Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

67291 miejsce

Nie będzie niczego, czyli nowa wizja Tuska

"Nie będzie niczego", mówił kiedyś Krzysztof Kononowicz, były kandydat na prezydenta Białegostoku. Dziś te słowa na czyny zdaje się zamieniać premier Tusk. A wszystko po to, by dostać się do wyśnionego pałacu prezydenckiego.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wiktor Dabkowski /PAPTonący premier brzytwy się chwyta i (pozornie) wydaje walkę hazardzistom. Tusk chce delegalizacji tzw. jednorękich bandytów i hazardu w internecie. Ostatnia afera związana z Zbigniewem Chlebowskim mocno nadwyrężyła zaufanie wyborców wobec premiera, ten zaś próbuje to jakoś odkręcić. Zdymisjonował wyżej wspomnianego Chlebowskiego, zdymisjonował Mirosława Drzewieckiego, Andrzeja Czumę i kilka innych osób, w tym Bogu winnego wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda. Pod Tuska zagrał z kolei Schetyna, który pozornie został ukarany, ale prawdę mówiąc, przesunął się tylko ze stołka na stołek, jednocześnie jednak stracił sporo wpływów (co mogło ucieszyć premiera).

To jednak było za mało, nie wszyscy uwierzyli, że premier rzeczywiście nie ma nic wspólnego z tą aferą, że w PO nie toleruje się tak zażyłych powiązań polityków ze światem biznesu. Zapłacą więc ludzie zajmujący się hazardem, gdyż obok wspomnianej delegalizacji tzw. jednorękich bandytów i hazardu w internecie, mają zostać podniesione podatki w tej branży. Decyzje teoretycznie uderzające w pewien układ, skutki mogą być jednak odwrotne. Hazard może się rozwijać nielegalnie, a korzyści, i to ogromne, czerpać będą mafijni działacze, dla których decyzja premiera może się okazać wspaniała. Nie ma to jednak znaczenie, przynajmniej dla Donalda Tuska, człowieka, dla którego (jak dotychczas) niespełnionym marzeniem jest pałac prezydencki. Wydaje się więc, że w tym przypadku cel uświęca środki, a jeżeli coś może przeszkodzić premierowi, to po prostu tego nie będzie. I nie będzie niczego.

W swojej długiej już politycznej karierze, Donald Tusk spotkał wielu ludzi, którzy byli w stanie mu zagrozić. Każdego z nich potrafił jednak pokonać, usunąć w cień, zmarginalizować. Przyjrzyjmy się zatem niektórym z nich.

Zyta Gilowska, niegdyś czołowa działaczka Platformy Obywatelskiej, mająca w partii silną pozycję, została z niej usunięta z dość błahych powodów: mianowicie zarzucono jej nepotyzm. Ogromnie wrażliwy na takie sprawy Tusk zareagował szybko i bezwzględnie, gdyż takich działań tolerować nie może. Jak to się natomiast ma do poczynań jego koalicjantów z PSL? Nijak.

Maciej Płażyński i Andrzej Olechowski to, obok Donalda Tuska, założyciele PO. Wraz z obecnym premierem tworzyli zgrane trio. Trzech to jednak za dużo jak na partię posiadającą wiele elementów ugrupowania wodzowskiego. Rywalizację o przywództwo wygrał Tusk (wspierany przez takich polityków jak Schetyna czy Chlebowski), a swoich kompanów skutecznie odsunął w cień.

Jan Rokita w PO pełnił nieformalną funkcję lidera skrzydła konserwatywnego. W 2005 roku, w przypadku wygranej PO w wyborach parlamentarnych, miał zostać premierem. Wydawało się to logiczne, ponieważ Tuskowi bardziej zależało na prezydenturze. Gdy w pałacu zasiadał już Lech Kaczyński, a PiS ogłosił przedwczesne wybory parlamentarne, do stołka premiera kandydowałby już nie jeden, a dwóch liderów PO. Znów okazało się, że to za dużo, znów Tusk zwyciężył, natomiast Jan Rokita został odesłany w niebyt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Łukaszu - za artukuł 5+ i nie mam żadnych watpliwości , teraz artykół o Kaczyńskim+Kaczyńskim by sie przydał to jest takie samo działanie wypisz wymaluj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tego co zrozumiałem, to Premiera Polska nie ma. Jest tylko Tusk - kandydat na Prezydenta. No i pewnie - co tam gospodarka, czy inne dziedziny życia społecznego. Byleby poparcie rosło dla Kandydata Tuska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafale, ja zawsze mocno oddzielam komentarz od artykułu. W tym pierwszym mogę sobie pozwolić na znacznie większy subiektywizm. W arcie, choć on nigdy nie może być w pełni obiektywny, staram się jak najbardziej ku obiektywizmowi dążyć.

Marku, do tego jeszcze trochę pracy i wysiłku, ale dzięki za miłe słowo:)

Ewo, mam nadzieje, że lubisz niespodzianki:)

Thadée, ja akurat nigdy za słońcem Peru nie przepadałem;p

Stefanio, staram się już nie wikłać w konflikty, mam nadzieje, że nowe nie powstaną, a stare się zagoją. Oby:)

Jarosławie, jasne, jasne... Tylko o takich działaniach Tuska niewiele można przeczytać, postanowiłem to zebrać. W PiSie też się dopatrzymy takich sytuacji, jak choćby z Dornem czy Ujazdowskim. Natomiast przy premierze, wydaje się to bardziej indywidualne... bardziej nastawione nie na trzon partii, tylko na jedną osobę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykół ok 5 z + , aczkolwiek można w ten sposób każdą partie w obenycm Sejmie "obnażyć" , w każdej partii politycznej czy była by ona prawa czy lewa czy centrlana czy fundamentalna - odbywa się walka i "wyścig szczórów" i nie mam żadnych wątpliwości że tak było - jest - i będzie. W myśl zasady "gdzie dwóch Polaków - tam trzy opinie" i tak walka ta jest bardzo "spokojna". Ale z drugiej strony czy w świecie gdzie codziennie na naszych oczach następują "rewolucyjne" zmiany a pomysłów jest 1000 by zmieniać ten świat - nie warto zmieniać również tą polityke , bardziej lub mniej burzliwie.
Wiele mogło by zmienić - wprowadzenie kadencyjności funkcji publicznych / 2 kadencje / ale komu to w głowie jak mamy w każdej partii w Sejmie i Senacie jedną myśl - "JAK TU RZADZIĆ DO KOŃCA ŚWIATA I JEDEN DZIEŃ DŁUŻEJ"

Komentarz został ukrytyrozwiń

No Łukasz, mimo, że jak twierdzisz "masz ze mną konflikt" i dystansujesz się,
tekst oceniam obiektywnie i pozytywnie. :))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.10.2009 18:47

Brawo, już coraz mniej młodych wierzy w guru Peru, coraz mniej jest spalonych tym słońcem. Naturalnie *5

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*. Coraz bardziej mnie miło zaskakujesz :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.10.2009 18:37

To już pisał politolog! 5+ Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Choć nie zgadzam się z przewodnią tezą, przyznam że ładnie to pozbierałeś i złożyłeś w sensownie brzmiącą całość :) 5 więc daję - i cieszę się, że nie zatrzymałeś się na ogólnych stereotypach (jak czasem w komentarzach), ale podrążyłeś temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.