Facebook Google+ Twitter

Nie ma mocnych na Inter

Jak burza podąża Inter po oczekiwane od lat Scudetto wywalczone na boisku. Tym razem podopieczni Roberto Manciniego wygrali z Sampdorią. Swoje zwycięstwa odniosły również Roma, Milan i Viola. Gorąco robi się w dole tabeli.

Serie A/ Marek IwaniszynLider Serie A nie zwalnia tempa. Tym razem Inter wygrał w Genui 2:0 i było to 14-ste z rzędu zwycięstwo Nerrazzurich w Serie A. Oba zespoły spotkały się na Stadio Luigi Freearis w zeszłym tygodniu. W półfinale Coppa Italia Inter rozbił rywala 3:0. Zawodnicy Dorii liczyli wczoraj na remis. Bardzo się jednak zawiedli.
Mecz dla podopiecznych Roberto Manciniego ułożył się znakomicie. Gospodarze od siódmej minuty zmuszeni byli grać w osłabieniu. Czerwoną kartkę otrzymał Gennaro Delvecchio, który głową uderzył Marco Materazziego. Pierwszą bramkę w 38. minucie zdobył Szwed Ibrahimovic, który strzałem głową pokonał bramkarza rywali. Piłkę w tej sytuacji dogrywał Maicon.
Na 15. minut przed końcem spotkania padła druga bramka dla gości. Tym razem to Szwed dogrywał piłkę, a Maicon pokonał bramkarza rywali. Po meczu Mancini tradycyjnie przypomniał, że do końca sezonu jeszcze daleko i kwestia tytułu mistrzowskiego wcale nie jest jeszcze przesądzona. Z pewnością ważne będzie kolejne spotkanie. Za tydzień na San Siro przyjedzie wicelider ze stolicy – Roma.


Lazio wygrywa na Sycylii

Wysokiej porażki na własnym obiekcie doznała drużyna Palermo. Sycylijczycy ulegli na własnym obiekcie Lazio 0:3! W zespole gości po raz drugi z rzędu zabrakło Massimo Oddo. W tygodniu ostatecznie podpisał on kontrakt z Milanem i pożegnał się z Lazio na dobre. Jednak dzięki znakomitej postawie zespołu na Sycylii nikt za byłym kapitanem nie tęskni.

Pierwsza połowa nie zapowiadała jednak tak zdecydowanego zwycięstwa stołecznego zespołu. To właśnie gospodarze atakowali częściej i groźniej. Razili jednak dużą nieskutecznością i w tym należy upatrywać głównej przyczyny sobotniej klęski. Kiedy wydawało się, że pierwsza część spotkania zakończy się bezbramkowym remisem, bramkę dla gości strzelił Tommaso Rocchi. Po zmianie stron sytuacja uległa zmianie. Gospodarze stracili impet, a goście szybko podwyższyli stan rywalizacji na 0:2.
W 52. minucie gry Sivigli strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy. Wykorzystał znakomite, crossowe podanie Cristiana Ledesmy. Od tego momentu goście nacierali coraz bardziej. Gospodarzom nie pomogły zmiany. Na boisku w miejsce Brasciano i Cassaniego pojawili się Brienza oraz Diana ale ich wejście niewiele zmieniło. Wynik meczu ustalił w 77. minucie spotkania z rzutu karnego Rocchi. Faulowany w nim był znakomicie dysponowany tego dnia Makinwa.

Po meczu trener Delio Rossi dziękował swoim podopiecznym za miły prezent urodzinowy. Wyraził również zadowolenie z postawy Behramiego, prawego obrońcy Biancoceleste, który zastąpił w podstawowym składzie Oddo. Palermo przerwało serię trzech kolejnych zwycięstw na własnym stadionie, natomiast Lazio przerwało serie dwóch kolejnych remisów w Serie A.


