Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21606 miejsce

Nie jest łatwo zostać dziennikarzem

Praca w mediach to marzenie wielu. Rzeczywistość dostarcza jednak tylu rozczarowań, że zostają tylko najwytrwalsi. Co czeka młodych kandydatów na dziennikarzy?

Letnia szkoła dziennikarstwa Polskapresse. / Fot. Wójtowicz, SPGWCzas studiowania

Na studiach możliwości zdobywania dziennikarskich szlifów jest całkiem sporo. Przede wszystkim są gazety studenckie. Przy odrobinie inicjatywy i organizacji oraz kilku godzinach spędzonych w dziekanacie można również założyć nową. Jakieś pieniądze z uczelnianych środków zawsze się znajdą. Są także studenckie rozgłośnie radiowe. Z telewizją bywa gorzej, ale zawsze można udać się na studencką praktykę. Z kamerą możemy się zapoznać na kółkach filmowych bądź w ośrodkach kultury. Najważniejsze to ruszyć się z miejsca i poszukać. Nie pójdzie to na pewno na darmo, bo zebrane doświadczenie w momencie odebrania dyplomu okaże się niezbędne.

Przemek Adamowicz jest zastępcą redaktora Galopady – niezależnego dwutygodnika społeczno-kulturalnego wydawanego na Uniwersytecie Opolskim. Gazeta jest bezpłatna, utrzymuje się z reklam i dofinansowania uczelnianego, a kolportaż odbywa się głównie w akademikach.

- Piszemy na bardzo różne tematy, każdy pomysł i inicjatywa są mile widziane. Uczymy się samoorganizacji oraz warsztatu dziennikarskiego i mamy nadzieję, że nasze wysiłki zaprocentują w przyszłości – mówi Przemek. Dziennikarze Galopady zostali zaproszeni na staże w opolskim oddziale radia Eska – czyli pierwsze sukcesy już są. Paweł Bojanowski również nie marnuje czasu. Chociaż obronił już magistra, to dalej pracuje w opolskich Radio Sygnałach i sprawia mu to wiele radości. Studenckie radio to doskonałe pole startowe do medialnej kariery. Przekonał się o tym niejeden dziennikarz.

Monika Sokołowska studiowała dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Wrocławskim.
- Świadomie wybrałam właśnie ten kierunek studiów, więc rzeczą jasną było dla mnie to, że muszę jak najszybciej zdobywać doświadczenie zawodowe. Prawdą jest przysłowie, że „praktyka czyni mistrza”, więc choć wiedza teoretyczna o pewnych mechanizmach działania, funkcjonowaniu rynku jest potrzebna, to najważniejsze, aby usiąść i napisać swój pierwszy tekst, czy stworzyć materiał radiowy lub telewizyjny. Wtedy każdy może ocenić czy się do tego nadaję czy nie – mówi Monika.

Pierwszy kontakt z „prawdziwym” dziennikarstwem Monika miała we wrocławskim oddziale „Gazety Wyborczej”.
Tam nauczono mnie zdobywania informacji i ich redagowania. Miałam okazję brać udział w większych projektach „Gazety” i zgromadzić swoją teczkę, z którą potem mogłam udać się na podbój mediów w regionie (moje artykuły były drukowane w „Gazecie”) - opowiada.

Doskonałą okazją na wymianę doświadczeń i do posłuchania dziennikarskich tuzów jest warszawska konferencja Media Student. Można tam zaprezentować własną działalność i pochwalić się swoim dorobkiem, a przede wszystkim można się dużo nauczyć. W tym roku ze studentami spotkali się Daniel Pasent, Grzegorz Miecugow oraz przedstawiciele grupy Workshop.

Szukanie pracy – czyli zderzenie z rzeczywistością

Gdy zaczynamy szukać pracy, ponownie wracamy do odległego miejsca w szeregu. Nasz magister okazuje się zwykłym papierkiem, a my ponownie smarkaczami, chociaż teraz jesteśmy już naprawdę dorośli. Dużo zależy od nas. Po pierwsze nie można poddać się uczuciu porażki i zniechęcenia. Trzeba pokazać swoją osobowość. Pewny siebie sposób bycia i wiara we własne możliwości, pozwalają ukryć wiele niedociągnięć i braków. Życie i nauka tak naprawdę dopiero się zaczynają. Przed nami wiele możliwości. Ważne jest to żeby ich sobie nie ograniczać własnym rozgoryczeniem.

Trzeba się zabrać jak najszybciej do roboty. Postulat pracodawcy o poszukiwanych osobach w wieku 22 - 24 lata z kilkuletnim doświadczeniem, znajomością języków itd. to nie medialna fikcja, ale realia.
Monika Sokołowska już po pierwszym roku zapukała do drzwi Radia 90 w Rybniku (a był to 2002 rok).
- Chciałam sprawdzić czym różni się prasa od radia (bo się różni), aby móc stwierdzić gdzie w przyszłości wolałabym pracować. Bo, że chciałam zostać dziennikarką, to wiedziałam od zawsze. Dość szybko rzucono mnie na głęboką wodę: samodzielnie redagowałam informacje, jakie pojawiały się na antenie, a po dwóch miesiącach pojechałam na swój pierwszy duży materiał. I po prostu się sprawdziłam. Dziś prezentuję wiadomości na antenie, pracuję jako reporter, mam swój program „Opowieści o regionie”, zajmuję się regionalną kulturą – mówi Monika.

