Facebook Google+ Twitter

Nie kradnij kultury. W całej Polsce staną instalacje, z których pobierzesz gry, muzykę i książki

W ramach akcji "Kultura na widoku" w całej Polsce staną instalacje umożliwiające pobranie 900 utworów: płyt, filmów, książek i gier. Akcja ma prosty cel: ma uświadamiać, że nielegalne pobieranie treści w internecie to kradzież.

 / Fot. Piotr Smoliński/AIP- Akcja ma przemodelować świadomość ludzi. Wiele osób, które piratuje w internecie dobra kultury nie uważa tego za kradzież. Trzeba obudzić przekonanie, że to obciach - powiedział w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press (AIP) Andrzej Saramonowicz, reżyser i scenarzysta.

We wtorek instalacje "Kultury na widoku" pojawiły się przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Ok. południa odbyła się uroczysta inauguracja drugiej edycji akcji, promującej nie tylko kulturę, ale także zachęcająca do korzystania z jej legalnych źródeł. - Internet to wspaniałe medium, dającej dostęp do kultury, szczególnie ludziom, którzy nie mieszkają blisko kin lub nie mają nie mają nośników umożliwiających oglądanie filmów czy seriali. Warto, żeby to korzystanie z kultury odbywało się nie przez kradzież - wyjaśnił aktor Antoni Pawlicki.

- Kradzież czyjejś twórczości z internetu jest nie tylko niemoralna, ale pod względem estetycznym jest to niedopuszczalne. Ta akcja to nie tylko postulat o to, żeby artystom żyło się łatwiej - powiedział AIP reżyser Andrzej Saramonowicz. - Społeczeństwo oburza się, kiedy mówimy, że kultura powinna być dotowana. Po chwili pojawiają się głosy, że należy też wspomóc pielęgniarki i kogoś jeszcze. Zgadzam się, ale przynajmniej nie kradnijmy artystom tego, co wytworzą - dodał Saramonowicz.

Organizator wydarzenia, fundacja Legalna Kultura, wyjaśnia, że akcja chce wykorzystać coraz większą popularność odbioru kultury przez urządzenia cyfrowe, w tym smartfony. To właśnie posiadacze tego typu telefonów będą mogli legalnie skorzystać z ponad 900 utworów zgromadzonych w zbiorach "Kultury na widoku". Aby ściągnąć na swoje urządzenie płytę lub film należy zeskanować specjalny kod umieszczony na instalacjach lub plakatach.

Podczas wtorkowej inauguracji pojawiło się wielu artystów. Podkreślają oni, że internet praktycznie pozwala przekroczyć jakiekolwiek granice uniemożliwiające poznanie muzyki czy filmów z nawet najbardziej egzotycznych stron świata. - Produkuję bity, ale kolekcjonuję także dużo muzyki niezwiązanej z hip-hopem. Muzyka filmowa, jazzowa, eksperymentalna, folkowa. To wszystko mnie inspiruje. Kupuję także dużo płyt ze świata, np. etiopski jazz, brazylijska muzyka big bandowa - przyznał AIP Vienio, raper i producent muzyczny.

Artyści podkreślają, że w "Kulturze na widoku" nie chodzi tylko o promowanie łatwego i legalnego dostępu do kultury. - Kultura jest jedną z najważniejszych rzeczy, która powinna wypełniać ludzkie życie. To nie jest dodatek, który pojawią się po zaspokojeniu potrzeb materialnych - powiedział Andrzej Saramonowicz. - Kultury nie można przeliczyć. Oczywiście, w pierwszej kolejności musimy zjeść. Kultura jest z kolei pokarmem dla duszy, który chyba wyróżnia nas jako ludzi - dodała wokalistka Dorota Miśkiewicz.

Nowością w dopiero do otwartej edycji "Kultury na widoku" są specjalne plakaty, które trafią do do kilkuset miast i miasteczek z utrudnionym dostępem do kultury. Aktor Antoni Pawlicki jest przekonany, że w mniejszych miejscowościach głód kultury jest nie mniejszy niż w dużych ośrodkach. - Wzrasta zainteresowanie ludzi kulturą. Widzę to, kiedy jestem zapraszany na projekcie polskich filmów w mniejszych miastach. Jest duże zainteresowanie, do kin ustawiają się kolejki. Często w takich miejscach kino jest jedno albo w ogóle go nie ma. Fantastycznie, że kultura może dotrzeć do wszystkich, którzy mają internet - powiedział Pawlicki.

W muzyce do filmu "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy" znajdą się nawiązania do poprzednich części


Akcja "Kultura na widoku" potrwa do 11 października. Instalacje pojawią się w całej Polsce, m.in. w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, a także Katowicach, Olsztynie czy Zamościu.

(AIP)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A kombinują odwrotnie. Czyli chcą ustawy o stałej cenie książki przez rok.
Ten pomysł, według mnie, w Polsce się nie sprawdzi. Podzielimy raczej los Izraela, a nie Francji. Kradzież wzrośnie, legalna sprzedaż spadnie. Nie tędy droga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Kultury nie można przeliczyć/

Przykład myślenia życzeniowego.
Można i tysiące ludzi czynią to każdego dnia. Nie tylko ci, którzy kradną.

Więcej, owocnego liczenia życzę równiez twórcom. Nie tyle chodzi o wycenę, co o różnorodność sposobów docierania do odbiorcy.

Przykład z ostatnich dni. Kilku lat trzeba było, żeby ktoś wpadł na pomysł, wydawać się miogło - oczywisty. Czyli sprzedaży pakietu książki papierowej razem z e-bookiem w cenie katalogowej, w której to cenie i tak większość książek papierowych osobno się nie sprzeda.
Odbiorca otrzymuje niezwykle, według mnie, atrakcyjny zestaw - papier, kóry cieszy oko i wygodną wersję elektroniczną.

Przykład tutaj, na razie tylko kilkadziesiąt propozycji i jedno wydawnictwo, ale myśleć, nie życzeniowo, czas zacząć. I liczyć przy okazji. Samo "wytworzenie mody" - nie wystarczy.

http://www.wydawnictwoliterackie.pl/kategoria/71/Dublety?abpid=56&abpcid=63

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.