Skromne zwycięstwo Romy

Szóste z rzędu zwycięstwo Romy na Stadio Olimpico rodziło się w wielkich bólach i jak się okazało nie było spacerkiem. Przed meczem nikt nie dawał większych szans zespołowi Sieny, który w ostatnich sześciu wyjazdowych potyczkach w Serie A czterokrotnie przegrywał, a dwukrotnie remisował. Spotkanie rozpoczęło się sensacyjnie. Bramkę zdobyła drużyna gości, jednak sędzia Giannoccardo uznał, że zawodnik gości był na pozycji spalonej i bramki nie było. Roma w pierwszej części stworzyła sobie dwie dogodne okazje do zdobycia bramki. Jednak ani Vucinic ani Pizarro nie potrafili pokonać bramkarza rywali. Sztuka ta udała się dopiero w 62. minucie temu pierwszemu. Po dokładnym podaniu Tavano 24-letni napastnik strzelił swoją pierwszą bramkę w tym sezonie.
W końcówce nie brakowało emocji. Dogodne okazje by wyrównać stworzyła sobie drużyna gości. Jednak ani Chiesa, ani Portanova nie potrafili ich wykorzystać. W doliczonym czasie gry swoje niezadowolenie z wyniku wyładował Locatelli na De Rossim. Po uderzeniu zawodnika Romy musiał opuścić plac gry, a wynik nie uległ już zmianie.


Mistrzem Toskanii jest Viola



Derby Toskanii zakończyły się zwycięstwem Fiorentiny 2:1. Zwycięstwo Tabela Serie A - stan na 29.01.2007 r. / Opracował Marek Iwaniszyn podopiecznych Cesare Prandelliego nie było jednak wcale takie pewne. Bo po pierwszych 45 minutach to Livorno prowadziło 1:0. Bramkę, po pięknej indywidualnej akcji strzelił Lucarelli. Była to jedna z nielicznych akcji gości. Bo to Viola dyktowała warunki. Udokumentowała to dopiero w 68. minucie, kiedy to wyrównującą bramkę zdobył Luca Toni, dobijając strzał Mutu. Było to 10. trafienie Toniego w sezonie. Zwycięska bramka padła w 82. minucie. Piłkę dośrodkowywał Ujfalusi, Toni dokładnie zgrał ją do Jorgensena, a ten wpakował piłkę do bramki zapewniając „fioletowym” trzy punkty.


Milan się męczy



Milan po raz trzeci z rzędu zdobył komplet punktów na San Siro. Zwycięstwo podopiecznym Carlo Ancelottiego nie przyszło jednak łatwo. Jedyną bramkę spotkania zdobył w 76. minucie „Pippo” Inzaghi, dla którego było to dopiero drugie ligowe trafienie w tym sezonie. W końcówce strzelec jednej bramki w zeszłorocznych finałach mistrzostw świata mógł jeszcze podwyższyć wynik, jednak jego strzał wybronił bramkarz Parmy. Warto zauważyć, że Inzaghi nie wyszedł w pierwszym składzie Rossonerrich. Mimo to pojawił się na boisku jeszcze w pierwszej części spotkania. W 29. minucie kontuzji doznał Brocchi i w jego miejsce pojawił się właśnie wspomniany 34-letni napastnik Milanu. Parma przegrała po raz trzeci z rzędu na wyjeździe.


Udinese wygrywa w Turynie


Trzeciej z rzędu porażki na własnym obiekcie doznała drużyna Torino. Tym razem pogromcą zespołu Alberto Zaccheroniego okazała się drużyna z Udine. Po pierwszej połowie goście prowadzili pewnie 2:0. Bramki strzelali w 18. minucie - Obodo i w 32. - Barreto. Po zmianie stron trzecią dołożył w 61. minucie Asamoah. Ta bramka wzbudziła wiele kontrowersji albowiem piłkarz w chwili podania znajdował się na pozycji spalonej. Kilka minut później kolejnej znakomitej okazji do podwyższenia wyniku spotkania nie wykorzystał Di Natale. Gospodarze w końcówce próbowali odrobić straty. W 77. minucie bramkę zdobył po chaotycznej akcji Abbruscato. Zapędy na dobry wynik ugasiła jednak czerwona kartka dla Cioffiego. Mimo to Abbruscato strzelił jeszcze jedną bramkę. I to jaką! Piękne uderzenie z półobrotu zaskoczyło bramkarza gości. Na wyrównanie zabrakło jednak czasu.


Wiało nudą



Słabe spotkanie obejrzało 5 tysięcy widzów zgromadzonych na stadionie w Weronie, gdzie miejscowe Chievo podejmowało Empoli. Okazji do zdobycia bramek było jak na lekarstwo. Dodatkowo zawodnicy obu drużyn razili nieskutecznością. Bramek więc nie było. Było to typowe spotkanie bez historii. W barwach gospodarzy zabrakło Kamila Kosowskiego. Goście dzięki remisowi przerwali passę trzech kolejnych wyjazdowych porażek w Serie A.


