Pozycja materiału w rankingach:

Zakupy przed Świętami szybko "czyszczą" konta i portfele. Wydając każdą złotówkę, zastanówmy się, ile więcej pieniędzy zapłaciliśmy za zakupy przy kasie, niż wyliczyliśmy sobie wcześniej.
Czy zdarzyło Ci się być oszukanym w czasie świątecznych zakupów?
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Gołąbek 17.02.2012 14:33
JEST ODPOWIEDŹ! Przyszła listem poleconym. Oto treść / w dosłownym brzmieniu/:
Warszawa, dn. 06-02-2012 r.
Carrefour Wileńska
Ul. Targowa 72
03-734 Warszawa
Szanowny Panie,
W odpowiedzi na Pana sugestię chciałbym ogromnie przeprosić za niedogodności, jakie napotkała Pan, robiąc zakupy w naszym sklepie, za niezgodność cen zakupionych towarów i niemiłej obsługi ze strony naszych pracowników.
Pragnę poinformować, iż przeprowadziliśmy z pracownikami rozmowę. Udzieliliśmy im upomnień i wyciągnęliśmy konsekwencje, które odzwierciedliły się w premii. Od pracowników otrzymaliśmy zapewnienie, że sytuacja ta się więcej nie powtórzy.
Pragnę zapewnić, iż czynimy wszelkie wysiłki, aby zagwarantować naszym klientom jak najlepszą jakość towarów i obsługi, dlatego przeprowadzamy regularnie szkolenia pracownikom zajmującymi się zmianami cen asortymentu w naszym sklepie. Przywiązujemy szczególną uwagę na codzienne kontrole niezgodności cen naszych produktów.
Jeszcze raz przepraszam za napotkane problemy i mam nadzieję, że pomimo zaistniałej sytuacji pozostanie Pani naszym klientem.
Z wyrazami szacunku
Dyrektor Hipermarketu
Kilka spostrzeżeń podsumowujących.
1. Reklamacja nie dotarła do Dyrektora Regionalnego, gdzie miała dotrzeć, a zatrzymała sie na Dyrektorze Hipermarketu Carrefour Wileńska.
2. Pismo sprawia wrażenie sztampowej odpowiedzi z której niewiele wynika, choć wydaje się spełniać wszelkie warunki udobruchania klienta. Przemawia za tym choćby przepraszanie za niemiłą obsługę ze strony pracowników sklepu, o której nie pisałem i której nie było! Obsługa była nawet dość miła, tyle że niekompetentna i to od dołu do samej góry /czyt. Biura Dyrekcji/!!! Tajemnicą poliszynela pozostaje natomiast fakt, jak przy „codziennych kontrolach niezgodności cen” ta niezgodność występowała i to na znacznie większą skalę, niż jeden produkt.
3. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt mylenia płci osoby do której się pisze. Sprawia to nie tylko wrażenie niechlujności i braku zaangażowania w to, co się pisze, ale i całkowity brak szacunku i kompletną ignorancję, czego nie załatwia na pewno końcowy zwrot: „Z wyrazami szacunku”.
Z całej lektury płynie zatem jedna podstawowa prawda: nie daj się oszukać, ale i nie daj się „wkręcić”, bo i tak nic nie zyskasz. A Firma robi swoje.
Ryszard Gołąbek 31.01.2012 15:08
Rzeczywiście Pani Magdalena słowa dotrzymała. W środę, 25 stycznia po południu zatelefonowała, przekazując wiadomość, że żaden mail ode mnie na skrzynkę Pani Beaty nie dotarł. Wielce to dzwne, ale liczę na wyjaśnienie i tej kwestii. Poprosiłem zatem o innego maila, i na niego przesłałem ponownie treść reklamacji z 10 grudnia 2011 r. Teraz wypada tylko czekać. Ile? Czas pokaże. Jak dotąd nie dostałem także i teraz potwierdzenia, że wiadomość dotarła. Może znów trzeba będzie przypomnieć się osobiście? A może na te skrzynki mailowe nic nie może przychodzić i dlatego Firma jest tak zadowolaona swoimi osiągnięciami, które nie wywołują żadnych negatywnych reakcji ze strony konsumentów?
Ryszard Gołąbek 21.01.2012 11:06
Ponieważ nadal nie ma żadnego odzewu w sprawie reklamacji z 10 grudnia 2011 r., wczoraj – 20 stycznia ponownie odwiedziłem biuro Firmy Carrefour, by dowiedzieć się osobiście, co dalej z moją reklamacją. Pani Magdalena, do której zostałem skierowany /Beata Król była zajęta/ nic nie wiedziała o mojej reklamacji, ale wysłuchała i nawet poczyniła notatki w odpowiednim zeszycie. Obiecała odpowiedź do 25 stycznia, o której także poinformuję w kolejnym komentarzu. Mam nadzieję, że wreszcie uda się zakończyć ten temat, który – jak widać – wymaga od klienta nie lada samozaparcia, by nie dać się zbyć. A może takie traktowanie też jest wpisane w politykę firmy?
Ryszard Gołąbek 31.12.2011 14:40
Chyba jednak Carrefour nie traktuje poważnie swoich klientów. Od reklamacji skierowanej 10. 12. 2011 r. do Dyrektora Regionalnego przez pośrednictwo pracownika biura Carrefour przy Dworcu Wileńskim w Warszawie minęło już 20 dni, ale dotąd nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, ani nawet potwierdzenia odczytania e-maila, bo taką drogą wysłana była reklamacja. Nie pomogło także przypomnienie z 15 grudnia. Dziś napisałem kolejne przypomnienie i dalej zamierzam drążyć temat, aż do rzeczowego wyjaśnienia sprawy, przedstawionej także w tym artykule. Dziwić może taka niefrasobliwość pracowników firmy, którzy - jak z tego wynika - za nic mają klienta, a także swój wizerunek społeczny. A może Państwo mają podobne przykłady?
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)