Pozycja materiału w rankingach:
20 września w godzinach od 11do 13 pracownicy Wojskowych Zakładów Remontowo-Budowlanych w Jarosławiu zablokowali drogę krajową nr 4. Powód? Rozpoczęte postępowanie likwidacyjne firmy. Zdaniem robotników decyzja o zamknięciu zakładu jest bezpodstawna. Według nich WZRB jest dochodową dobrze prosperującą firmą. Ich zadnie podzielają inni.
Protest rozpoczęli na terenie zakładu. Chcieli rozmawiać, przedstawić swoje oczekiwania. Zapowiedzieli zaostrzenie protestu - bez rezultatu. Efekt: krajowa "czwórka" została zablokowana.




Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.47)
Wiek: 22 | Miejscowość: Munina | Kraj: Polska
O mnie: studentka :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jacek Kamiński 19.04.2011 07:42
Może to i lepiej, wielka korupcja tam była
Jan Serce 30.09.2010 23:23
Likwidacja WZRB Jarosław po 49 funkcjonowania w strukturach wykonawstwa budowlanego jest wielkim
wstydem dla obecnego Kierownictwa MON.Jeszcze jest czas cofnąć tą decyzję i uratować 500 stanowisk pracy w tym rejonie kraju.Panie Prezesie Kaczyński proszę wesprzeć załogę w jej walce o uratowanie
zakładu !!!
Autor usunął profil 27.09.2010 17:03
Wojskowy Zakład Remontowo Budowlany
w Jarosławiu
Gospodarstwo Pomocnicze
Rejonowego Zarządu Infrastrukrury w Lublinie w likwidacji - to wizytówka firmy ze strony internetowej.
"
fot.E. Kłak-Zarzecka
Przedstawiciele zakładu mają spotkać się z wiceministrem obrony narodowej Marcinem Idzikiem, odpowiedzialnym za wprowadzenie nowych przepisów ustawy o finansach publicznych. To wejście z dniem 1 stycznia br. nowej ustawy skomplikowało życie prawie 500 osobom z Jarosławia i jego okolic. Dobrze prosperujący do tej pory zakład, zajmujący się remontem i budową obiektów wojskowych, przeznaczono do likwidacji. Do tej pory funkcjonował jako gospodarstwo pomocnicze Rejonowego Zarządu Infrastruktury w Lublinie. – Minister mógł skorzystać z wyjścia, jakie ustawa zapewnia, a więc przekształcić nasz i trzy mniejsze podobne zakłady w instytucję gospodarki budżetowej, ale tego nie zrobił – mówi przewodniczący Zarządu Zakładowego Niezależnego Samorządnego Związku Pracowników Wojskowych przy WZRB Jarosław Marian Zając. Interpelacje w tej sprawie skierowali do ministra obrony narodowej lokalni parlamentarzyści, ale odpowiedź podsekretarza stanu w MON Stanisława Komorowskiego nie przyniosła konkretnych rozwiązań. Próby umówienia przedstawicieli WZRB w Jarosławiu z ministrem Bogdanem Klichem czynił poseł PO Piotr Tomański. Jak poinformowała nas Barbara Tkacz z Biura Poselskiego udało się tylko zorganizować spotkanie z wiceministrem Marcinem Idzikiem. Odbędzie się ono 10 marca. Niestety, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, instytucje nadrzędne przygotowują wytyczne likwidacji zakładu. Pracownicy są bezsilni. W ubiegły weekend zorganizowali pielgrzymkę na Jasną Górę. Wcześniej msze św. w intencji zakładu odbyły się w lokalnych kościołach." - a to informacja z 10 marca 2010 roku z Życia Podkarpackiego.
Problem nie jest nowy, konflikt trwa już 9 miesięcy, związkowcy nie podają argumentów ministra obrony narodowej.
Ireneusz Mosiczuk 21.09.2010 20:15
Przekształcenia w jednostkę budżetową? a nie w samodzielny podmiot gospodarczy z wpisem do rejestru handlowego. Jeżeli tak faktycznie jest, coś wierzyć mi się nie chce, to sprawa jest do natychmiastowego podniesienia i nie krzyku. Jest godna WRZASKU.
gosc 21.09.2010 14:27
Zakład zatrudnia ponad 500 osób
Zajmuje się budową i remontami obiektów wojskowych, utrzymywaniem czystości na terenie tych obiektów jak również zajmuje się systemami ciepłowniczymi jadnostek
Zakład nie jest dotowany z budżetu sam na siebie zarabia a cześc wypracowanego zysku odprowadza do budżetu
Ale Rząd nasz uważa że lepiej wydac kilkanaście milionów na likwidację tego zakładu (zakładów bo WZRB w Polsce są 4) i utrzymywac póżniej tych ludzi (dawac zasiłki) i ich rodziny
Bo istnieje wyjście z tej sytuacji
Ustawa która likwiduje takie zakłady daje możliwośc przekształcenia ich w jednostkę budżetową
Sylwia Wojtowicz 21.09.2010 12:18
trochę mi pocięli i pozmieniali mój tekst.. ponad 500 osób ma stracić pracę a jak twierdzą zainteresowani głębiej sprawą nie jest to konieczne..
on23 21.09.2010 11:19
Zatrudnionych 500 osob i wszyscy do zwolnienia do 30 listopada
Ireneusz Mosiczuk 21.09.2010 00:33
Nie rozumiem tego apelu. Jaki jest standing firmy i ile zatrudnia ludzi? Czy faktycznie jest wojsku potrzebny? Jakie są inne możliwości zmiany struktury właścicielskiej. Bez tego wołanie i krzyczenie, jest tylko dmuchaniem w balon, który jest pustosłowiem i nic nie wartym pieniactwem.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)