Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Nie jestem bohaterką grudnia 1981 roku
2235 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 86pkt

Oceń:

Nie jestem bohaterką grudnia 1981 roku


Anno Domini 1981 zapisał się szczególnie w życiu polskich rodzin niezależnie od tego, po której stronie polsko–polskiej barykady się znaleźli. Konsekwencje tego historycznego roku ponosimy do dziś, chociaż w różnym wymiarze.

Dla mnie początek tamtego roku był znamienny. Cud narodzin! Na świat przyszła moja najstarsza córka. Było pięknie. Nawet kłopoty z zaopatrzeniem, a wówczas mleko w proszku było dla mnie produktem priorytetowym, nie były w stanie stłumić we mnie radości życia. Macierzyństwo pochłaniało mnie bez reszty i walka z komuną nie miała szans w tej konkurencji, chociaż niezadowolenie, jakie towarzyszyło ludziom w tym czasie, było i moim udziałem. Nastroje społeczne ze szczególną mocą ujawniały się w wielogodzinnych kolejkach po podstawowe artykuły spożywcze. Prozaiczny papier toaletowy był w owym czasie rarytasem i jak się okazało, pierwszym papierem „wartościowym” zdewaluowanym w obecnej rzeczywistości.

W kolejkowych zmaganiach słowo solidarność nie miało znaczenia - znajomości i mocne łokcie były gwarantem sukcesu, bo nawet w komitetach kolejkowych dochodziło do korupcyjnych zachowań. Dotarcie do lady po upragniony kawałek schabu czy przerośniętej wołowiny było prawdziwym polem walki – nawet w tak zwanej kolejce dla uprzywilejowanych, czyli kolejce bez kolejki – jeden z paradoksów tamtych dni.

Stan wojenny zastał mnie w łóżku i w związku z tym nie pretenduję do miana solidarnościowego bohatera, chociaż ofiarą tamtych czasów niewątpliwie jestem, podobnie jak miliony Polaków. Tego niedzielnego grudniowego dnia nie obudziło mnie walenie w drzwi, ale dobiegający zza ściany głos gen. Wojciecha Jaruzelskiego, tak nieoczekiwany o poranku, że aż niepokojący. Włączyłam czarno–biały telewizor i zobaczyłam Teleranek w nowym wydaniu – zajmujący ekran generał oświadczał telewidzom, że wprowadzono stan wojenny, co znaczyło, że władza poza reglamentowaniem żywności wzięła się za reglamentowanie wolności: wyłączono telefony, wstrzymano komunikację, wprowadzono godzinę milicyjną i obowiązek posiadania zgody na opuszczenie województwa. Polska stała się federacją województw, z ograniczoną możliwością poruszania się po ludowym terytorium.

Strach przed niewiadomym podnosił poziomu stresu, tym bardziej, że mieszkałam w Trójmieście, które dziesięć lat wcześniej za bunt przeciw władzy zapłaciło życiem idących do pracy robotników. Represje dotknęły i innych nieprawomyślnych – tych, co mieli odwagę krytykować rządzących. Doświadczenia grudnia 1970 roku pozwalały spodziewać się wszystkiego. Informacyjna cisza była dołująca. Niepokój o najbliższych, strach przed niewiadomym, to rodzaj psychologicznej wojny z niezadowolonym z panującej rzeczywistości narodem.

Zobacz także:


Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Tomasz Petry 16.12.2011 00:39

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 2

Miałem swój udział w tych wydarzeniach. Przebywając w Uhercach na "kilkumiesięcznych wczasach" zdążyłem lepiej jak gdzie indziej i kiedykolwiek poznać ludzi o różnej orientacji ideowej. Widziałem przemiany ludzi, sprawdzanie się w sytuacjach dramatycznych i zupełnie niespodziewane upadki. Cieszę się z Polski tej, dzisiejszej, choć żal mi, ze po drodze ideały "Solidarności" zostały zaprzepaszczone, ze wielu cichych, ale niezwykle wartościowych działaczy zostało pominiętych w nagrodach, odznaczeniach i - jak pisze autorka - żyje często na skraju nędzy. Tak jest. Jeśli marzyłem o wolnej Polsce, to o takiej, w której wszyscy Polacy będą żyli w zgodzie, w której nie będzie już obywateli II, i III kategorii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 12.12.2011 21:09

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 3

No właśnie Alicjo, rok 1980 a rok 1989 i późniejsze, to przepaść.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Arciszewski 12.12.2011 20:27

