Facebook Google+ Twitter

Nie będzie kanclerz mówił nam, co leży w naszym interesie...

W dzisiejszym wydaniu "Spiegla" ukazał się artykuł, który w sposób ahistoryczny i zniekształcający istotę sporu o sposób głosowania w UE przedstawia nasze stanowisko i stosunek do Niemiec. Także FAZ mija się z prawdą, pisząc o pierwiastku.

Gdyby Margaret Thatcher nie była nieugięta wobec Niemiec i Francji w latach 80., Zjednoczone Królestwo nigdy nie uzyskałoby uprzywilejowanej pozycji finansowej w EEC, a później we Wspólnocie Europejskiej, o co właśnie walczyła Żelazna Dama. Jeśli Polska dzisiaj zachowa się podobnie, to w Radzie UE obowiązywał będzie w dalszym ciągu nicejski sposób głosowania, który jest znacznie mniej korzystny dla Niemiec niż pierwiastkowy, proponowany teraz przez Polskę. To nie Polska straci na ewentualnym piątkowym wecie Polski, lecz właśnie Niemcy, które tak bardzo nam wmawiają, że będziemy izolowani po najbliższym szczycie UE w Brukseli.

Der Spiegel pisze w swoim najnowszym wydaniu, że Polacy "grają Europie na nerwach". Jest to twierdzenie nieprawdziwe. Tak naprawdę nasz kraj "gra na nerwach" przede wszystkim Niemcom, którym zaczęło się chyba wydawać, że są niczym pewien władca francuski, mawiający, iż Francja to on właśnie. W podobnym duchu wypowiada się Frankfurter Allgemeine Zeitung. Zdaniem Der Spiegel mamy przeciwko sobie "cały kontynent". Tu się Der Spiegel zagalopował jeszcze bardziej.

Zdaniem tego pisma nasza walka o pierwiastkowy sposób głosowania w Radzie UE to "bitwa bliźniaków". Tymczasem stanowisko "bliźniaków" popiera nie tylko PiS i jego koalicjanci, ale także Platforma Obywatelska, o czym Der Spiegel już nie pisze. Co więcej, nawet postkomunista Leszek Miller skłania się do poparcia "bliźniaków" w tej "bitwie" i to wbrew swej partii! Tygodnik wylicza rzekomo wykreowanych przez Kaczyńskich wrogów. Obok homoseksualistów wymienia Niemców. Jak na niemieckie pismo teza to iście przewrotna historycznie.

Zdaniem Spiegla Polska potrzebowała aż 15 lat, by wejść do UE. Tygodnik przemilcza jednak np. to, ile czasu zmarnowaliśmy na dyskusje nad niemieckim zakazem pracy dla Polaków w RFN po wejściu naszego kraju do Unii. Spiegel utrzymuje, że nasze weto "sparaliżuje" Unię na "wiele lat". Twarda postawa Thatcher nie sparaliżowała jakoś Wspólnoty, a liczne weta w latach 80.. innych krajów w różnych sprawach nie tylko że nie zniszczyły jej, ale jeszcze umocniły.

Nieprawdą jest twierdzenie Der Spiegel, że polska gospodarka dynamicznie rozwija się "od lat". Dopiero teraz nastąpił taki rozwój, a kilka ostatnich lat charakteryzowało się regresem gospodarczym. Polska znalazła się np. na przedostatnim miejscu w UE, jeśli chodzi o PKB na głowę! To, że jesteśmy w NATO nie jest bynajmniej zasługą Niemiec ani UE, lecz USA. Co innego zdaje się sugerować Der Spiegel.

Niemiecki tygodnik dziwi się, dlaczego Polacy obawiają się dzisiaj Niemców, skoro granica na Odrze i Nysie ma trwały charakter. Tygodnik zapomina o niedawnych procesach, w wyniku których obywatele RP stracili dach nad głową na rzecz Niemców. Der Spiegel nie rozumie, dlaczego Polacy w dalszym ciągu uważają się za "naród ofiar". Zapomina np.o nagłośnionych przez media przypadkach dyskryminacji językowej Polaków w RFN. Spiegel oburza się na wypowiedź Radka Sikorskiego, który porównał umowę niemiecko - rosyjską w sprawie rury bałtyckiej do paktu Ribbentrop - Mołotow. Jak ufać mają Polacy dzisiaj niemieckiemu partnerowi w UE, skoro ignoruje on całkowicie nasze bezpieczeństwo energetyczne i dogaduje się za naszymi plecami z wrogo do nas nastawioną Rosją, kierowaną przez byłego oficera KGB, który kiedyś prowadził dywersję na terenie NRD.

Der Spiegel myli stosunki polsko-niemieckie ze stosunkami polsko-unijnymi. Unia to nie tylko Niemcy. Nasze weto niczego nie sparaliżuje. Pogorszy tylko nieco humor pani kanclerz i niektórym mediom niemieckim. Tak naprawdę to Polska powinna domagać się nie pierwiastkowego sposobu głosowania, lecz takiego, jaki funkcjonuje w amerykańskim Senacie. Każdy stan USA na taką samą liczbę senatorów, a więc taką samą siłę głosu w Senacie. We wszystkich ciałach UE powinna obowiązywać właśnie taka zasada - jeden kraj - jeden głos, jeśli UE chce przetrwać dłużej niż kilkanaście lat.

Der Spiegel o Polsce

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

PS
właśnie w tym artykule Skubiszewski przypomina zdecydowaną postawę Hiszpanii swego czasu.......i wtedy Unia jakoś się rozpadła, więc spokojnie czekajmy na weto Polski w piątek

Komentarz został ukrytyrozwiń

proszę rzucić okiem na artykuł Skubiszewskiego, który w sposób racjonalny wskazuje na fatycznie konpromisowy charakter propozycji pierwiastkowej Kaczyńskiego

Komentarz został ukrytyrozwiń

szanse na pierwiastek są, zobaczymy w piątek, jak się Kaczyński będzie upierał, to moim zdaniem, Niemcy wymiękną

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest polski klon Żelaznej Margaret. Paweł Poncyliusz, wiceminister gospodarki. Dla wtajemniczonych wiadomo ocb

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.06.2007 22:06

Nie dam minusa, zeby Autor nie pisal, ze jestem tendencyjny... ale ten tekst swiadczy o zupelnym braku znajmosci realiow wspolczesnej europy... Mozna sie tylko smiac i machnac reka... :-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak to jest, że wobec UE stawiamy się, choć szanse na zwycięstwo są nikłe, a ten sam rząd nie potrafi być konsekwentny wobec własnych obywateli (rolników, górników, nauczycieli, kolejarzy itd...). Najpierw może uporządkować własne podwórko zanim zacznie się wytykać bałagan u sąsiadów?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.06.2007 17:37

Żeby tylko politycy wytrwali w swoim uporze. Ta postawa wymaga żelaznej konsekwencji... Może ci nasi wybrańcy nauczą się wreszcie profesjonalnych działań na arenie międzynarodowej?...

Komentarz został ukrytyrozwiń

a kto mówi, że porównuje kogokolwiek do Małgośki - porównuję jedynie postawy wobec UE

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.