Facebook Google+ Twitter

Nie jestem katastrofistą, ale…

Tarnowska „Kuźnica” przy współudziale Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Tarnowie (małopolska) zorganizowała (15.01.2013) spotkanie z prof. Jerzym Hausnerem, cenionym ekonomistą, wicepremierem w gabinecie Leszka Millera.

„Nie jestem katastrofistą – powiedział prof. Hausner - , nie mówię, że polska gospodarka wkrótce się zawali, mówię tylko, że jeżeli w rządzie nie będzie myślenia systemowego, o problemach strukturalnych to lada moment przestaniemy być „zieloną wyspą” w Europie. Wszystkie czynniki, dzięki którym rozwijaliśmy się od 2009 roku, uległy, lub ulegają wyczerpaniu. Gdyby porównywać naszą gospodarkę do walki bokserskiej, to można powiedzieć , że pierwszą rundę wygraliśmy, w drugiej już jest gorzej, najważniejsze jest jednak jak będziemy wyglądać w piątej rundzie”.
Profesor Hausner przedstawił cztery podstawowe czynniki, które jego zdaniem wyprowadziłyby nas
z kryzysu. Po pierwsze konieczna jest restrukturalizacja długu państwowego a mówiąc wprost jego częściowe umorzenie. To co Europa robi dla Grecji i Hiszpanii powinno stać się powszechne. Po drugie konieczne jest podniesienie wartości dóbr i usług – niestety poprzez wyższą inflacje. ci dóbr
i usług – niestety poprzez wyższą inflacje. ci dóbr i usług – niestety poprzez wyższą inflacje. Po trzecie, konieczne jest
zwiększenie efektywności gospodarki poprzez lepsze, wydajniejsze wykorzystanie istniejących zasobów. I po czwarte – konieczne jest uruchomienie tzw. gospodarkę społeczną, która uruchomiła by zasoby ludzkie i intelektualne do tej pory nie wykorzystane. Poszerzenie sfery wytwórczości. Przykładem jest słaba aktywizacja zawodowa kobiet, niedopuszczalna energochłonność polskiej gospodarki, nie wykorzystanie gospodarstw domowych do tworzenia podaży żywności (np. przetwory, wypieki).
Jerzy Hausner wskazał katastrofalne popełniane błędy. Ustawa o zamówieniach publicznych i terror niskiej ceny spowodowała upadek branży budowlanej mimo hossy przy budowie autostrad. „Ja się nie pytam – powiedział profesor – czy budować stadiony. Tak,
budować ale wale z takim otoczeniem gospodarczym, usługowym, żeby to otoczenie zarabiało na utrzymanie stadionów. Inaczej będziemy tak jak Portugalczycy – wyburzali areny mistrzostw Europy w piłce nożnej. Zresztą nie tylko władza centralna popełnia błędy. Przykładem jest Opera Podlaska w Białymstoku. Piękny obiekt, którego utrzymanie kosztuje tyle ile wszystkie wydatki na kulturę w województwie! „

Profesor wraz z zespołem ekspertów pod koniec stycznia przedstawi premierowi raport dotyczący kondycji samorządów.
Zdradził na razie tylko, że obraz ten nie wygląda dobrze. Samorządy skorzystały z boomu środków europejskich i chwała im za to ale jednocześnie przy tym bardzo się zadłużyły. Teraz szukają doraźnych pieniędzy na przykład przez komercjalizację przestrzeni publicznej w tym przede wszystkim
duże
placówki handlowe. „Samorządy nie powinny myśleć jak przetrwać – stwierdził profesor – tylko jak się rozwijać. Jak pomagać obszarom, które przynoszą dochód
w postaci podatków wypływających do gminnej kasy” .
Na zakończenie profesor powiedział, że rządowi Tuska przypięto etykietkę dostarczyciela przysłowiowej ciepłej wody do mieszkań. Jeżeli obywatele mają to minimum to im wystarczy. Profesor widzi to trochę inaczej – Jego zdaniem ekipa Tuska postanowiła jechać powoli wytyczona drogą – działając dopiero kiedy na tej drodze pojawi się przeszkoda. To jednak poczynając od 2013 roku nie wystarczy. Potrzebne są zmiany strukturalne.
Artur Kubanik

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.