Facebook Google+ Twitter

"Nie jest już łatwo" Chinuy Achebe - recenzja

Książka Chinuy Achebe ukazuje zmagania nigeryjskiego studenta z jego własnymi uczuciami oraz przeciwnościami losu.

 / Fot. Wydawnictwo Zysk i S-ka"Cztery lata pobytu w Anglii napełniły Obiego tęsknotą za Umuofią. Czasami było to uczucie tak silne, że wstydził się, iż studiuje angielski, aby otrzymać dyplom. Mówił w ibo, ilekroć nadarzył się najmniejszy chociażby po temu pretekst. Nic nie sprawiało mu większej przyjemności niż spotkanie w londyńskim autobusie kogoś, kto również znał ibo, kiedy jednak musiał rozmawiać po angielsku ze studentem nigeryjskim z innego plemienia, ściszał głos. Upokarzająca była konieczność zwracania się do rodaka w obcym języku, zwłaszcza gdy dookoła stali dumni jego właściciele. To sugerowało, że nie ma się własnego języka".

Nigeria, lata sześćdziesiąte. Obi po powrocie z Anglii zostaje skonfrontowany z twardą nigeryjską rzeczywistością. Jego żelazny kręgosłup moralny nie jest w stanie udźwignąć piętrzących trudności dnia codziennego i Obi idzie w ślady tak pogardzanych przez siebie urzędników.

Książka Acheby pokazuje, że nie wszystko jest czarno-białe, że istnieje jeszcze wiele odcieni szarości. Autor nie usprawiedliwia korupcji, jedynie pokazuje jak pewne okoliczności mogą do niej doprowadzić. Niestety, smutne jest również zdanie Afrykańczyków na temat ich samych: "Afrykańczyk jest do głębi skorumpowany". Słabo płatne prace, powszechne "załatwiactwo", długi oraz przede wszystkim wyniszczające i upodlające człowieka stereotypy mogą wiele w życiu namieszać i zniszczyć. Pomimo postępu cywilizacji i wejścia tak wychwalanego przez samych Nigeryjczyków chrześcijaństwa widzimy, jak społeczeństwo nigeryjskie wciąż walczy z "pogańskimi" praktykami i uprzedzeniami, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie w społeczeństwie i burzą relacje międzyludzkie.

Bohater "Nie jest już łatwo" to absolwent literatury angielskiej jednego z brytyjskich Uniwersytetów. O, ironio! Podczas swojej rozmowy kwalifikacyjnej dyskutuje o książkach. Obi twierdzi, że samobójstwo nie jest dobrym zakończeniem powieści, że jest zbyt proste. Samobójstwo jest konkretnym zakończeniem, jednak dobra książka pozostawia czytelnika w niepewności z nierozwiązanym problemem. Również jego życie układa się jak "dobry dramat". Obi nie traci życia, traci jednak wszystko inne, co było dla niego ważne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.