Facebook Google+ Twitter

Nie mogłem wymarzyć sobie lepszej drużyny - twierdzi Wojtek Ferens

Kibice znają Wojtka przede wszystkim z występów w Czarnych Radom. Teraz siatkarz debiutuje w rozgrywkach PlusLigi. Wojtek Ferens po spotkaniu Warszawy z Olsztynem zdecydował się opowiedzieć o początkach przygody z seniorską siatkówką.

Spotkanie nie ułożyło się dla was korzystnie. Co było przyczyną porażki?
Przede wszystkim, jeśli ktoś oglądał mecz z trybun, widział, że nie miał on jednostronnego przebiegu. Po obu stronach, w każdym secie, była walka. Zarówno Warszawa, jak i my, osiągaliśmy wysokie przewagi, by chwilę później przeciwnik je niwelował. Wydaje mi się, że w tym sezonie o wynikach zadecyduje szczęście w końcówkach. Niestety, póki co, my tego szczęścia nie posiadamy i może dlatego wynik wygląda tak, a nie inaczej.

Jak w ogóle czujesz się w Olsztynie?
Jestem bardzo zadowolony ze swojego wyboru. Wiadomo, że tęskni się za Radomiem, chciałoby się zostać po szkole, po rozłące z domem, ale nie żałuję. Przyjęto mnie bardzo ciepło, mamy świetnego trenera, świetną atmosferę w drużynie. Wszyscy wspierają nie tylko mnie, ale również i innych młodych zawodników, których przecież nie brakuje. Nie mogłem sobie wymarzyć lepszej drużyny na początek mojej kariery.

Pozwolę sobie nawiązać jeszcze do wątku radomskiego. Cieszysz się zapewne, że w końcu „wylądowałeś” w Olsztynie, bo inaczej nie grałbyś w PludzLidze...
Chciałbym stronić od takich wypowiedzi, ponieważ wiele kontrowersji krąży na ten temat. Wiadomo, że moim marzeniem było zacząć przygodę z siatkówką seniorską w PlusLidze. Chciałem zostać w Radomiu, ale wyszło, jak wyszło.

Wspomniałeś o innych młodych zawodnikach. Jak układa się wasza współpraca ze starszymi kolegami?
Wydaje mi się, że jeśli mowa w ogóle o jakimś dystansie, to tylko z naszej strony. Trzeba każdego zawodnika darzyć szacunkiem, szczególnie za jego umiejętności i doświadczenie ligowe, bo możemy się od nich dużo nauczyć. Ale u nas raczej w drużynie nie ma podziału na starszych i młodszych, jesteśmy jednym dobrym, zgranym zespołem. Zachowujemy się jak koledzy, często po meczach się spotykamy, rozmawiamy.

W meczu przeciwko Warszawie odegrałeś jedną z głównych ról.
Spodziewałeś się tego?

Cieszę się na pewno, że mogłem zagrać, a czy to była jedna z głównych ról to nie chcę oceniać, niech inni zrobią to za mnie. Trochę szkoda też, że moja gra nie przenosi się na taki wynik, który pozwoliłby nam zdobyć punkty ligowe.

Jakie cele na ten sezon ma Olsztyn?
Na pewno naszym głównym celem jest znalezienie się w „szóstce” i gra w późniejszych play-offach. W tym roku zespoły prezentują zbliżony poziom, o każde punkty będzie więc ciężko. Pozostaje nam zatem walczyć i niwelować błędy własne, bo popełniamy ich zbyt wiele.

Na koniec przekazuję Ci pozdrowienia od kibiców Czarnych, którzy chcieliby Twojego powrotu do zespołu…
Bardzo się cieszę i proszę o przekazanie również gorących pozdrowień. Naprawdę, dawali ogromne wsparcie i takich kibiców życzę każdemu zespołowi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.