentalny dla Edyty Wróblewskiej za film "Ala z elementarza". Producentem jest Studio Filmowe KALEJDOSKOP.
4843 20.10.2011 13:21
Ciekawe, gdzie można obejrzeć wspomniany film dokumentalny... Może jest gdzieś na You Tube?
Zbigniew Kowalewski 20.10.2011 12:50
No, niestety na tym spektaklu, a właściwie próbie czytanej, muzyki brak... Co wcale nie oznacza, że to źle, bo właściwie padają tam tak dramatyczne teksty, że wszelkie ozdobniki czy akompaniament wydają się nie na miejscu. Jak pisał J.W.Goethe: "W ograniczeniu tkwi Mistrz". Agnieszka Glińska ze swoją formułą spektaklu, istotnie trafiła w dziesiątkę.
6567 20.10.2011 12:46
Ktoś w tej rubryce pisał, że nie znosił musicali. Na tej scenie musical cieszy się niezmienny powodzeniem. Nie ma na tym świecie bardziej muzykalnych ludzi, niż klezmerzy i ich artystyczne towarzystwo.
teatroman 20.10.2011 12:16
Może teraz redakcja W24 częściej będzie otrzymywać darmowe zaproszenia na spektakle Teatru Żydowskiego. Warto propagować na naszych łamach działalność tego zespołu?
Zbigniew Kowalewski 20.10.2011 10:29
Bardzo proszę redaktora, który bez konsultacji ze mną zmienił tytuł i umieścił zdjęcie grobu Marka Edelmana u wykasowanie tej ilustracji, bo nie ma ona związku z artykułem i recenzją