Facebook Google+ Twitter

Nie dziwmy się zwolnieniu Zielińskiego

Jak można zwolnić trenera, który zremisował z Juventusem Turyn, wygrał z Red Bullem Salzburg i tym samym przywrócił nadzieję polskim kibicom na jakiekolwiek sukcesy w Europie? A no można. I nie ma w tym nic dziwnego.

źródło: wikipedia / Fot. KlapiNie ma co trwonić łez nad Zielińskim. Były trener Lecha Poznań nie zrobił w tym sezonie tego, co do niego należało. Zarząd klubu stracił cierpliwość i wyrzucił Zielińskiego. Zabrakło awansu do Ligi Mistrzów, co drużyna Mistrza Polski zdołała jeszcze skutecznie odbić w Lidze Europy. Przede wszystkim poszło o Ekstraklasę. Zieliński nie zadbał o polską ligę, która - wbrew pozorom - stanowi dla poznańskiego Lecha najważniejszy cel sezonu.

Najpierw liga polska, potem kariera międzynarodowa. Koniec i kropka. Włodarze Lecha nie unoszą się chwilowymi zyskami i nie tracą głowy. A mogliby, bo zyski osiągane przez poznański klub są niebagatelne. Lech na meczu z Red Bullem Salzburg na samych biletach zarobił 2,5 mln złotych, a czwartkowe spotkanie z Manchesterem City to aż 5 mln zysków z wejściówek. Choć to właśnie europejskie szarże stanowią dla Mistrza Polski największy zastrzyk finansowy, powinniśmy pamiętać, że w lidze trzeba ugrać co najmniej trzecią pozycję, by w następnym sezonie grać o międzynarodowe trofea (1 miejsce - eliminacje Ligi Mistrzów, 2 i 3 - eliminacje Ligi Europy). Polityka Lecha zakłada, że klub będzie utrzymywał stabilną sytuację w lidze i dzięki temu będzie mógł co roku grać na arenie międzynarodowej, by w końcowym rozrachunku awansować do Ligi Mistrzów.

Jacek Zieliński tego nie gwarantował. Lech w ostatnim czasie grał bardzo nierówno - z jednej strony zachwycał w Lidze Europy, z drugiej - zanotował cztery porażki z rzędu w Ekstraklasie i po 10 rozegranych kolejkach (jeden mecz zaległy z trudną Polonią Warszawa) zajmuje trzecie miejsce od końca i traci aż 14 punktów do liderującej Jagiellonii! Nie pomogły mu nawet wyjazdowe zwycięstwo z Cracovią w Pucharze i pogrom Wisły na Bułgarskiej (obydwa zwycięstwa wysokie - 4:1). Miarka się przebrała, bo motywację trzeba mieć cały rok, a nie jak politycy - tylko przed wyborami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Zwycięstwo zasłużone i oczywiście w dużej mierze Zielińskiego - zgadzam się. Ale nie zmienia to problemu, jaki nęka drużynę Lecha od dwóch sezonów. Co było źle, gdy Lech kładł na łopatki Salzburg, a przegrywał w Ekstraklasie? Bolączką piłkarzy Lecha nie jest brak umiejętności czysto sportowych, a raczej nieumiejętnosc dostatecznej mobilizacji przed meczami o mniejszą stawkę, która nęka Lecha już od dwóch sezonów. Ktoś musiał za to zapłacic.

Czy zatrudnienie Bakero było dobrą decyzją? To juz temat na inną dyskusję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nigdy nie pałałem do Zielińskiego sympatią. Był dla mnie trochę osobą bez wyrazu. No ale nie za się ocenia trenera. Rzeczywiście ruchy transferowe były zdecydowanie nieudane. Ani Kiełb, ani (tym bardziej) Tchibamba nie są zawodnikami formatu Lewandowskiego, czy Rengifo. A kpiną z kibiców było zatrudnienie Wichniarka, który powinien udać się już na zasłużoną emeryturę. Nie przekonuje mnie również Rudnews, mimo meczu życia jaki rozegrał z Juve. Każdy ma kiedyś dzień konia. Co do nowego trenera, to trzeba przyznać, że to niezły ruch marketingowy. Bakero stał się ostatnio popularną osobą wśród szkoleniowców. Do tego wciąż jest kojarzony z grą w Barcelonie i niebagatelnym doświadczeniem, co dodaje smaczku jego wizerunkowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
123
  • 123
  • 04.11.2010 22:21

Z całym szacunkiem, dzisiaj zespół Jacka Zielińskiego wygrał z Manchesterem 3 do 1. Nie ma trenera na swiecie, nawet Murinio, który potrafiłby w niespełna 24 godziny coś zmienić. Nie ma trenera na swiecie, który prowadząc drużynę przez długi okres nie zanotowałby słabej formy. Dla przykładu ser Aleks Ferguson, też w jednym sezonie odwiedził dno tabeli. Wątpię żebyś czytał komentarze panie twórco tego artykułu, ale jeśli byś czytał doradzam wyjście poza prostacką mentalność sportowych dziennikarzy którzy gdy jest źle krytykują bardzo, a gdy jest dobrze krytykuja troszkę. Lech Poznań stracil najlepszego polskiego trenera (w mojej ocenie), dostając w zamian Bacero. Jest dla mnie pociechą, ze tego Pana też lubie, nie mniej szkoda mi Zielińskiego. Mam wielka nadzieję, że poprowadzi teraz Legię. Wpadka Skorży i włodarze stołecznego zespołu mają pretekst do zastąpienia dobrego trenera świetnym. Zobaczymy, powinno być ciekawie. Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że za złe występy Lecha w pierwszej części sezonu odpowiedzialni są w największym stopniu włodarze, którzy wyprzedali kilka gwiazdek Lecha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziś już wiadomo, że decyzja o zwolnieniu zapadła w poniedziałek 25.10, a więc przed dwoma zwycięskimi meczami. Dla mnie jednak to i tak o półtora roku za późno... Pamiętam jak usłyszałem, że schedę po Smudzie przejmie były trener Polonii Warszawa i kląłem wtedy jak szewc. A potem półtora roku musiałem słuchać po każdym słabszym meczu, że winni są dziennikarze, murawa, warunki, pogoda, wszystko i wszyscy, tylko nie sam trener. Wreszcie jednak ktoś przejrzał na oczy. Teraz czekam, aż Tchibamba wyleci z Lecha z hukiem bo zatrudnienie tego napastnika od początku odebrałem jako kpinę z kibiców.

Dla wszystkich, którzy tęsknią za trenerem Zielińskim-jego bilans w Lechu to : 58 meczy, 29 wygranych, 14 remisów, 15 porażek. Taki bilans jak na drużynę z aspiracjami do miana najlepszej w kraju na lata, to żadna rewelacja. No, ale ten bilans na szczęście jest już bilansem końcowym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.