Facebook Google+ Twitter

Nie ma pracy i nie ma nas

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-01-27 08:44

Zdeptane ambicje po miesiącach poszukiwania pracy. Nadchodzi moment, w którym aspiracje zmniejszają się wprost proporcjonalnie do wzrostu bezrobocia w kraju. To będzie krótka, impulsywna myśl w chwili wściekłości i beznadziei.

Jest! Wymagania się zgadzają, firma inwestuje w pracowników i są możliwości awansu. Jedyną przeszkodą może okazać się brak doświadczenia. Próba nie strzelba; trzeba wysłać CV i list motywacyjny. Czekam tydzień, dwa. Rekrutacja zakończona. Nie udało się tym razem, ale jest jeszcze tyle ogłoszeń.

Hurtem kilka życiorysów dziennie drogą elektroniczną do różnych pracodawców. Kilka znanych firm nie zamieściło ogłoszeń, więc lepiej iść osobiście. Miłe panie w sekretariacie mówią, że na dzień dzisiejszy firma nie potrzebuje nowych pracowników, ale jak coś się pojawi to na pewno zadzwonią. W dwóch udało się przedłożyć CV samemu szefowi, ale żaden nawet nie udawał, że jest zainteresowany.

Koleżanka ma kolejną fajną pracę i mówi, że trzeba tylko chcieć. Najpierw w Krakowie w banku City Handlowy pracowała w marketingu, ale chciała wyjechać do innego miasta. Zaryzykowała i znalazła od razu świetną pracę. Nie wiadomo dlaczego już tam nie pracuje. Nikt nie pyta. Ale ma już nową w banku. Bo trzeba tylko chcieć.

Nie może być aż tak źle. Statystyki podają, iż nastąpił wzrost bezrobocia absolwentów uczelni wyższych o 30 proc. w 2010 roku w porównaniu do poprzedniego. Co gorsza urzędy pracy w marcu tego roku posiadały znikomą ilość ofert pracy dla tych, którzy zdecydowali się na dalszą edukację po szkole średniej. Obecnie nastąpiły cięcia w dofinansowaniu programów wspomagających walkę z bezrobociem. Z jednej strony młodzi ludzie mogli poszerzyć swoją wiedzę i praktykę poprzez uczęszczanie na różne kursy i szkolenia. Z drugiej strony osoba bezrobotna kończąca tego rodzaju kurs nie jest wystarczająco obiecującym kandydatem dla pracodawcy z powodu braku doświadczenia i wiedzy.

Rację mają ci, którzy mówią, iż tylko silni przetrwają. Ci, którzy wierzą w swoje siły, nie do końca uczciwie mówią o swoich umiejętnościach, a wręcz potrafią je tak ubarwić, iż nawet w razie niepowodzenia w firmie z twarzą przyznają się lub w ekspresowym tempie nadrabiają zaległości.

Trzeba się rozpychać łokciami i walić do drzwi tam, gdzie mogłoby się wydawać nie ma dla nas miejsca. Skromność, uczciwość i wrażliwość są potrzebne dla niewielu pracodawców bo tak naprawdę wiedza jest tylko podstawą, reszta to chęć uczenia się, podnoszenia kwalifikacji i rozsądek. Brak pracy bywa bolesny, szczególnie gdy człowiek znajduje się w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim otoczeniu. Możliwe, że biorąc co jest okaże się wkrótce drabiną do sukcesu, a jak nie? Trzeba znaleźć inny cel. To już tyle.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

