Facebook Google+ Twitter

"Nie ma cię na Facebooku, nie istniejesz" - o wirtualnym życiu

Czy współczesny użytkownik internetu wyobraża sobie siebie bez działalności na forach i portalach społecznościowych? Myślę, iż większość z nas odpowie przecząco. Zastanawialiście się, jak wyglądałby świat bez Naszej Klasy czy Facebooka?

W przekonaniu niektórych polskich internautów era portali społecznościowych zaczęła się wraz z założeniem w 2006 roku przez grupę studentów informatyki z Uniwersytetu Wrocławskiego portalu „Nasza klasa”, jednakże oni tworząc w Polsce nowe zjawisko, wzorowali się na  / Fot. Wikipediaamerykańskim portalu Classmates.com, który w Stanach okazał się przebojem. Początkowo użytkownicy zarówno polskiego, jak i amerykańskiego prototypu „Naszej klasy”, pragnęli jedynie odnaleźć dawnych znajomych ze szkolnej ławy, później doceniono fakt, iż za pośrednictwem portalu można podzielić się informacjami z własnego życia, dodać komentarze do zdjęć innych czy po prostu poznać nowych znajomych, z którymi łączą nas podobne zainteresowania czy wykształcenie.

Obecnie powszechnym zjawiskiem jest posiadanie konta na Facebooku, czy innym portalu lub komunikatorze, nawet na oficjalnych wizytówkach niektórzy umieszczają swoje dane kontaktowe na gg, a stwierdzenie: „Nie ma cię w internecie, nie istniejesz” w wielu sytuacjach ma swoje uzasadnienie.


Reklamy na portalach społecznościowych


Portale społecznościowe pod koniec XX wieku w USA i obecnie w Polsce, stały się ośrodkami komunikacji, reklamy. Największe firmy wydają miliony, aby zareklamować dany produkt czy usługę na popularnym portalu społecznościowym, gdyż kierują się psychologiczną zasadą, że chętniej kupimy to, co już znamy, czyli to, co widzimy codziennie wysyłając wiadomość na Facebooku. Wiele firm decyduje się na wielkie kampanie reklamowe na portalach. Założenie konta firmowego i reklamowanie, polecanie produktów to metoda często stosowana przez przedsiębiorców. Jest to tani przekaz, a przy tym docierający do każdego. Czasem zdarza się, iż szefowie proszą pracowników, aby ci na swoich profilach polecali usługi swojej firmy lub na forum odpowiednio moderowali dyskusję pod kątem sprzedawanego produktu. Na niektórych stronach internetowych możemy natknąć się na zlecenia typu: „zlecę pisanie komentarzy na forum/portalu”. Istnienie na Facebooku i innych portalach społecznościowych potwierdza wiarygodność instytucji, jednocześnie zwraca naszą uwagę na fakt, że firma idzie z duchem czasu, jest otwarta na nowości. / Fot. Wikipedia

Przeciętny „zjadacz chleba” w portalach

Jak wcześniej wspomniałam główną ideą portali społecznościowych było odnowienie zerwanych kontaktów z dawnymi znajomymi, przy czym to podejście zmienia się od grupy wiekowej. Młodzi ludzie zakładają konta przeważnie po to, by mieć kontakt, dostęp do bieżących informacji: np. studenci na Facebooku tworzą profile kierunków, na których przekazują ważne dane związane z życiem studenckim: odwołanie zajęć, materiały potrzebne do przygotowania się na konkretne ćwiczenia, opinie o egzaminach czy zaliczeniach.

Starsi użytkownicy, tacy jak nasi rodzice, poprzez działalność na portalach chcą znowu poczuć się młodzi, wspomnieć dawne, w ich pamięci zachowane, młodzieńcze lata, przy czym warto zauważyć zjawisko obserwowane w obu grupach: chwalenie się pewnymi aspektami z życia osobistego: wykształceniem, bogactwem (pokazywanie eleganckiego domu, samochodu), wakacjami spędzonymi w tropikalnych, ciepłych krajach czy też nowymi partnerami. Życie przeciętnego Kowalskiego przestało być owiane tajemnicą, żyjemy na pokaz, specjalnie podróżujemy, fotografujemy się w znanych miejscach a czasem i ze znanymi ludźmi, aby później móc to pokazać w profilu facebookowym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

KrNi
  • KrNi
  • 02.04.2011 15:34

Panie Andrzeju! O jakiej niezależnej platformie Pan wspomina? FaceBook, Nk nie są niezależnymi platformami wymiany kontaktów. Te serwisy są i będą pod kontrolą. Czyżby zapomniał Pan już o tym jak usunięto parę niewygodnych profili z różnych serwisów?! Ba. Co więcej, ten co je tworzy nie jest altruistą. A wiedza o innych kosztuje i to wiele. Nie podlega uzależnieniom?! Właśnie niektórzy uzależnili się od tych serwisów! Tylko niewielki procent tych serwisów korzysta z nich z rozsądkiem. Owczy pęd zawszy był i będzie. Bo wszyscy mają konto, to i ja muszę mieć. Z podobnym zjawiskiem mamy w muzyce i w modzie. Choćby nieważne jaki był to chłam, skoro to jakaś gwiazda nosi to i ja będę nosił. Przykładów można tutaj mnożyć i mnożyć. O jako przykład z przed paru lat. Kobiety nosiły buty, ja je nazywałem "przeciwpowodziowe". Charakteryzowały się bardzo wysokimi podeszwami. Kobiety wyglądały w nich jak pokraki. Nie zauważyłem żadnej kobiety, której te buty dodawały jakieś elegancji. Po prostu wyglądały pokracznie. I to jest przykład wpływu mody.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tego rodzaju artykuły lub wypowiedzi odczuwam zawsze jak "małą nagonkę na króliczka". Tak, Facebook jest, On & Ona tam także są; ale ja, ale mnie to nie dotyczy! Ja - "intelektualny" jestem ponad tym..."nałogiem czasów współczesnych";)))
Tymczasem Facebook spełnia bardzo istotną funkcję w komunikowaniu się międzyludzkim, a pozatym nie podlega żadnym kościelnym, religijnym czy politycznym uzależnieniom.. To jest bardzo ważne, o ile nie najważniejsze, ażeby ludzie mieli niezależną platformę wymiany kontaktów między sobą! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
KrNi
  • KrNi
  • 02.04.2011 11:50

Tytuł nie do końca jest prawdziwy. Takie stwierdzenie może padać z ust kogoś kto jest uzależniony od internetu. Jego nałogiem jest internet. Niestety wielu się uzależniło od tego internetu. Niestety taka jest natura człowieka, że musi mieć jakiś nałóg. Z drugiej strony, nikt z uzależnionych nie przyzna się do nałogu. Jakiegokolwiek nałogu.

Znam trochę ludzi, którzy nie mają konta na żadnym serwisie internetowym, ba nawet z poczty elektronicznej nie korzystają i mają się świetnie. Pracują i żyją normalnie.

Na portale internetowe pchają się albo Ci co potrzebują poklasku, chcą być oglądani, oceniani, albo Ci co chcą o innych wiedzieć dużo. Ot to jest taka współczesna wersja dawnych plotkarzy i plotkarek. To zawsze było i widać będzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.