Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18785 miejsce

Nie musi być wielka. Wystarczy, aby była długa. Długa Ziemia

Wybitni pisarze fantasy i science fiction – Terry Pratchett oraz Stephen Baxter – połączyli literackie talenty w celu stworzenia nowego cyklu powieści. Końcowym rezultatem ma być pięcioksiąg, którego otwierającym tomem jest „Długa Ziemia"

"Długa Ziemia"; źródło: www.proszynski.pl / Fot. Piotr Cieśliński/Dark CrayonW nieodległej przyszłości nieco ekscentryczny naukowiec i wynalazca zamieści w sieci plan budowy „krokera”. To niewielkie urządzenie umożliwi ludziom poruszanie się – kroczenie – pomiędzy równoległymi światami; w umownym zachodnim lub wschodnim kierunku. Kolejne Ziemie, niemal identyczne jak nasza – odtąd zwana „Ziemią podstawową” – są nieskażone cywilizacją, oferując swoje dobra i zasoby, ale również wolność od dotychczasowego porządku, a nawet codziennego życia. Z tym wszystkim wiążą się tylko dwie niedogodności: lekkie skurcze żołądka bezpośrednio po transferze i zadziwiająca barier dla wszelkich metalicznych form żelaza, która nie pozwala na ich przenoszenie.

Piętnaście lat po „dniu przekroczenia”, kiedy po raz pierwszy skorzystano z krokera na niezbadane dotąd rejony kolejnych długich Ziem wyrusza aerostatkiem para nietypowych podróżników. Pierwszym jest Joshua Valienté, samotnik i włóczykij, posiadający umiejętność wędrówki między światami bez konieczności używania kroker. Natomiast drugim, Lobsang, sztuczna inteligencja będąca, według własnych deklaracji, reinkarnacją tybetańskiego mechanika motocyklowego. Razem będą gromadzić wiedzę na temat równoległych światów i poznawać kryjące się na nich tajemnice.

W tle wyprawy Joshui i Lobsanga obywatele Ziemi podstawowej – zarówno możni i wpływowi, jak i zupełnie przeciętni – nieustannie mierzą się z konsekwencjami zbudowania kroker i odkrycia podróży między różnymi wersjami trzeciej planety od Słońca. Przemianie ulegają fundamentalne zasady ekonomii, wartości społeczne, normy prawne, a przede wszystkim życie. Tylko ludzka natura pozostaje taka sama – co niczego dobrego nie wróży.

(jeden) Świat to za mało


Pomysłodawcą cyklu Długiej Ziemi jest Terry Pratchett, znany przede wszystkim, jako twórca liczącej już czterdzieści tomów serii fantasy Świat Dysku (Discworld), choć należy odnotować, że jego autorstwa są również przygody Johnny Maxwella i Nomów czy powieści Dywan (The Carpet People), Nacja (Nation), Spryciarz z Londynu (Dodger) oraz Dobry omen (Good Omens – we współautorstwie z Neilem Gaimanem). Przeciętna popularność Koloru Magii (The Colour of Magic) – pierwszej książki o Świecie Dysku –– skłaniała Pratchetta do poszukiwania innych rozwiązań fabularnych. Krótka nowela Wysokie Megi (The High Meggas), będąca ewentualną podstawą dla większej całości, stanowiła rezultat takich dążeń. Jednak ze względu na sukces drugiej (i kolejnych) powieści o Świecie Dysku, na ponad dwadzieścia lat historia o równoległych Ziemiach została odłożona na bok.

Z kolei zaproszony do współpracy Stephen Baxter to pisarz tak zwanej twardej science-fiction, w przypadku której opowieść nierzadko schodzi na drugi plan, liczy się natomiast przywiązanie do wiedzy naukowej oraz rozwiązań technologicznych. Baxter pisał o przyszłości ludzi, podróżach kosmicznych, a jego dotychczasową najlepszą opowieścią jest autoryzowana kontynuacja Wehikułu czasu (The Time Machine) Herberta George’a Wellsa – Statki czasu (The Time Ships).

Trudno przesądzać o przyczynach, dla których Terry Pratchett zdecydował się na współpracę z Stephenem Baxterem – może z powodu pogłębiającej się choroby Alzheimera, a może zdając sobie sprawę z własnych ograniczeń w tworzeniu rzeczywistości w duchu powieści science fiction. W gruncie rzeczy nie jest to ważne. Konsekwencją połączenia dwóch pisarskich osobowości jest interesująca mieszanka niekiedy purnonsensowych pomysłów Terry’ego Pratchetta oraz ścisłego umysłu Stephena Baxtera, a więc niejako humoru i powagi w jednym.

Blask (nie tak znowu) fantastyczny


Jednak końcowy efekt współpracy pisarzy wywołuje – szczególnie po pierwszej lekturze – mieszane uczucia. Z jednej strony, rozwój wyjściowego pomysłu multiplikacji Ziemi (a właściwie, całego wszechświata) jest intrygujący i niewątpliwie wciągający. Perspektywa wędrówki po dziewiczych krainach, które w naszej (podstawowej) rzeczywistości zostały ucywilizowane, działa na wyobraźnię. Nie mniej, jak możliwość stanie się pionierem w XXI wieku. Z drugiej strony, początkowo nazbyt porwana narracja – krótkie rozdziały, przeskoki między bohaterami oraz wydarzeniami, w tym wypadku zarówno w czasie, jak i przestrzeni – utrudnia nieco skupienie i śledzenie fabuły. Treść Długiej Ziemi zdecydowanie lepiej wypada przy kolejnym czytaniu.

Jednocześnie, wątpliwości wzbudza zaawansowanie kolonizacji kolejnych wersji Ziemi, jaka miała nastąpić w ciągu zaledwie kilkunastu lat od momentu pierwszego przekroczenia. Szczególnie biorąc pod uwagę czas potrzebny na wędrówkę oraz ograniczenia wynikające z niemożności przenoszenia żelaznych elementów; a właściwie żelaza, jako takiego. Autorzy zwracają uwagę na trudy klasycznej pieszej podróży, ale równocześnie przedstawiają w rejonach odległych od Ziemi podstawowej rozbudowanych wiosek oraz miast, w których wykorzystywanie są zaawansowane technologie.

Długa Ziemia stanowi wprowadzenie do opowieści o równoległych światach. Jakkolwiek, książka może być czytana, jako zamknięta całość, to jednak kolejne tomy powinny przynieść rozwój postaci i kontynuowanie kluczowych, jak i pobocznych wątków, przedstawionych bądź jedynie zarysowanych w pierwszym tomie. Mimo pewnych wad, to lektura godna polecenia, nie tylko dla miłośników twórczości Terry’ego Pratchetta czy Stephena Baxtera, lecz adresowana do wszystkich zainteresowanych nieszablonowym podejściem do przeszłej i dalszej historii Ziemi i ludzkości. W końcu nikt tak naprawdę nie wie, jak „długa” może być Ziemia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.