nm
  • nm
  • 03.10.2011 18:17

/ W PO ćpają?Piromani? WYNIKI WYBORÓW: PIS-47%,PO-24%,SLD-4,8%,PSL-4%,PNJ -0,1% ,POliogłup 0,9%.-TYLKO J.KACZYŃSKI PREMIEREM.Prezydent(MANIPULUJE?) dając odznaczenia MIESZA w KAMPANI.-ŁAMIE PRAWO?CHAM nowak z PO? Tysek KŁAMIE?-Jak UE pozna PRAWDZIWE ZADŁUŻENIE POLSKI-to SPADNIEMY NA OSTATNIE MIEJSCE NA ŚWIECIE.KOMPROMITACJAsądaży:wybiórczej,tvn,tvn24, polityki,obop,...-nie dajmy się KŁAMSTWOM PSEUDO-MEDIOM .-studenci plotkują -TOTALNA KOMPROMITACJAPObolszewi,CYNIZM,OBŁUDA,HIPOKRYZJA,MATACZENIE,BŁAZENADA,CYRK,. .. .jakimi błaznami otacza się tysek?-(nie)rząd NIEROBÓW(PO,PSL): prawie żadnych reform-TYLKO ZADŁUŻANIE POLSKI (POLAKÓW) -w ciągu 4 lat ZADŁUŻENIE o 400 mld. zŁ(prawdziwe zadłużenie jest prawdopodobnie WIELOKROTNIE WIĘKSZE-skrywane przez ten rząd i dlatego chcą dalej rządzić ,aby PRAWDZIWEGO ZADŁUŻENIA NIE POZNALI POLACY,ANI UE-wszystkie miasta POLSKI sąZADŁUŻONEprzez:kredyty,obligacje,inne instrumenty,...,-rząd OKRADŁ pieniądze z OFE i ZADŁUŻA przyszłych emerytów (dzisiejszych studentów i małych dzieci)).CZERWONA KARTKA w wyborach dla PObolszewi( PO,SLD) -TOTALNA KOMPROMITACJA SLD-Wzaiątek i Napieralski chcieli oszukać społeczeństwo-boją się transmisji całej debaty z ROSTOWSKIM,aby sopołeczeństwo nie dowiedziało się PRAWDZIWEGO OBLICZA i programu SLD-czego się BOI,gdzie ich OTWARCIE na społeczeństwo,czy tak jak PO chce UKRYĆ prawdziwy program przed społeczeństwem?czy dopadła ich paranoja?-mówią studenci-czy SLD chce jak PO dążą jedynie do WŁADZY i STOŁKÓW dla KOLESI ?,a nie obchodzi ich dobro WSZYSTKICH OBYWATELI POLSKI.CZY partie OSZUSTÓW?SLD i PO,-NIEWIARYGODNE-skoro chcą debaty ZAMKNIĘTEJ dla TV,a nie szczerej, prawdziwej,konkretnej rozmowy merytorycznej o budzecie i programach tych parti na żywo w TV -aby społeczeństwo dowiedziało się co NAPRAWDĘ MYŚLĄ TE PARTIE.Czy"jutro bez obaw"-czy"OBAWY OD JUTRA" dzięki podpisaniu umowy z center klap?PO PROWADZĄ POLSKĘ DO WIĘKSZEJ ZAGŁADY NIŻ GRECJA.Tusk powinien kupić gwożdzie do trumny PO. PO eksmituje na bruk.
,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Kazimierzu Kolebuk - nie mam zamiaru się licytować ilością wysłanych ofert i CV. To najczęściej boleśnie postrzegane doświadczenia, gdy po kilkuset razach nie kończą się pozytywnie. Przy całej obojętności Państwa na problem jedynym rozwiązaniem jest własna determinacja i siła. Lecz nie są to cechy częste u poszukujących pracę - częstsze u ludzi z marginesu, u właścicieli firm i uprawiających ekstremalne sporty. Nie są to cechy najemnej siły roboczej. Państwo, udzielając pożyczek dla bezrobotnych na zakładanie przez nich firm, tak naprawdę kryje się przed odpowiedzialnością za mizerię na rynku pracy. Nasze władze, jak to już nie raz podkreślałem umieją wydawać nasze pieniądze, nie umieją niestety spowodować by ich było coraz więcej - czyli stwarzać właściwe warunki dla rozwoju i funkcjonowania firm.
Bo wydanie po czterdzieści tysięcy złotych dla każdej firmy powstającej z "bezrobocia" to statystycznie strata 70 % tej kwoty dla kraju w ciągu siedmiu lat. To wskazuje, że patrzenie na problem z jedego punku widzenia nigdy nie niesie oczekiwanych rozwiązań. Niestety w kraju nie ma centralnych celów i nie ma strategii - żadnej. Są jedynie oddzielne strategie: Kowalskiego - który akurat jest Ministrem Pracy, Kozłowskiego - akuratnie Ministra Infrastruktury, itd, itd. Nie ma celów dla kraju. Są cele Kowalskiego i Kozłowskiego. A właściwie te cele mają nazwiska: Kozłowski, Kowalski.
I tak to się toczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janusz Szachowski
  • Janusz Szachowski
  • 28.01.2011 19:21

Panie Kolebuk.Powtórzę - encyklopedycznie scharakteryzować można pana tak: polski gawędziarz społecznościowego serwisu dziennikarstwa obywatelskiego Wiadomości 24 z przełomu pierwszego i drugiego dziesięciolecia XXI w.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolosalnego, bezpośredniego wpływu na wzrost lub spadek bezrobocia to rząd nie ma.
Ale pośredni - owszem, owszem. Przede wszystkim przez stabilne przepisy, pewność prawa, czytelność, tworzenie ogólnej atmosfery wokół gospodarki. Transparentność
(brak przekrętów na górze), zwalczanie korupcji, zmniejszanie ilości zezwoleń itd. Czu zauważyliście, że jeśli ktoś ma pomysł na jakieś działanie ekonomiczne, to najpierw
zastanawia się czy może to zrobić, czy musi ten pomysł gdzieś zgłaszać itp. Ta sytuacja wynika ze zbyt skomplikowanych przepisów, które ograniczają przedsiębiorczość. Wiadomo, że mały i średni biznes tworzą większą część miejsc pracy. A tutaj właśnie te ograniczenia psychologiczne są największe. Czy można sobie wyobrazić taką sytuację: złapałem kontakt z wytwórcą jakiegoś produktu w atrakcyjnej
cenie. Mógłbym na tym zarobić kupując hurtem i sprzedając po wyższej cenie. Normalny handel. Ale jak nie mam zarejestrowanej firmy - nic z tego. A można by
przeprowadzić całą transakcję, rozliczyć koszty, obliczyć i zapłacić podatek, zachować dokumenty i wcale nie zakładać firmy do tego celu. NIEMOŻLIWE. Albo taki numer: rząd apeluje , żeby, ze względu na pogarszającą się kondycję osób bezrobotnych, przedsiębiorcy przyjęli przynajmniej 1 nowego pracownika. Dało by się?
Myślę, że tak. Ale jaka dzisiaj byłaby na taki apel reakcja? A gdyby tak atmosfera w
Polsce była lepsza - kto wie czy taki solidaryzm społeczny by nie wypalił. Dzisiaj większośćregulacji prawnych opiera się na zasadzie: każdy kombinuje i chce
oszukać a więc przepisy muszą przewidzieć wszystko. Efekt jest taki, że nie podejmuje się drobnych przedsięwzięć ze względu na stopień trudności pozostawania
w zgodzie z prawem a za to wzrasta liczba przekrętów na wielką skalę. Czy ktoś jeszcze pamięta, że pod koniec lat 80. ub. wieku 1 km autostrady miał kosztować
1 milion dolarów. Teraz kosztuje już miliard. 1 milion kosztuje 1 metr. A więc jest z czego się paść. Ech, takie czasy, a pracy nijak znaleźć nie mogę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.01.2011 15:00

