Facebook Google+ Twitter

"Nie myśl, że książki znikną". Podsumowanie 15. Targów Książki

Wczoraj zakończyły się w Krakowie 15. Targi Książki. Myślą przewodnią jubileuszowej imprezy były słowa Umberto Eco - "Nie myśl, że książki znikną".

Umberto Eco / Fot. UniversitZ pewnością książki nie znikną - co potwierdzają tłumy zainteresowanych nimi na tragach. Będą się jednak zmieniać. Już się zmieniły. Podobnie sposób ich postrzegania i funkcjonowania w dzisiejszym świecie, w którym także literatura jest towarem.

Problemem zatem jest już nie zmiana samego medium, jakim jest książka czyli zamiana papieru na ekran komputera czy czytnika ebooków, ale zmiana w rozumieniu literatury.

Sama idea targów, które chcąc nie chcąc sprowadzają funkcjonowanie i obieg literatury do popytu i podaży, wydaje się być pod tym względem uzasadniona. Również książki - każde bez wyjątku, potrzebują odpowiednich działań marketingowych i reklamy, a możliwość dotarcia do rzesz odbiorców tak różnych publikacji z wielu dziedzin, naturalnie jest utrudniona. Święto czytelnictwa staje się pod wieloma względami świętem komercji, ale przynajmniej komercji na wysokim poziomie, bo ta, czy tego chcemy czy nie, dotyka przecież w obecnych czasach wszystkich dziedzin kultury i sztuki.

Na tegorocznych targach, jak co roku, nie brakowało autorów, którzy prezentowali swoje publikacje. To skłoniło mnie jeszcze raz do zastanowienia się nad relacją autora i jego dzieła, bo z jednej strony mówi się o śmierci autora, o czym wspomniał Roland Barthes, a z drugiej zaś, sprzedając literaturę jak towar, traktujemy ją jako konkretną markę, a jest nią często właśnie nazwisko autora. W pewnych szczególnych przypadkach czytelnicy wybierają nie tyle literaturę, ile osobę, która pisze, poznając tym samym nie konkretne fakty, ale w pierwszej kolejności autora. Coraz częściej nie czyta się już ze względu na szczególne wartości moralne, poznawcze tekstu, ale ze względu na to, kto pisze bądź napisał. Nigdy przedtem osoba autora nie była tak związana z książką zwłaszcza beletrystyczną i z tym co ma do powiedzenia sam autor. Podróż do Afryki nie jest już opowieścią o wojażu po kontynencie, ale staje się relacją autora z jego podróży. Książka o wydarzeniach historycznych staje się zbiorem wspomnień konkretnego człowieka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.