Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38880 miejsce

Nie bądźmy obojętni na los zwierząt

We wtorkowy wieczór odebrałem niepokojący telefon od jednej z mieszkanek Sieradza. Kobieta ta poinformowała mnie o tragicznym stanie psa, który przebywa w nieludzkich warunkach. Postanowiłem się spotkać z tą kobietą jeszcze tego samego dnia, aby dokładnie zapoznać się z sytuacją.

Korkoran, w tymczasowej przechowalni w Przedsiębiorstwie Komunalnym w Sieradzu, tu będzie miał ciepłą budę i ciepłe posiłki regularnie. / Fot. Piotr AndrzejakPo rozmowie z kobietą udałem się pod wskazany przez nią adres, na ul. Bohaterów Września w Sieradzu. Warunki w jakich przebywał pies przeraziły mnie. Był wtorkowy wieczór, a temperatura na zewnątrz była blisko -10 C. Pies spał pod schodami do zakładu fryzjerskiego. Postanowiłem o całej sytuacji poinformować znajomych dziennikarzy Sieradzkiej Telewizji Regionalnej i postanowiliśmy działać.

Jeszcze tego samego wieczoru udało mi się ustalić, że sprawę od 1 grudnia 2009 pilotuje Powiatowy Lekarz Weterynarii z Sieradza. W rozmowie telefonicznej z pracownikiem Powiatowego Lekarza Weterynarii panią Kulczyńską, dowiedziałem się że 1 grudnia 2009 roku pracownik inspektoratu wraz ze Strażnikiem Miejskim, przeprowadził kontrolę tego, w jakich warunkach przebywa pies Korkoran. Pracownik inspektoratu wydał decyzje administracyjną, zgodnie z którą właścicielka psa miała poprawić warunki bytowe czworonoga, z terminem realizacji do 15 grudnia 2009.

Pracownicy Powiatowego Lekarza Weterynarii 17 grudnia 2009 przeprowadzili ponowną kontrolę miejsca, w którym znajduje się pies. Z przerażeniem stwierdzili, że te warunki się nie poprawiły. Tego samego dnia Powiatowy Lekarz Weterynarii w Sieradzu wydał decyzję o odebraniu czworonoga właścicielce. Inspektorat Weterynarii wystosował odpowiednie pismo do Prezydenta Sieradza, informując go o fakcie zaniedbania psa i nakazał odebranie psa właścicielce.

Przerażający jest fakt, iż choć decyzja o odebraniu Korkorana zapadła 17 grudnia, pismo wysłano do Urzędu Miasta dopiero 29 grudnia 2009. Powiatowy Lekarz Weterynarii pan Leszek Przewłocki, na zadane pytanie dlaczego tak długo zwlekano z powiadomieniem Urzędu Miasta o swojej decyzji, stwierdził że to nie jedyna sprawa jaką zajmuje się Inspektorat Weterynarii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

emi
  • emi
  • 18.03.2011 22:24

zwykla szmaciuga!!!!!!!!!!! pewnie ma gowno w glowie a nie to co maja normalni ludzie.zal pieska..

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak Pawle tylko te bestie maja opiekę i są na smyczy

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.01.2010 15:11

Dziwne, że nikogo nie rusza jak paradują na ulicach ludzie z Amstaffami czy innymi bestiami bez kagańców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakieś niezrozumiałe, dziwne tłumaczenie właścicielki psa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.