Facebook Google+ Twitter

Nie lekceważmy szczepień przeciw wściekliźnie

Szczepiąc psa przeciwko wściekliźnie dbamy też o bezpieczeństwo nasze i innych ludzi. Niepokojącym jest fakt bagatelizowania tego obowiązku, co niestety może zaszkodzić nie tylko zwierzęciu, ale i człowiekowi.

Czy chciałbyś aby tak wyglądał Twój ukochany pies? Chyba nie. / Fot. Mariusz WójcikBędąc właścicielami psów, czyli ich opiekunami, powinniśmy być świadomi obowiązków jakie w tej sytuacji na nas spoczywają. Pies jak się powszechnie przyjęło, jest najlepszym przyjacielem człowieka. Skoro tak jest powinniśmy zapewnić mu opiekę w każdym aspekcie jego życia, w tym także zdrowotnym. Tymczasem okazuję się, że właściciele czworonogów często bagatelizują kwestie chociażby szczepień przeciwko wściekliźnie.

Od tygodnia plakat informujący o akcji szczepienia wisi na płocie mojej posesji. Jak co roku w tymże samym miejscu lekarze weterynarii rozkładają stolik, na którym przygotowane są strzykawki ze szczepionką. Ponieważ lekarze w ciągu dnia muszą prowadzić akcje w paru miejscach, czas jest ograniczony do pół godziny. Tak też było na moim osiedlu domów jednorodzinnych, gdzie każdy posiada minimum jednego psa.
Jedna z moich suczek podczas szczepienia, jak zwykle dzielna. / Fot. Mariusz Wójcik
Niejako przy okazji szczepienia moich psów, postanowiłem bliżej przyjrzeć się samej akcji, jak i zaangażowaniu właścicieli czworonogów. Niestety, obserwacja ta napełniła mnie smutkiem. W ciągu 30 minut szczepieniu poddano zaledwie sześć psów. To wynik wprost zatrważający, świadczący o lekkomyślności właścicieli bagatelizujących tak ważną kwestię jaką są szczepienia przeciw wściekliźnie.

Plakat informujący o akcji szczepienia. / Fot. Mariusz WójcikJuż sam plakat przedstawiający wściekłego psa powinien działać na wyobraźnię. Niestety budził jedynie niepoważne komentarze. Lekarze przeprowadzający szczepienia z niedowierzaniem komentowali niską frekwencję, zastanawiając się co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Problemem nie są koszty szczepienia, gdyż jest to wydatek zaledwie 15 złotych. Jeden z weterynarzy, w bardzo sugestywny sposób, nakreślił mi Szczepienie jest prawie bezbolesne. / Fot. Mariusz Wójcikzagrożenia wynikające z zaniedbania szczepień. Okazuję się bowiem, że padły lis nawet po wielu latach, nadal jest nosicielem wirusa wścieklizny. Skutki zarażenia człowieka przez chore zwierzę może mieć daleko idące konsekwencje, ze śmiercią włącznie.

Pisząc ten artykuł, spoglądam na moje dwie wspaniałe suczki, które zaszczepione, wesoło merdają ogonkami. Wydaje się, że chcą mi powiedzieć: Cieszymy się że jesteśmy zdrowe i nie stanowimy zagrożenia dla innych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Irena Pawlak
  • Irena Pawlak
  • 14.11.2010 16:38

Mój pies miał padaczkę , po zaszczepieniu przeciw wściekliźnie dostał całą serię ataków. Nie pomogły zastrzyki , ani śpiączka farmalogiczna...mój kochany niunio po strasznych męczarniach nie żyje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy zauważyliście wśród swoich znajomych ,że po szczepieniu na wściekliznę pies po paru dniach dostał ataków padaczki?
Mój pies dzień po szczepieniu dostał pierwszego ataku , znajomych pies 3 dni po szczepieniu i jeszcze kilku znajomych potwierdziło ,że pierwszy objaw padaczki wystąpił w kilka dni po szczepieniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto wiedzieć, że pies zarażóny wścieklizną musi zostać uśpiony:( DLatego szczepcie swoje psy jeśli nei chcecie ich stracić z powodu swojej indolencji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zauważam, że lubisz zwierzęta wszystko mimo jednego gatunku

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus +

Komentarz został ukrytyrozwiń

skoro już mamy zwierzęta to należycie się nimi zajmujmy
+ za tekst :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.