Facebook Google+ Twitter

Nie ma lepszej zupy, niż śląski żur

Jedną ze specjalności kuchni śląskiej jest żur, którego podstawą jest zacier szrotu jęczmienia, z ząbkiem czosnku i przegotowaną oraz ochłodzoną wodę.

Taki zacier wlewano do kamionkowego garnka, wkładano jeszcze skórkę chleba żytniego, jeden albo dwa ząbki czosnku i odstawiano w ciepłe miejsce do zakwaszenia. Po paru dniach, można go było używać.

Gospodyni wpierw przygotowała wywar z kości, najlepiej wędzonych, następnie wlewała ciągle mieszając, zakwaszony zacier, uważając, by nie usiadł na dnie garnka i nie przypalił się, wkrajała trochę kiełbasy, przysmażoną cebulę i wydawała na stół.

Na Śląsku znane były dwa rodzaje żuru: pierwszy nazywał się „żonaty”, z krojonymi w kostkę i ugotowanymi ziemniakami. Drugi rodzaj to żur „samotny”. W wazie znajdował się tylko sam żurek, a na oddzielny talerz wykładało się tłuczone, ugotowane ziemniaki, „okraszone”
skwarkami i przypieczoną cebulką.

Jak podają dawne kroniki oraz jak wynika z ustnych przekazów, w dawnych czasach gospodynie wiejskie na Śląsku gotowały tę potrawę codziennie i zanosiły w porze obiadowej pracującym na polu gospodarzom. Ale nie tylko wieśniacy jedli tę smaczną i pożywną potrawę, również pracujący pod ziemią górnicy lub ci, którzy pracowali przy koksowniczych komorach lub gorących piecach hutniczych chwalili sobie ten przysmak, który nie tylko sycił, ale dawał siłę w myśl przysłowia:„ jak chłop zje żuru, bydzie jak z muru”

W czasach, kiedy Napoleon wraz z wojskiem wkroczył na Śląsk, pewien oficer napoleoński zapragnął skosztować tego wykwintnego dania obiadowego. Skosztowawszy tego przysmaku, oficer pełen uznania zawołał: „co za wspaniała codzienna zupa - la potage du jour” (czytaj:
la potaż dy żur) Od tego czasu potrawa ta przyjęła nazwę „żur”

Fragment z książki "Śląskie kamienie. Śląsk w barwach czasu" K. B. Wyppich

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Co do szrotu, to był on z żyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nastaw żuru starczał na wiele, wiele dni. Zwykle nie zużywano całego nastawu. Po codziennym odlaniu części nastawu, uzupełniano go mąką i wodą. W ten sposób można było mieć pewność codziennego, pożywnego posiłku. Można tez dodać przyprawy: liść laurowy, majeranek ....
Dobre, zdrowe i pożywne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lubię żur ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A kaj mozna dostać ta ksiónżka?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Panem,to najlepsza zupa na świecie;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.