Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12488 miejsce

Nie gaś lampy. Wokół egzaminu dojrzałości z języka polskiego

Czy niewykształcony dziewiętnastowieczny chłop był bardziej kompetentnym odbiorcą niż światły człowiek współczesny, od maleńkości mający styczność z powszechnym, całodobowym medialnym przekazem i nieograniczonym dostępem do wiedzy?

Lampa w królewskiej pracowni polonistycznej chorzowskiego I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska Otrzymaliśmy niejedno świadectwo żarliwego czytelnictwa chłopa wieku pary i elektryczności. Szedł nieraz wiele kilometrów zimą, brnąc po pas w śniegu po kolejny odcinek Potopu, powiadając: „A bo jak ten Sienkiewicz pisze, to albo człowiek śmieje się jak na weselu, albo płacze jak na pogrzebie”. Wielu pamiętnikarzy wspomina gromadę skupioną nad dostarczaną w odcinku powieścią, a chłonącą przeżycia jej bohaterów całym swym jestestwem.

Jest też i wyznanie chłopskiego dziecka, które dzielnie zniosło rodzicielskie kary, bo zaczytawszy się w książce, nie dopilnowało pasących się krów. Wcale nieodosobnione były jeszcze w XX wieku opowieści ludzi, przywołujących historie własnego młodzieńczego rozgorączkowania nocną lekturą, skrywaną pod kołdrą wraz z latarką, kiedy matka gasiła lampę czy świecę w pokoju.

Nie trzeba uzmysławiać, że czytanie literatury pięknej współcześnie stało się sztuką zanikającą. Książka w zasadzie została zamknięta w obrębie nauki szkolnej do jednego przedmiotu - języka polskiego, który stopniowo i sukcesywnie ulega społecznej degradacji. Młodzi ludzie, przygotowujący się, po czym przystępujący rokrocznie do egzaminu dojrzałości, śmiało przyznają się do własnego nieoczytania, ignorancji, niechęci wobec lektur. Wyrażają przekonanie, że zgłębianie tajników biegu myśli ludzkiej zawartej w literaturze pięknej na przestrzeni wieków, nie jest im potrzebne. W większości zakładają, że przyjęty przez nich minimalizm jest w pełni akceptowany przez system oświatowy, jak i rynek pracy. Tak rozumiany praktycyzm powstrzymuje ich przed wysiłkiem poznawczym.

Jeszcze u schyłku wieku XX, kiedy maturzyści przystępowali do egzaminu dojrzałości z języka polskiego, mieli świadomość wagi zadania, jakie przed nimi stawiano. W wysiłku rozstrzygnięcia, zawartych w tematach problemów, sekundowały im media, a za ich pośrednictwem dojrzała część społeczeństwa. Zagadnienia skłaniały do refleksji, bo wiązały się ściśle z życiem, oscylowały wokół spraw fundamentalnych, wobec których młody człowiek winien się ustosunkować. Wierność ideałom młodości czy kariera i nadzieje na sukces życiowy? Hierarchia wartości i celów życiowych ludzi. Życie, podobnie jak proces, można wygrać lub przegrać. Między obowiązkiem a sumieniem. Każdy problem należało rozważyć w oparciu o własne przemyślenia związane z lekturami. Podawane do wiadomości publicznej tematy nie spotykały się z krytyką, stanowiły wyzwanie i impuls do przemyśleń.

Nowa matura diametralnie zmieniła i skomplikowała sytuację czytelniczą. Paradoksalnie zmiany były wdrażane pod szyldem skłonienia młodych ludzi do czytania, podczas gdy wychodziły naprzeciw powszechnemu odrzuceniu obowiązku zapoznawania się z lekturami Przyczynia się do tego negatywnego stosunku do lektur także wieczne manipulowanie przy kanonie, osobliwe traktowanie lektury, sprowadzonej do fragmentu. Okazuje się, że nie warto podejmować wysiłku, skoro na maturze pojawia się fragment tekstu, który większość piszących parafrazuje czy odtwarza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Tak, problem może prowadzić do zażartej dyskusji... O tej walce kulturowej między kultura masową a kulturą wysoka czytałam ostatnio książkę Wojciecha Burszty. Sprawa jest ważna, wymyka się spod kontroli...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Rezygnują" - właśnie : dlaczego rezygnują ? i to kolejny temat - "rzeka" :(
A tak, na prawdę , kto jest za to odpowiedzialny? Ten temat, to zażyła (jak się mogę domyślać )dyskusja trwająca kilka dni. Dzisiaj mogę tylko podziękować tym, którzy zechcieli to przeczytać. Dla Autorki wielkie podziękowanie!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, często rodzice rezygnują z ambitnej formy wychowania na rzecz wpływu otoczenia. A ono mami młodego człowieka łatwym i przyjemnym życiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze jedno: czy powinno się dawać dziecku to na co ma ochotę, czy to, co jest dla niego najlepsze? Kultura wysoka w szerokim pojęciu została wyrzucona na margines. Jeśli sama na siebie nie zarobi, to widać jest mało interesująca. To samo stało się z muzyką. To temat - "rzeka".
Od najmłodszych lat należy kształtować osobowość i tu pole do popisu mają rodzice. Niestety często robi to za nich ekran monitora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do naszej polskiej mowy wdarły się jakieś skróty typu "nara", oddzielone specjalnymi "przecinkami". Boję się, że będzie tego coraz więcej. Nie czytając książek, zatopimy powoli piękno naszego języka w jednej wielkiej stercie bełkotu i niechlujstwa. Bardzo cenny, kolejny materiał. Dziękuję że mogę je czytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