@Robert Kamiński - proszę zatem wskazać ten kolosalny wpływ państwa pod rządami Kaczyńskiego na naszą gospodarkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Kolebuk jak zwykle zaprzecza oczywistym faktom.
Czy 4-3 lata temu nie było gwałtownego przyspieszenia gospodarczego ????
Niestety powróciła ekipa jaką znamy z afer Michnik-Rywin czy Orlen i wszystko w normie.
Rządzą specjaliści.
Państwo ma kolosalny wpływ na gospodarkę i nie chodzi tu o jakieś ulgi podatkowe , ZUSy czy obniżanie kosztów pracy , które pozostają jedynie bajką dla grzecznych dzieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.01.2011 09:42

Rządzący mają tylko pośredni wpływ na wielkość zatrudnienia i zmniejszenie skali bezrobocia. Nie wiem skąd pani Dorota czerpie ostatnie dane na temat aktualnego bezrobocia (domyślam się, ze to Radio Maryja służące PiS rozsiewa te nieprawdziwe informacje). Dane GUS mówią co innego.
Rząd stymuluje zatrudnienie poprzez ulgi w podatkach, wysokość składki na zabezpieczenia społeczne i zdrowotne, ulgi inwestycyjne i stabilność prawa oraz polityki (wahania kursowe mają istotny wpływ na opłacalność eksportu i koszty w imporcie). Koszty zatrudnienia w Polsce są nadal wysokie, ponieważ poziom technologiczny produkcji jest nadal niezadowalający. Ekipa, która marzy się pani Dorocie ma raczej nikłe pojęcie o gospodarce i ekonomii.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.01.2011 01:42

Pani Doroto myśli Pani że głosowanie na X (wydaje się, że wiem o czym Pani pisała) zmieniłoby radykalnie obecną sytuację na rynku pracy? Ja myślę, że głównie ekonomia ma to wpływ w skali makro i mikro, to głównie inwestycje w nowe technologie i zapotrzebowanie na specjalistów IT, inżynierów, naukowców są najbardziej rokujące, nie humaniści. Poza tym to rynek rządzi. Taka jest prawda pomijając wiele innych przyczyn bezrobocia. I jeszcze jedno - artykuł - impuls.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Doroto, niestety taka jest smutna prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A na kogo pani głosowała pani Agnieszko? Moja znajoma wpadła w rozpacz kiedy przeczytała w gazecie że osoby po 35 roku życia nie będą mogły uczestniczyć w programie >rodzina na swoim< ( dla przypomnienia: zgodnie z tym programem budżet państwa finansuje się część odsetek od od kredytu mieszkaniowego). Kiedy zapytałam na kogo głosowała zapytała >a co to ma do rzeczy?<. Po prostu beznadzieja. Jeżeli ludzie nie widzą związku między wyborami a własną sytuacją ekonomiczną nie jest dobrze z wyedukowaniem młodego pokolenia.
W latach 2006 - 2007 stopa bezrobocia spadła prawie dwukrotnie: z 16,1% (wg BAEL) w I kwartale 2006 r. do 9,0% w III kwartale roku 2007. W miesiącu grudniu 2010r. stopa bezrobocia wynosi 12.3 % i wykazuje tendencję wzrostową. Ale oczywiście wielu ludzi uważa, że nie ma to nic wspólnego z rządzeniem państwem, jest tysiąc usprawiedliwień dla ekipy rządzącej. A bezrobotni, no cóż, słyszałam ostatnio od moich znajomych >młodych wykształconych z wielkich miast<, że są to tacy ludzie, którym się po prostu nie chce pracować... Lepiej nie będzie. Dalej głosujcie tak jak głosowaliście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.