Facebook Google+ Twitter

Nie dajmy się poniedziałkom!

Poniedziałek to dzień wyjątkowy: Dziś zaczął się kolejny tydzień Twojego życia. Czy udało Ci się go nie przegapić?

Znienawidzony poniedziałek zwiastuje rozpoczynający się tydzień. Tym samym kończy się weekend: po dwóch dniach błogiego odpoczynku znów jesteśmy wyrywani do życia ostrym dźwiękiem budzika, przecieramy oczy i jeszcze nie do końca przytomni, niemal po omacku idziemy do kuchni przygotowywać śniadanie i mocną kawę. Pod nosem mruczymy znaną frazę: – Nienawidzę poniedziałków! Zdanie wwierca się w podświadomość i towarzyszy nam przez cały dzień, głęboko ukryte za pokładami bieżących refleksji i problemów, by po tygodniu znów doczekać się wokalizacji. Tymczasem proponuję małą lekcję przekory: nie dajmy się poniedziałkom!

Poniedziałek, czyli nadchodzi nowe

Po dwóch dniach życia w schronie, niejako poza obszarem niebezpieczeństw, znajdujemy się w punkcie, w którym może nas zaskoczyć dosłownie wszystko: problemy w pracy, w szkole, kłopoty dziecka... W tym natłoku strasznych myśli zapominamy jednak o jednym: wszystko, oznacza również to, co dobre. Poniedziałek to dzień, w którym po przerwie ujrzysz kolegów z pracy czy szkoły, wymienisz się z nimi spostrzeżeniami odnośnie weekendu i podzielisz troskami. Wszak nawet narzekanie jest przyjemniejsze w kompanii. Masz również okazję wejść w atmosferę pesymizmu i niechęci wobec rozpoczynającego się tygodnia z uśmiechem na ustach i dobrymi prognozami na kilka najbliższych dni.

Pamiętaj również o tym, że nie tylko Ty zaczynasz dzisiaj tydzień. To samo dotyczy różnych firm, w tym osób zajmujących się rekrutacją. Właśnie dzisiaj będą oni przeglądać nadesłane aplikacje i umawiać kandydatów na rozmowy kwalifikacyjne. Jeśli starasz się o pracę, dziś jest pierwszy dzień w tygodniu, w którym masz swoją szansę.

Poniedziałek, czyli dzień uśmiechu

Cieszą się mimo poniedziałku. Fot. U. A. MarczewskaUśmiechnięte "dzień dobry" w kierunku mijanej na korytarzu sąsiadki, uśmiech rzucony w kierunku szefa i współpracowników, uprzejme "dziękuję" dla kobiety, która stoi na skrzyżowaniu ulic i rozdaje ulotki, pogodne wzruszenie ramion w odpowiedzi na zaczepki dzielnicowego wariata, uśmiech zrozumienia dla starszej, znerwicowanej pani, która głośno opowiada o złej polskiej młodzieży - to tak niewiele, a pomoże przychylniejszym okiem spojrzeć na świat. Dlatego, jeśli nie pędzimy właśnie na odjeżdżający za chwilę autobus, przystańmy na chwilę przy panu ankieterze. Rozmowa z nim zajmie nad tylko dwie minuty; dla niego to kwestia pracy, a dla nas samopoczucia. Dziś bowiem nie będziemy mieć nieprzyjemnych myśli o natręcie, który zastępuje nam drogę na ulicy i usiłuje zabrać cenny czas.

Poniedziałek, czyli czas postanowień

Podobnie jak Nowy Rok, poniedziałki często są granicą, którą wyznaczamy sobie dla spełnienia osobistych postanowień. To tego dnia mamy zacząć się odchudzać, nie palić, podchodzić sumiennie do obowiązku szkolnego i załatwić sprawy zaległe z ubiegłego tygodnia. Zróbmy wszystko, by tym razem się udało! Podchodźmy do narzuconych sobie zobowiązań z uśmiechem - to wspaniale, że wreszcie nadszedł dzień, w którym realizuję swój plan. Jeśli jesteś milczącym autorem internetowej gazety, zastanów się, czy właśnie dziś nie nadszedł odpowiedni moment na przypomnienie światu o swoim istnieniu.

Dlaczego?

Terapia poniedziałkowa, którą proponuję, nie ma na celu afirmacji i wmawiania sobie czegokolwiek. Proponuję jedynie optymizm i dobre nastawienie. Problemów na co dzień i tak nam nie brakuje. Trzeba się nad nimi zastanowić, pomartwić się, czasem zapłakać. Dlatego uśmiechnijmy się i cieszmy tym, co straszne nie jest. Tym, którzy dziś poddali się ponuremu nastrojowi radzę uwierzyć w kolejny poniedziałek. To piękny dzień, zwłaszcza wiosną. Pokażmy poniedziałkowi, że nie taki on straszny, jak go malują.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Wtorek dzisiaj, ale ja się zawsze cieszę poniedziałkiem (od kiedy przestałam pracować na etat, a zaczęłam na własną rękę ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny, pogodny tekst. Wywołuje uśmiech na twarzy.
Zwłaszcza że właśnie zrobiłem sobie przerwę od konstruowania listu motywacyjnego: firma, w której chciałem pracować, ogłosiła rekrutację pracowników :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A lubię poniedziałki. Już w sobotę się do nich przygotowuję. Chata wysprzątana : ) wszystko zrobione jak trzeba. I od poniedziałku można znowu "ruszyć z kopyta". Poniedziałek to dla mnie same nowe szanse. Przeszłość już nie istnieje. Przeszłości nie ma. Poza tym początki zawsze są czyste.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już w sobotę się do nich przygotowuję. Bardzo. Chata wysprzątana : ) wszystko zrobione jak trzeba i od poniedziałku można znowu "ruszyć z kopyta". Lubię początki. Początki są zawsze czyste.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)

nie cierpię tego uzasadniania plusów ( a trzeba )

Komentarz został ukrytyrozwiń

fajne:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chociaż nie cierpię poniedziałków (za to uwielbiam poniedziałkowe wieczory, bo wszystko jest już za mną), wypowiadam wojnę poniedziałkom! Od dzisiaj, to znaczy od następnego tygodnia wstaję z uśmiechem na twarzy! Plus- oczywiście!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.03.2007 20:13

Zacznę od wtorku.;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.03.2007 19:45

+ :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.