Pozycja materiału w rankingach:
Japoński kataklizm rozpętał konsumencką psychozę atomową. Wielu obawia się po 15 marca wziąć do ust kawałek japońskiej ryby. Alarm jednak jest fałszywy. Sushi w polskich restauracjach nie jest zakażone. I nie jest japońskie.
Marcowy kataklizm w Japonii negatywnie odbił się na sytuacji rynku żywnościowego. Światowi eksporterzy biją na alarm. Chiny, Tajwan i Korea Południowa zaostrzyły kontrolę importowanej z Japonii żywności. Komisja Europejska z kolei powołała inspekcję, która precyzyjnie sprawdza każdy produkt, pochodzący Kraju Kwitnącej Wiśni. Jaka jest sytuacja w Polsce? Japońskimi produktami zainteresował się również Inspektorat Sanitarny.Zobacz także:
Artykuły
(128)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.21)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Studiuję, pracuję, fotografuję, podróżuję. Dużo za mną, ale jeszcze więcej przede mną.
Ostatnie artykuły autora:
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)