Facebook Google+ Twitter

Nie będę siedział obok Murzyna

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-04-22 14:05
  • Creative Commons

Spojrzenie na zjawisko plucia komuś w twarz z perspektywy Polaka - mieszkańca szkockiego Dundee. Spojrzenie różniące się od zaprezentowanego niedawno na łamach portalu przez wielce cenionego i szanowanego przeze mnie Polaka - mieszkańca niemieckiego Hameln. Różne uwarunkowania, różne spojrzenia...

Po czterech latach pobytu w szkockiej, wielokulturowej szkole, po czterech latach zabawy z rówieśnikami z Niemiec, Indii, Szwecji i Pakistanu, pewnego dnia moja córka przyszła do domu i powiedziała: "Tato, wczoraj przyszedł do naszej klasy nowy chłopiec - ma na imię Zdzisiu i jest z Polski... Ale wiesz co, on powiedział, że nie będzie siedział w ławce obok tego czarnucha - Joshui, ja zapytałam czy Joshua zrobił mu coś, czy coś złego powiedział, ale nie, Zdzisiu powiedział tylko, że on jest przecież Murzynem... To co, że on jest Murzynem, to przecież nasz Joshua, z Afryki - tak, ale czy to coś złego, tato?... Dziś nasza nauczycielka mówiła, że Zdzisia tata był u naszej pani dyrektor i powiedział, że nie życzy sobie, żeby jego dziecko siedziało obok Murzyna, ani żeby miało strój do gimnastyki na półce obok Murzyna... tato, oni ciągle mówią Murzyn, Murzyna - po co to, przecież to nie ma znaczenia..."

W całym Zjednoczonym Królestwie każdy dokument państwowy, wszystkie publikowane przez władze miejskie ulotki i rozporządzenia, dostępne są w kilku językach - począwszy od hindi, poprzez pundżabi, na języku polskim skończywszy.

Oficjalna (w pełni funkcjonalna) infolinia tutejszego odpowiednika urzędu skarbowego dysponuje tłumaczami, w tym także Polakami - gotowymi w każdym momencie włączyć się do rozmowy i pomóc w tłumaczeniu niezrozumiałych treści.

Wielopokoleniowa społeczność pakistańska na Wyspach wniosła do brytyjskiej ekonomii i kultury tak wiele, że w telewizyjnym programie BBC stwierdzono, że gdyby nie osiedleni tu Pakistańczycy, Zjednoczone Królestwo nie byłoby tym, czym jest dzisiaj. Pakistańczycy są tu od lat, Polacy, którzy przyjechali po wstąpieniu naszego kraju do Unii Europejskiej, mówią na nich z pogardą "ciapaci". Nigdy - przez cały czas mojego pobytu tutaj - nie usłyszałem z ust żadnego Szkota rasistowskiego określenia na przedstawiciela innej nacji, oprócz Anglika (niestety, pokłady nienawiści są w tym wypadku głębokie i utrwalone przez wieki).

Boję się momentu, w którym jakiś "ciapaty" czy inny "czarnuch" napluje w twarz mojej córce dlatego, że jest ona Polką. Czy będzie to wina słabego wykształcenia jego rodziców?

***
Zapraszam do zapoznania się ze spojrzeniem na poruszony problem mojego serdecznego kolegi z Niemiec, Jacka A. Pisuli, w artykule: "I napisz tato, że..."

Autor: Maciej Lewandowski

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.