Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14338 miejsce

"Nie będzie przypadkowych rehabilitantów".Wywiad z fizjoterapeutą

Na temat przyjętej ustawy o zawodzie fizjoterapeuty rozmawiamy z Marcinem Stasiakiem, fizjoterapeutą z Zakładu Fizykoterapii i Rehabilitacji Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego im prof. W. Orłowskiego w Warszawie.

https://flic.kr/p/sdbnzS / Fot. DFID/CC BY 2.0Fizjoterapia jest bardzo popularną profesją. Ilu szacunkowo w Polsce jest fizjoterapeutów?
-Szacuje się ze w Polsce jest ponad 75 tys. fizjoterapeutów. Dokładne dane nie są znane, ponieważ do dziś nie jest prowadzony żaden spis ani nie ma obowiązku rejestracji.

Niedawno parlament przyjął projekt ustawy „o zawodzie fizjoterapeuty”. Pod nowym aktem prawnym podpis złożył prezydent. Jak duże znaczenie dla pańskiego środowiska ma powyższa ustawa?
-Ustawa ta reguluje prawnie nasz zawód. Do tej pory zawód fizjoterapeuty jest dopisany do ustawy o zawodach medycznych i nic więcej nie określa, ani nie reguluje zawodu fizjoterapeuty. Dzisiaj w Polsce "fizjoterapeutą" może zostać każdy nawet osoba nieposiadającą żadnego wykształcenia. Po prostu wystarczy pójść do urzędu i założyć działalność fizjoterapeutyczną. W myśl nowej ustawy będzie mogła to zrobić tylko osoba posiadająca wykształcenie w tym kierunku.

Pojawiają się jednak głosy krytyczne wobec nowej ustawy, głównie ze strony Naczelnej Rady Lekarskiej. Padają argumenty, że ustawa nie przewiduje nadzoru lekarzy na procesem rehabilitacyjnym. Ponadto krytykowany jest pomysł utworzenia samorządu fizjoterapeutów. Skąd zatem, według Pana, biorą się takie obiekcje części środowiska lekarskiego?
-Środowisko lekarskie jest mało otwarte na zmiany szczególnie w tym kierunku. Lekarze bardzo często nie wiedza jaki jest nasz zakres działań i możliwości. Bardzo często zdarza się tak, że lekarz który miał do czynienia bezpośrednio z fizjoterapeutą zmienia całkowicie zdanie o rehabilitacji. Lekarze mimo olbrzymiej wiedzy zdobywanej na studiach i doświadczeniu ze swojej praktyki lekarskiej maja bardzo małe pojęcie o fizjoterapii.

Obecnie wystarczy ukończyć kurs, by zostać fizjoterapeutą. Przyjęte regulacje zakładają, że od 1 października 2017 r., studenci fizjoterapii będą musieli ukończyć egzaminem państwowym 5-letnią szkołę wyższą z półroczną praktyką. Czy po wejściu ustawy możemy spodziewać się oblężenia uczelni wyższych kształcących fizjoterapeutów, związanej z likwidacją wielu szkół, które nie dostosują się do nowych przepisów?
-Nie sądzę żeby nowa ustawa spowodowała jakieś oblężenie na kierunkach rehabilitacja czy fizjoterapia. Raczej dzięki nowej ustawie nie będzie na rynku pracy słabych fachowców, którzy skończyli uczelnie przypadkiem. Często słyszę, że ktoś nie wiedział gdzie pójść na studia to poszedł właśnie na fizjoterapię, bo to podobno fajny kierunek. A jeśli jest mnóstwo miejsc i szkół, gdzie można zdobyć taki tytuł to czemu nie. Jeśli podniesione zostaną wymagania w zdobywaniu wykształcenia fizjoterapeutycznego to na pewno z czasem będzie mniej tzw. przypadkowych rehabilitantów.

Istnieje ryzyko ograniczenia dostępu do świadczeń fizjoterapeutycznych?
-Absolutnie! Wręcz przeciwnie. W myśl nowej ustawy to pacjent będzie mógł z np. bólem pleców od razu trafić do fizjoterapeuty a nie jak do tej pory czekać czasem kilka miesięcy na wizytę lekarska, żeby tam bez badania i zagłębiania się w historie choroby usłyszeć proszę pójść na rehabilitację. Nowa ustawa będzie skracać tę drogę o kilka miesięcy.

Jak z punktu widzenia pacjenta, będzie wyglądać leczenie w myśl nowego prawa?
-Pacjent będzie miał możliwość wizyty bezpośrednio u fizjoterapeuty bez konieczności uprzedniej wizyty lekarskiej. Jeśli tu pojawią się wątpliwości to fizjoterapeuta kieruje pacjenta dalej do lekarza specjalisty.

Dziękuję za rozmowę

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ogromna troska o pacjenta przebija ze słów fizjoterapeuty. Tego pacjenta z bólem pleców.
Gorzej z troską o pacjenta państwa polskiego, czyli obywatela RP. I jego portfel.

/ Dzisiaj w Polsce "fizjoterapeutą" może zostać każdy nawet osoba nieposiadającą żadnego wykształcenia./

Uprzejmie zwracam uwagę, że do zawarcia umowy potrzebne są dwie strony. Drugą jest Pacjent. Bez cudzysłowu. Ze swoją, podobno, wolnością wyboru.


/W myśl nowej ustawy to pacjent będzie mógł z np. bólem pleców od razu trafić do fizjoterapeuty a nie jak do tej czekać czasem kilka miesięcy na wizytę lekarska,../

Czyli stanie się cud nad Wisłą najwidoczniej. A NFZ będzie ochoczo finansował tłumy obolałych pacjentów, do ostatniego dnia grudnia włącznie roku obrachunkowego.

No chyba, żeby jednak nie finansował tak ochoczo. Ale wtedy, za gotówkę z własnej kieszeni, trzech miesięcy czekać nie muszę. W ogóle czekać nie muszę.

Kolejna zawodowa kasta przybędzie.
Wymyślcie chociaż jakieś rytuały inicjacyjne, będzie weselej ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.