Facebook Google+ Twitter

Nie ma różnicy między dilerem a uzależnionym?

Karalność za posiadanie i używanie narkotyków - kilka wniosków na podstawie raportu prof. Krajewskiego.

Narkotyki / Fot. Wikimedia commons. Licencja CC. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Pyschoactive_Drugs.jpgW Katedrze Kryminologii Uniwersytetu Jagiellońskiego przy finansowym wsparciu Open Society Institute, oraz programu Unii Europejskiej Connections przeprowadzono sondaż empiryczny akt sądowych spraw o posiadanie narkotyków. Jeśli można pokusić się o uogólniające wnioski wynikające z powstałego na tej podstawie raportu, którego autorem jest wybitny specjalista, profesor prawa Krzysztof Krajewski, przyniosą one nowe spojrzenie na politykę narkotykową w Polsce, na polską ustawę antynarkotykową a przede wszystkim, dowiodą jak bardzo nasze myślenie o użytkownikach narkotyków jest stereotypowe.


Diler czy użytkownik narkotyków - nie ma różnicy?


Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że polska ustawa antynarkotykowa karze za każdą ilość narkotyków - trudno nie pomyśleć że polskie prawo niestety traktuje niemal w jednakowy sposób użytkownika narkotyków (nawet tzw. "niedzielnego") jak i dilera.

Ilości posiadanych narkotyków w opisanych w raporcie sytuacjach są bowiem minimalne. Na 67 przypadków wykrycia u poszczególnych osób przez policję posiadania marihuany, 34 proc. dotyczył posiadania do 0,5 g narkotyku, 21 proc. posiadania od 0,51 do 1 g, a 24 proc. posiadania do 3 g. Tylko 7 proc. badanych spraw dotyczyło posiadania powyżej 20 g marihuany, gdzie można mówić z pewnością o przeznaczeniu dealerskim. Tak samo w przypadku amfetaminy. Spośród 41 spraw, 60 proc. dotyczyło posiadania do 1 g.

Badaniami objęto akta 102 spraw wylosowanych spośród 417 spraw o przestępstwa z art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 2005 roku. Każda z nich zakończona została w 2005 roku prawomocnym orzeczeniem. Łącznie 108 osób zostało oskarżonych.

Z ciekawostek, które także dają do myślenia: przypadki posiadania narkotyków ujawniane były przez policję najczęściej w trakcie rutynowej służby patrolowej - 51 proc., zaś 9 proc. w trakcie kontroli drogowej. Najwięcej przypadków posiadania narkotyków wykryto w dni robocze - a tylko jedną czwartą wykryto w dni wolne od pracy. Najczęstszym środkiem odurzającym jaki posiadali użytkownicy była marihuana. Groźne substancje jak kokaina, heroina czy kompot należą do absolutnej rzadkości.

Edukować, leczyć - nie karać


W wielu krajach Europy Zachodniej działania policji, sądów i prokuratury w sprawach o posiadanie narkotyków nakierowane są dzisiaj nie tyle na karanie co na kierowanie ich sprawców do stosownych programów edukacyjnych, profilaktycznych, czy leczniczych. Tymczasem, jak dowiadujemy się z raportu, ten aspekt zdaje się niestety odgrywać w praktyce polskiej prokuratury oraz sądów o wiele mniejszą rolę.

Trudno nie zgodzić się z profesorem Krzysztofem Krajewskim kiedy pisze "[i]Biorąc pod uwagę to, że w większości badanych przypadków mieliśmy do czynienia z posiadaniem rzeczywiście niewielkich ilości środków, głównie marihuany i amfetaminy, które w takich ilościach w wielu krajach Europy Zachodniej nie są w ogóle przedmiotem zainteresowania organów ścigania (co nie znaczy, że ich posiadanie nie daje podstawy do interwencji o charakterze edukacyjnym, profilaktycznym lub w razie potrzeby terapeutycznym), potwierdza się przypuszczenie, że polskie prawo jest w tym zakresie bardzo restrykcyjne, a praktyka sądów bardzo rygorystyczna. Dodatkowo brak jest jasnych kryteriów ilościowych przypadku mniejszej wagi."

Statystyki bowiem mówią same za siebie. Tylko w 9 proc. badanych spraw sądy orzekły wobec skazanych karę bezwzględnego pozbawienia wolności, co świadczy o tym, że ilość przypadków rzeczywiście poważnych, o których można przypuszczać, że były związane z zajmowaniem się handlem narkotykami, była w badanej próbie niewielka. Aż w 63 proc. badanych spraw sądy orzekły jednak karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, często uzupełniając ją karą grzywny. Tylko niewielki odsetek orzeczonych kar stanowiło ograniczenie wolności (7 proc.), lub grzywna samoistna (21 proc.).

Na koniec ważna informacja - sam raport zawiera wiele określeń prawnych, odwołań do poszczególnych paragrafów ustawy antynarkotykowej w związku z czym zawarte w nim informacje postarałam się jak najbardziej uprościć. Gdyby jednak ktoś chciał przeczytać pełną wersję z opracowania raportu - do czego namawiam - proszę o kontakt.

***
Prof. dr hab. Krzysztof Krajewski, prawnik i socjolog, absolwent wydziału Prawa i Administracji UJ (1976) oraz Wydziału Historyczno-Filozoficznego UJ (1985). Kierownik Katedry Kryminologii na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autor m.in. monografii „Sens i bezsens prohibicji. Prawo karne wobec narkotyków i narkomanii” (2001), oraz licznych artykułów poświęconych problematyce polityki wobec narkotyków i narkomanii publikowanych w krajowych i zagranicznych czasopismach naukowych. Prezes Polskiego Towarzystwa Kryminologicznego im. prof. Stanisława Batawii oraz Prezydent Europejskiego Towarzystwa Kryminologicznego. W latach 2002-2007 członek Grupy Doradczej Międzynarodowego Programu Rozwoju Redukcji Szkód (International Harm Reduction Development) Fundacji Społeczeństwa Otwartego (Open Society Institute). Od roku 2007 członek Komitetu Naukowego Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (European Monitoring Centre for Drugs and Drug Addiction)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.