po. 1 dziś matura się zdewaluowała. Kiedyś "nie matura lecz chęć szczera, zrobi z ciebie bohatera"... TE czasy minęły. Ba! i mgr stracił nieco na prestiżu, bo jest łatwo dostępny. Informacji jest rzeczywiście okropnie dużo. Np. od czasów mojej matury , to chyba podwoiła się albo i potroiła. Dlatego powierzchowność i minimalizm. Osobiście uważam, że jeśli jest dobrze i odpowiednio selekcjonowana wiedza, to nie należy przeładowywać głowy niepotrzebnymi informacjami.
Inną sprawą jest dyscyplina, niestety została zaniedbana, dlatego mamy powszechne lenistwo. Pierwsze główne zadanie to walka z własnym lenistwem i brakiem samodyscypliny. Lepiej grać w gry komputerowe, gotowymi obrazkami, to łatwe i nie wymaga wielkiego wysiłku. No ale to samo mówił mój dziadunio... czyżbym więc już w tę kategorię wpadła? ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętam, jak w moim rodzinnym domu czekano niecierpliwie aż w wieczornym dzienniku zostaną podane tematy maturalne. To było zaciekawienie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się, Isabello, z Twoimi spostrzeżeniami. To prawda, że powszechna dostępność wielorakich form zawikłań dla umysłu sprowadziła nadzwyczajne zjawisko, w którym książka znalazła się na marginesie. Atrakcyjniejsze są gry komputerowe, portale społecznościowe, a zapotrzebowanie na poznawanie innych historii zaspokajają seriale.
Wszystko zmierza do tego, by treścią lekcji języka polskiego stały się seriale, a nie literatura piękna.

Zdarzają się miłośnicy książek, ale jest ich niewielu. Książka staje się zatrudnieniem elitarnym, bo rzadkim, ale przez ogół młodych ludzi traktowanym jako głupota.

Zmiana myślenia młodych uzależniona jest od tego atmosfery wokół książki.

Dziękuję Ci, że przywołujesz ważne pożytki, jakie płyną z kontaktu z książką.

W gęstwinie informacji z trudem przebijają się treści ambitne, a przez to niepopularne. W komercyjnym świecie trwa walka o oglądalność, przyciągnięcie jak największej liczy ludzi, schlebianie ich często niewyszukanym gustom. W takiej sytuacji nie ma miejsca na kulturę wysoką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W dzisiejszych czasach, natłok informacji z każdej strony przysłania literaturę (nie mówiąc o lekturach szkolnych). Dawniej nie było internetu a kiedyś nie było też TV, wtedy książka była tym "wspaniałym nieznanym światem". Dlatego też czytano książki. Dla niektórych czytanie jest nawykiem a może i "nałogiem". Dzisiaj młodzież nie musi czytać lektur bo wszystko znajdzie w internecie, wszystko w skondensowanej i skróconej formie. Tylko że...

Aby poprawnie, literacko pisać i mówić - trzeba czytać i to dużo.
Podam jako przykład naukę języka obcego, aby język obcy opanować biegle, trzeba czytać literaturę w danym języku. Podobnie jest z językiem ojczystym - trzeba czytać, w przeciwnym wypadku pozostaniemy na poziomie języka potocznego, w którym poza potrzebami nic innego nie będziemy umieli wyrazić.

Nie jestem znawczynią w tej kwestii, ale życie zmusiło mnie do nauki języków obcych w mowie i piśmie. Bez czytania pozycji literackich, nigdy nie opanowałabym obcego języka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.