Facebook Google+ Twitter

"Nie oddam szczęścia walkowerem". Przedpremierowa recenzja

Powieść "Nie oddam szczęścia walkowerem" Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej to słodko-gorzka historia dwóch zagubionych kobiet, które poszukują szczęścia i w dążeniu do celu obierają własną, nie zawsze właściwą, drogę.

okładka / Fot. wydawnictwo Czarna OwcaChyba każdy z nas choć raz stanął przez dylematem, czy posłuchać serca czy rozumu. Pierwsze mówi: "zaryzykuj i daj się porwać uczuciu", bo będziesz żałować, zaś drugi mówi: "nie idź tą drogą, bo się sparzysz, to się nie może udać". Co wybrać? Właśnie takie rozterki mają bohaterki powieści Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej.

Głównymi bohaterkami są Magda i Jagoda, dawne przyjaciółki ze szkolnej ławy, które utraciły kontakt na kilka lat. Ich przypadkowe spotkanie w sklepie z używaną odzieżą sprawia, że odnawiają łączące je niegdyś więzi. Zaczynają pisać do siebie maile, w których zwierzają się ze swoich problemów, wzlotów i upadków. Okazuje się, że te trzydziestoletnie już kobiety mają podobne losy - obie są o krok od romansu i mają w związku z tym podobne wątpliwości.

Magda jest rozwódką, porzuconą przez męża dla innej kobiety. Ma córkę Irenkę, która jest jej całym światem. Została wychowana w wierze chrześcijańskiej, wzięła ślub kościelny, który trudno unieważnić. W dodatku pracuje w katolickiej gazecie "On Żyje", dlatego boi się przyznać do życiowej porażki. Sytuacja komplikuje się, gdy poznaje Wiktora, żonatego mężczyznę z dwójką dzieci. Jest nim tak zauroczona, że nie przejmuje się, że ewentualny romans może zniszczyć życie wielu osób.

Jagoda jest nieszczęśliwą mężatką, której brakuje czułości i większego zainteresowania ze strony Piotra. Mają dwójkę dzieci - Matyldę i Jeremiasza. Niestety spędzają ze sobą mało czasu z powodu pracy. Brak bliskości na co dzień odbija się na ich relacjach, które stają się coraz bardziej chłodne. Do tego stopnia, że pożegnalny pocałunek z szefem przyprawia Jagodę o szybsze bicie serca, którego już dawno nie zaznała. O pokolenie od niej straszy Jerzy chce utrzymywać z nią bliższe kontakty, mimo że sam nie jest wolny. Jagoda musi zdecydować, czy wdać się w romans, czy ratować małżeństwo.

"Nie oddam szczęścia walkowerem" to powieść obyczajowa napisana w formie maili. To słodko-gorzka opowieść o dwóch zagubionych kobietach, które poszukują szczęścia i w dążeniu do celu obierają własną, nie zawsze właściwą, drogę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Powieść epistolarna wcale nie musi być pójściem na łatwiznę, jak choćby w przypadku "Cierpień młodego Wertera", "Niebezpiecznych związków" czy "Drakuli". Oczywiście jest to klasyka, do której nie porównuję powieści polskich autorek. Ale trzeba przyznać, że one całkiem nieźle poradziły sobie z tym gatunkiem - we współczesnej formie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bo pisanie listów to najłatwiejsza forma, dziś to są maile.
czy to jest oryginalne ? no chyba w swej łatwiźnie.
książki nie czytałam, przyznaję, ale też czytać nie będę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Historia może nie jest oryginalna, ale autorki miały ciekawy pomysł na powieść w formie maili.

Dziękuję za miłe słowa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Weroniko. recenzja świetna...jak zawsze ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Historie jakich wiele... ale recenzja interesująca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To fakt, dylemat tak wieczny jak istnieje ludzkość...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.