Facebook Google+ Twitter

Nie ma nas? – czyli o Poluzjantach słów kilka

Poluzjanci są zespołem założonym przez kilku studentów Akademii Muzycznej w Katowicach niemalże 12 lat temu. Jak sami twierdzą są przede wszystkim kolegami, a dopiero później członkami jednego zespołu.

fot. M.ObryckiKażdy z nich osiągnął już sukces na polskim rynku muzycznym, grając z wieloma czołowymi artystami polskiego (i nie tylko) show-biznesu.
Grając w zespole, uzupełniają się swoimi fascynacjami jazz-rockiem, R&B, soul’em, co wyraźnie widać się w ich muzyce. Pierwsza płyta, zatytułowana „Tak po prostu”, wydana w 2000 roku, zdobyła uznanie w kręgach muzycznych, a także zapewniła muzykom wielu wiernych słuchaczy. Piosenki skomponowane przez Kubę Badacha, nie są piosenkami, które łatwo można usłyszeć w rozgłośniach radiowych. Z prostej przyczyny: nie każdy wie, w jakiej stylistyce osadzona jest muzyka zespołu. Melodie wydają się nieskomplikowane, a jednak „tak po prostu” w ucho nie wpadają.

Muzyka to jednak taka, do której się wraca, i która nawet po latach słuchania nie przestaje fascynować. Z jednej strony mamy wyraźny groove’owy dźwięk basu Piotra Żaczka, dzięki któremu można odnieść wrażenie, że muzyka jest przeznaczona do zabawy. W pewnym sensie tak jest, muzyka kierowana jest przede wszystkim do ludzi młodych. Jednak świat młodych ludzi to nie tylko beztroska i zabawa, ale też często nieumiejętność odnalezienia się we współczesnej rzeczywistości i co za tym idzie  - samotność. Nie brakuje więc na płycie nostalgicznych piosenek (nie mylić ze smętnymi), w których każdy dźwięk został skrupulatnie przemyślany, tak aby w sposób jak najbardziej obrazowy przedstawić problematykę utworu.

Kolejnym bardzo ważnym akcentem na płycie i w całym repertuarze zespołu są teksty. Płyta przynosi wiele tekstów na wysokim poziomie literackim, które z drugiej strony nie przestają być tekstami piosenek. Autorem jednego tekstu pt. „Nie ma nas” jest, nieżyjący już poeta, Jacek Falkiewicz. O niebanalności i poetyckości  tekstu świadczą chociażby słowa „Wszędzie jesteśmy niezupełnie, wszystko robimy nie do końca” . W podobny sposób pisze „nadworny” tekściarz zespołu – Janusz Onufrowicz. Niejednoznaczność i koncept są cechami rozpoznawczymi jego tekstów. To właśnie on jest autorem większości tekstów na płycie.

Koncert tej formacji również przekracza standardy obecnie bardzo modne. Każdy ich występ jest inny i nie chodzi tu tylko o zmianę szyku w kolejności wykonywanych utworów. Już w głosie wokalisty, Kuby Badacha, słychać, że każdy utwór jest kolejną soulowo-funkowo-jazzową improwizacją. Natomiast w harmonii, jaką tworzy z pozostałymi Poluzjantami, powstaje nowa jakość muzyczna z pogranicza wielu gatunków. Nie jest to jednak muzyka niezrozumiała, nad wyraz eksperymentalna. Jest to muzyka, przy której można się jednocześnie bawić (elementy funk’u), zachwycać się nią (jazz, soul) lub po prostu wysłuchać i docenić kunszt grających muzyków.

Kolejne koncerty zespołu, który nota bene zostały zorganizowane przez jego fanów, odbędą się 18 stycznia fot. M.Obrycki 2007 roku, w Lublinie, w pubie Johnny’s Bar & Restaurant oraz 13 lutego w Białymstoku w kawiarni FAMA. Muzycy, mimo iż są jednymi z najbardziej rozchwytywanych sidemenów w kraju, od 12 lat spotykają się w swoim gronie jako Poluzjanci. Odbywa się to niestety bardzo rzadko. Fani zespołu nie chcą jednak słyszeć słów w stylu „Nie ma nas” – pochodzących od tytułu jednej z piosenek Poluzjantów. W związku z tym nie tylko z niecierpliwością czekają na koncerty, ale organizują im kolejne. 

Warto sprawdzić samemu jak grają najlepsi muzycy w kraju, którzy są przede wszystkim zespołem czerpiącym radość ze wspólnego grania, ale też jednocześnie fenomenem na polskim rynku muzycznym.

 


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.