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 5

Czas zaciera pamięć i ślady, a niektórzy cynicznie próbują to wykorzystywać. Przywódca głównej opozycyjnej partii jakiś czas temu próbował wmawiać Polakom, że to jego śp brat był główną postacią wydarzeń z sierpnia 1980. A Jaruzelski chce się jawić jako zbawca Narodu

Historycznych pozytywnych bohaterów Grudnia 1981 jest dużo.Życie i umundurowani rodacy dali im w kość, niszcząc kariery zawodowe, życie rodzinne, wypędzając z kraju.
Przypomnę, że sprawcami ówczesnego zła byli KOMUNIŚCI, tak dzisiaj cisi i dobroduszni.Może zamiast narzekać na postsolidarnościowców, warto przyjrzeć się jak dobrze żyją sobie dawni komunistyczni oprawcy, milicjanci, esbecy, dygnitarze, aparatczycy, centralni i terenowi działacze, PFRONowcy, IRCHowcy i inna swołocz.

Komentarz został ukrytyrozwiń
konio

konio 12.12.2011 16:11

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 5

"Czy o taką Polskę chodziło?"-pyta autorka.Odpowiedź jest prosta:Zależy komu. Jutro na ulicę wyjdą po części ci,którzy w latach osiemdziesiątych nie maszerowali w pierwszych szeregach ulicznych demonstracji,a obok nich staną postsolidarnościowe,sfrustrowane dziady,które jeden,komunistyczny reżim chcieli zastąpić drugim-własnym.A co z Polską?Polska była,jest i będzie bez względu na to,o czym bredzą wariaci wespół z politycznymi cwaniaczkami. Próbują oni permanentnie negować wszystko ,co udało się,poprzez wyrzeczenia, osiągnąć całemu pokoleniu.Nie w smak im,że Naród potrafi nie tylko dla ojczyzny "kłaść łeb pod topór",ale że Polacy potrafią znacznie więcej.Polska i Polacy zaszli o wiele dalej niż mogli sobie wymarzyć przed ,a przede wszystkim podczas stanu wojennego.Polska jest,jaka jest.Innej nie ma i nie będzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 12.12.2011 06:54

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 4

@ Autorka - "W kolejkowych zmaganiach słowo solidarność nie miało znaczenia ..." - i to było dla przysłowiowej matki-Polki clou bohaterstwa: biologiczne utrzymanie rodziny przy życiu. Wykarmienie dzieci, zspokojenie potrzeb rodzinnych starców, zdobycie srodków piorących, nieustanne robienie na drutach sweterków itp, itd, itp.
Noce w kolejkach, wymiana bonów wódczanych na maślane i obserwacja, kto - co - komu może dać, w ramach wzajemnej wymiany dobr/możliwosci i dopracowanego do perfekcji systemu ZAŁATWIANIA.
Z tak zwanymi "darami" dystrybuowanymi przez parafialne wiedźmy włącznie.

A kombatanci? Rosną kolejne pokolenia od czasów wojen punickich :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
rk

rk 11.12.2011 21:19

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 2

To tak jak za PRLu - im więcej lat po II wojnie - tym więcej było kombatantów w ZBOWiD.

Dziś nawet kaci PRLu udają, że leżeli na styropianie - takie czasy ,takie czasy....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr A. Jeleń 11.12.2011 17:09

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 1

(..) a coraz więcej – niestety – jedynie partyjnej solidarności. Czy o taką Polskę chodziło?
Niestety, tak nas "objął" wszechpędny duch demokracji, dla których dobro jednostki, innym stworzyło narzędzie wyzysku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Kowalewski 11.12.2011 14:43

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 3

Panie Mirosławie prawda tamtych czasów na wesoło.
http://www.youtube.com/watch?v=NE4LfdZkB8s&feature=related

Abstrahując od powagi tamtych czasów i doznanych krzywd, dziś mamy tylu kombatantów że już tak na prawdę nie wiadomo z kim walczyli. Chyba że schowanie się w szafie lub chwilowe przycupnięcie na styropianie uznamy za oznakę niebywałego męstwa.
W tamtych czasach za młodzieńcze wybryki przyszło mi odczuć na plecach środki prewencji. Dziś dowiaduję się że niektórzy moi koledzy stojący z boku tych bójek występują o status pokrzywdzonego.
Pamięć ludzka jest złudna i można ją interpretować tak jak w załączonej scence w linku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirosław Krasowski 11.12.2011 13:38

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 3

To też prawda. Prawda tamtych czasów. Prawdą jest także, że obecnie "żaby" podstawiają nogi do podkucia.Pewnie poprawia im to kombatanckie samopoczucie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.