Facebook Google+ Twitter

"Nie muszę sobie niczego udowadniać" - wywiad z Marcinem Bosakiem

Dziesięć lat temu skończył szkołę teatralną. Zrealizował swoje marzenia o pracy z Lupą i Holland. Obecnie na deskach Teatru Studio gra w monodramie "Rachatłukum". Gościem W24 w ramach cyklu "Znani - nam nieznani" był Marcin Bosak.

Kolejnym gościem W24 w ramach cyklu Urodził się w Łodzi i od najmłodszych lat pochłaniały go sztuki walki, gdyż trenował karate. "Przez moment miałem plany, żeby związać swoją przyszłość ze sportem, ale później musiałem je zweryfikować" - przyznaje. Przez krótki okres studiował też dziennikarstwo, ale szybko zorientował się, że to nie kierunek dla niego. Ostatecznie stanęło więc na warszawskiej Akademii Teatralnej i z perspektywy czasu przyznaje, że był to najlepszy wybór.

Szkołę teatralną ukończył dokładnie dekadę temu. "To było bardzo ciekawe dziesięć lat w moim życiu" - przyznaje Marcin Bosak. Udało mu się w tym czasie zagrać w wielu produkcjach telewizyjnych i filmowych, a także cały czas występować na deskach teatralnych. Zrealizował też swoje marzenia o pracy z Krystianem Lupą i Agnieszką Holland. Z tą drugą spotkał się już zawodowo kilka razy - między innymi przy pracy nad "W ciemności". "To dość abstrakcyjne uczucie dowiedzieć się, że film, w którym się zagrało, jest nominowany do Oscara" - zaznacza aktor.

Aktor Marcin Bosak gościł w redakcji W24 / Fot. Marta SkorupskaOprócz ról, które spotkały się z dużym uznaniem recenzentów i widzów, Marcin Bosak ma też na swoim koncie udział w produkcjach, które nie cieszyły się większym uznaniem, jak na przykład "Ciacho". "Nie obejrzałem tego filmu, gdyż ufam wszystkim ludziom, którzy nie powiedzieli o nim niczego dobrego" - wyznaje aktor.

W kwietniu na deskach stołecznego Teatru Studio miała miejsce premiera spektaklu "Rachatłukum", w którym zagrał Marcin Bosak. Aktor trafił na dzieło Jana Wolkersa kilka lat temu, gdy zaproponowano mu nagranie audiobooka. "Sięgając po raz pierwszy tę książkę, przeżyłem szok, a później wciągnęła mnie tak, że do tej pory przeczytałem ją kilka razy" - wspomina. Jakiś czas po nagraniu materiału, zrodził się pomysł stworzenia monodramu na podstawie tego tekstu. "Nie sądzę, żeby ten spektakl był skandalizujący - prowokacja występuje tutaj na poziomie języka, nie uprawiamy żadnej pornografii na scenie" - zaznacza Marcin Bosak. Co ciekawe, w trakcie prób do przedstawienia, powstał również scenariusz do filmu właśnie na podstawie "Rachatłukum" i obecnie aktor pracuje nad tym, by przystąpić do jego realizacji.

Obejrzyj cały wywiad z Marcinem Bosakiem:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Marcin Bosak - świetny aktor. Zazdroszczę Michałowi spotkania z nim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.