Catania walczyła do końca



Trzeci mecz z rzędu bez zwycięstwa odnotowała drużyna Franco Colombo. Tym razem udało się jednak wywalczyć punkt – w dwóch poprzednich spotkaniach Catania przegrywała. Prowadzenie w 30. minucie objęli gospodarze. Piłkę do pustej bramki skierował Zampagna. Kilka minut później Atalanta miała kolejną dogodną okazję do zdobycia bramki. Jednak nie została ona wykorzystana.
W drugiej połowie to gospodarze powinni strzelać bramki. Jednak ani Zampagn, ani Ariatti, ani też Ventola nie potrafili trafić piłką do siatki. Co nie udawało się gospodarzom udało się gościom. Na dwie minuty przed końcem spotkania bramkę w swoim debiucie w Serie A strzelił Japończyk Marimoto.


Reggina opuszcza strefę spadkową


Trzy punkty w meczu z Cagliari wywalczył zespół Regginy, który tym samym opuścił strefę spadkową. Obie bramki zespół gości strzelił w drugiej odsłonie meczu. Pierwszą, w niespełna minutę po wznowieniu gry strzelił Vigiani, który strzałem głową nie dał żadnych szans Marco Fortinowi. Dwanaście minut później wynik meczu ustalił Modesto wykorzystując dokładne podanie strzelca pierwszej bramki.


Wyjazdowa wygrana Ascoli



Niespodzianką zakończyło się spotkanie Messiny z Ascoli. Podopieczni Nedo Sonettiego zanotowali pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie, a drugie w ogóle. Mimo, że aż do 89. minuty przegrywali 1:0. Zgodnie z oczekiwaniami 12 tysięcy kibiców zgromadzonych na Stadio San Filippo, gospodarze zaatakowali od pierwszych minut. Bramkę jednak zdobyli dopiero na kwadrans przed końcem spotkania. I to po rzucie karnym. Faulowany w nim był Iliev. Sędzia Paolo Tagliavento nie miał wyjścia i musiał wskazać na „wapno”. Dogodną okazję do zdobycia bramki bramki wykorzystał Alessandro Parisi, który pokonał jakże doświadczonego Gianluce Pagliuce. Kiedy wydawało się, że skromne zwycięstwo odniosą gospodarze wyrównującą bramkę po strzale głową zdobył Paolucci. Chwilę później czerwoną kartkę zobaczył Di Biagio i Ascoli musiało grać w dziesiątkę. Nie zamierzało się jednak bronić, co przyniosło skutek w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Soncin zagrał do Paolucciego, a ten po raz drugi w przeciągu kilku minut pokonał Gabriele Paolettiego i sensacja stała się faktem. Dzięki temu zwycięstwu zespół Bianconerrich nawiązał kontakt z rywalami i prawdopodobnie powalczy jeszcze o utrzymanie w Serie A. Messina tymczasem sama spadła na miejsce, które oznacza spadek do Serie B. Walka o utrzymanie już zapowiada się pasjonująco.

Wyniki 21. kolejki:

Torino 2:3 Udinese

Elvis Abbruscato 77', 90' – Christian Obodo 18', Paulo Vitor De Souza Barreto 32', Gyan Asamoah 61'


Palermo 0:3 Lazio

Tommaso Rocchi 45', 77'-karny Sebastiano Siviglia 52',


Milan 1:0 Parma

Filippo Inzaghi 76'


Roma 1:0 Siena

Mirko Vuviniv 62'


Fiorentina 2:1 Livorno

Luca Toni 68', Martin Jorgensen 82' – Cristiano Lucarelli 27'


Chievo 0:0 Empoli


Atalanta 1:1 Catania

Riccardo Zampagna 30' – Takayuki Marimoto 88'


Cagliari 0:2 Reggina

Luca Vigiani 46', Francesco Modesto 58'


Messina 1:2 Ascoli

Alessandro Parisi 75'-karny – Michele Paolucci 89', 90'


Sampdoria 0:2 Inter

Zlatan Ibrahimovic 38', Maicon 75'

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 29.01.2007 20:53

Tekst fajny. Niespodzianki były w Palermo i trochę w Cagliari. Reszta raczej przewidywalna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.