Pozycja materiału w rankingach:
Ekranizacja powieści Kazuo Ishiguro przedstawiona oczami reżysera Marka Romanka to dość niszowy film w gwiazdorskiej obsadzie. W idyllicznym świecie rozgrywają się indywidualne tragedie. Człowiek sprowadzony zostaje do roli przedmiotu.
Czy można człowieka wyhodować, by później wykorzystać go do własnych celów? W "Nie opuszczaj mnie" takie rzeczy mogą mieć miejsce. Fabuła filmu science fiction (chociaż jak podaje dystrybutor - bez science), jest raczej ciekawa i zdecydowanie nieszablonowa. Kathy (Carey Mulligan), Ruth (Keira Knightley) i Tommy (Andrew Garfield) uczą się w elitarnej szkole z internatem w Hailsham. Nauczyciele jednak nie wykładają dzieciakom historii Anglii. Od najmłodszych lat mówią im, jak powinni się czuć oraz w jaki sposób zachowywać się przy zetknięciu "z prawdziwym światem". Internat staje się swoistego rodzaju inkubatorem, w którym "przechowywani" są przyszli dawcy narządów. Gdy osiągną odpowiedni wiek - wysyłani są w świat, by spełniać swoją powinność. Ktoś musi umrzeć, by ktoś inny mógł żyć. Trójkę przyjaciół łączy niesamowita więź. Przez lata pielęgnowane uczucia, w obliczu zastanej rzeczywistości, muszą być jednak tłumione. Do pierwszych operacji pozostaje coraz mniej czasu.Zobacz także:
Artykuły
(128)
Galerie
(46)
Średnia ocen
(4.43)
Wiek: 25 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Długopisowa kleptomanka. Pożeraczka książek i filmów. Otwarta na każdą muzykę i nowe doznania. Z głową pełną poezji podąża przez świat. Uzależniona od miłości, kota i internetu.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Andrzej Szelbracikowski 17.03.2011 13:15
I znów patologiczny przykład "miłości" społeczeństwa naszych czasów! Tylko kiedy się ma pogardę do radości życia - takie patologie są możliwe, ba!...uważane za wspaniałe. To chore społeczności, chore na brak własnej miłości do siebie - LOVE YOU SELF!!! - w których coś takiego jako "elitarne oddanie" tfu!... jest możliwe. Pozdrawiam