Zapytana o receptę na przebicie się w mediach po chwili zastanowienia odpowiada, że albo ktoś się urodził do tej pracy albo nie. - Potrzebna jest pasja i zapał, bez tego ani rusz. To nie jest zawód, który uprawia się dla pieniędzy, ale raczej dla satysfakcji i dla słuchaczy, bo miło jest kiedy inni docenią to co robisz. Bez wątpienia jest to praca bardzo ciekawa, daje okazję do poznania bardzo interesujących ludzi, nudno też nie jest, bo tak naprawdę każdy dzień jest inny. Trzeba jednak być dyspozycyjnym, bo jest to także praca w weekendy. I kreatywnym: jeśli masz głowę pełną pomysłów, to jest duży plus – mówi jednym tchem.

Co więc trzeba zrobić, żeby pracować w mediach?

Zdaniem Moniki być upartym, pewnym siebie, no i mieć do tego „talent”, zresztą tak jak do każdego innego zawodu, który sobie wybierzemy. Urszula Giżyńska jest redaktorem naczelnym regionalnego tygodnika "Gazeta Częstochowska". Z przyjemnością przyjmuje młodych ludzi na praktyki i krótkie staże. To jednak wszystko co może zaproponować. - Niestety nie mamy wolnych etatów, a przez naszą redakcję przewija się wielu bardzo uzdolnionych ludzi. Żal mi, że nie możemy ich zatrudnić. Niestety taki jest dzisiejszy rynek – mówi.
Najważniejsze to próbować wszędzie choć przyznaję, że łatwo na pewno nie jest – dodaje.

Z pewnością od razu Durczokiem nie zostaniemy. Warto pamiętać, że nawet on na początku wyrzucał śmieci w redakcji i biegał po ulicach zadając ludziom bezsensowne pytania do sądy, której zrobienie zażyczył sobie pan redaktor. Na pieniądze też nie warto liczyć. Dostaniemy jakieś grosze za zrobione materiały i to wszystko. To jest największa bariera w tym zawodzie. Inne plany trzeba odłożyć na bok i zabrać się poważnie do roboty. Do perfekcji dochodzi się latami. Zresztą prawdziwy perfekcjonista nigdy o sobie nie powie, że jest perfekcyjny.

Jedno jest pewne. Czas poświęceń i wyrzeczeń wynagrodzi nam olbrzymia satysfakcja, którą daje dostarczanie ludziom najważniejszych wiadomości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

Scady McLoad
  • Scady McLoad
  • 28.04.2012 18:39

Język jest potrzebny, niestety. Najbardziej angielski, rzadziej niemiecki. Nie musisz znać trzech na raz. Popracuj już teraz nad angielskim - wystarczy, że będziesz umiał się dogadać i korzystać z anglojęzycznych materiałów. W niektórych redakcjach są tylko 2-3 osoby z bardzo dobrym jakimś językiem. Takie osoby wysyła się na rozmowy z obcokrajowcami i daje im materiały zagraniczne. Ale to rzadkość. Język nie musi być biegły, ale musisz swobodnie czuć się w rozmowie i być szybkim w korzystaniu z materiałów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
taiui
  • taiui
  • 12.03.2012 08:30

A jak jest z tą znajomością języków obcych? Jestem dobry z polskiego, potrafię dobrze i ciekawie pisać, mam nienaganną ortografię, potrafię się też dobrze wypowiadać. Ale języki obce mocno u mnie kuleją... po kilku latach niezbyt systematycznej nauki nie umiem zbyt wiele. Czy minimum jeden język obcy to w dziennikarstwie wymóg konieczny?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Sylwia ......
  • Sylwia ......
  • 16.01.2012 17:29

Chodzę do 2 kl Gimnazjum, każdy już praktycznie mysli powoli o tym jaką szkołę wybiera dalej. Chciałabym zostac dziennkiarką. Podoba mi się ten zawód, lubię pisac, jestem dobra z polskiego i jak uważają inni wygadana. Mój problem polega na tym, że nie wiem jaką szkołę wybrac po gimnazjum wystarcza zwykłe liceum ogólnokształcące, czy może warto rozglądac sie ja jakimś konkretnym kierunkiem, jeśli tak to jakim. Proszę o pomoc i z góry dziękuję:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
M.
  • M.
  • 02.07.2011 15:44

Zaręczam, że Durczok nie zadawał bezsensownych pytań do "sądy" (do sondy - być może). Najwyraźniej sytuacja na rynku pracy nie jest taka trudna, jeśli przyjmuje się dziennikarzy robiących błędy ortograficzne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ola74129
  • ola74129
  • 26.03.2011 07:37

ja mam 12 lat i chcę zostać dziennikarką bo kocham robić zdięcia,pisać o rzyciu ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.01.2008 19:37

+ za tekst
Chociaż jak dla mnie to za dużo wypowiedzi, a za mało wniosków!

Komentarz został ukrytyrozwiń

podoba mi sie pomysl na material

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popracować nad stylem, jeśli się chce być dziennikarzem

Komentarz został ukrytyrozwiń

tosiek. o tej sondzie juz bylo. kazdy moze sie pomylic. nie ma co walkowac bledow. a moze nawet to word poprawil.:P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.07.2007 20:07

zadając ludziom bezsensowne pytania do sądy,

Nie można pisać o warsztacie dziennikarskim, nie znając go.
Nie ma takiego czegoś jak do sądy. Pisze się sondy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.